Konsultant telefoniczny Ery a zmiana warunków umowy -problem


(RyleC) #1

Witam,

Czy mieliście w swoim życiu następującą sytuację (dotyczy osób mających stały abonament w jakiejś sieci komórkowej):

Dzwoni do mnie telemarketer i pyta: "czy rozmawiam z głównym użytkownikiem tego telefonu?" Po czym proponuje obniżenie rachunków poprzez zamówienie dodatkowych płatnych usług...

i drugie pytanie, wynikające z pierwszego: Czy oni mają do tego prawo? Przecież abonament to forma umowy, gdzie są 2 określone strony- osoba podpisująca umowę, oraz przedstawiciel sieci era. I wg mnie tylko i wyłącznie osoba której podpis widnieje na umowie ma prawo na swoje konto zamawiać dodatkowe usługi. A nie ten, kto telefon użytkuje...

Zastanawiam się nad złożeniem skargi i nie wiem czy ktoś z was próbował coś takiego i z jakim odzewem się spotkał...

pozdrawiam


(Sumowski) #2

To jest całkiem normalne i zgodne z umową. Pewnie konsultant miał na myśli "głównego użytkownika telefonu" a więc abonenta, a swoją drogą to raczej ty albo inaczej ten abonent łamie umowę, bo powierza tobie nie dość, że telefon to jeszcze możliwość korzystania z usług w sieci Era :wink:

Chcesz złożyć skargę na co? Bo trochę nie rozumiem. Sam jestem abonentem sieci Era i takie telefony zaraz przed końcem trwania umowy (w moim przypadku z 5-6 miesięcy) to norma, ja po prostu mówię dziękuję ale nie skorzystam, albo odrzucam telefony od +48 602 900


(Sp5fw) #3

Skargę możesz zawsze składać. Uważam, że gdybyś był zainteresowany dokonaniem zmian poproszono by Cię o nazwisko na kogo telefon jest zarejestrowany oraz hasło dostępu. Następnie przyjeżdża kurier z aneksem do umowy i dopiero zamyka się procedura. Bynajmniej w moim przypadku tak było.


(lazikar) #4

RyleC , popraw tytuł tematu, używając przycisku ac7a4cd89050aa6e.gif


(Wiktor 1996 96) #5

RyleC ,

a nie każe jak mówi, stranded , jest to normalne że dzwonią z ofertą i nie wiem na co chcesz złożyć skarge że co ,że dzwonią do ciebie :smiley:


(RyleC) #6

tak się składa, że akurat to ja mam 2 różne abonamenty na siebie i to ja widnieję jako strona umowy w obu przypadkach. I dlatego nie rozumiem dlaczego użytkownik, który odbiera numer (czyli osoba 3cia) ma prawo ingerować w warunki umowy? W umowie nie ma nigdzie zapisu o zakazie udostępniania karty SIM osobie trzeciej. I o ile ilość minut które ta osoba wydzwoni to moje ryzyko, to sposób naliczania kosztów regulowany jest właśnie umową abonencką. A pytanie o głównego użytkownika telefonu ( a nie abonenta) jest moim zdaniem wprowadzaniem ludzi w błąd bo sugeruje im, że mają prawo podejmować czynności mające określone skutki prawne i finansowe, mimo, że nie są do tego upoważnione


(marcin82) #7

Do mnie również dzwoniła pani i proponowała mixa: 30 zł * 36 m-cy i telefon za złotówkę ... żal.pl


(Przemek) #8

Jest jak najbardziej zgodne z umową i prawem polskim. Jestem SuperVisorem jednego z call ceter obsługujących kampanie sieci Era. Jezeli nie wyrażasz zgody na tego typu ofert zadzwoń pod 602 900 i poinformuj konsultanta, że nie wyrażasz zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celach marketingowych.

Pozdrawiam.

-- Dodane 05.07.2009 (N) 22:15 --

Co do ingerencji w umowę... jeśli chodzi o dodatkowe oferty, wystarczy potwierdzienie abonenta, że jest osobą decyzyjną. Natomiast zawieranie nowych umów wymaga podania pełnych danych ososbowych zgodnych z danymi w bazie Ery.


(RyleC) #9

Cyceron i właśnie o to mi chodzi: potwierdzać ma abonent a nie użytkownik telefonu-osoba która go odebrała! Nigdzie w umowie nie ma pozycji użytkownik telefonu w odniesieniu do usług abonamentowej. Wg strategii o której mówisz telefon może odebrać ktokolwiek (w tym przypadku który mnie sprowokował była moja matka więc ani wiek ani płeć nie były zgodne i "wykupiła" sobie za x złotych dodatkową usługę do abonamentu)- macie prawo zaproponować komuś np usługę za 1000.000 miesięcznie i wystarczy na to zgoda osoby która telefon odbierze, tak? i jest to wiążące wg was?

wg umowy strona jest tylko abonent albo przedstawiciel na podstawie okazanego pełnomocnictwa (umowa: paragraf 8 pkt 3.2 - strony umowy). W rozmowie telefonicznej nie ma możliwości weryfikacji upoważnienia, więc żadne decyzje nie powinny zapadać.

I nie, nie przeszkadza mi w tym przypadku fakt że ktoś do mnie z ery dzwoni. Przeszkadza mi to, ze mój pijany kolega który odbierze telefon za mnie zmusi mnie do szarpania się po sądach z firmą która stosuje moim zdaniem nieuczciwe praktyki względem swoich klientów


(fiesta) #10

Ale ustna deklaracja nie w tym momencie mocy prawnej, osobiście musisz podpisać aneks do umowy i dopiero wtedy operator może zmienić świadczone usługi. Więc nie wiem o co się burzysz ??


(Przemek) #11

W przypadku aktywacji usługi dodatkowej wystarczy ustne potwierdzenie, natomiast w przypadku zawarcia umowy/aneksu niezbędne jest podpisanie przy kurierze umowy i odesłanie jej do PTC. Konsultant pracujący na obsłudze ofert dodatkowy na mocy umowy z PTC nie ma pełnego wglądu do danych osobowych klienta ze względu na ochronę danych osobowych, jak również zgodnie z prawem polskim, klient nie musi być informowany o nagrywanych rozmowach.

W przypadku aktywacji oferty przez inna osobę - nie abonenta, czy nie osobę decyzyjną przysługuje Ci prawo do złożenia reklamacji w BOKu, telefonicznie, pisemnie na adres PTC sp. z o.o. bądź drogą elektroniczną na adres boa@era.pl.

Dla konsultanta wiążące jest potwierdzenie faktu, iż rozmówca jest głównym użytkownikiem i/lub osobą decyzyjną mającą kompetencje do podejmowania decyzji w.s. telefonu.

Aha i nie koniecznie dzwoni to pracownik ery, częściej jest to call center pracujące na zlecenie PTC Operatora Sieci Era.