Kupno chyba kradzionej ksiązki na allegro


(hajduk123) #1

Cze mam problem kupiłem sobie pare dni temu książkę o programowaniu na allegro. Dzisiaj do mnie doszła otwieram ją i moim oczom ukazuje się zamazana pieczątka jakiejś biblioteki szkolnej. Gościu zamazał pieczątkę na pierwszej i ostatniej stronie ale w środku książki jest ich jeszcze pare. Tam normalnie pisze "BIBLIOTEKA SZKOLNA W xxxxxxx". Czyli wychodzi na to że książkę ktoś zwinął z biblioteki. A i dodam że osoba od której to kupywałem to Super Sprzedawca!! Czy w takiej sytuacji można mu wystawić neutralny (neutralny bo ksiązka przyszła i po za tym wszystko sprawnie)


(don maciej) #2

myślę że to nie jedyne co powinieneś zrobić. w takiej sytuacjii powinieneś również powiadomić pracownika allegro.


(Wojtanos) #3

Jak koleś jest super sprzedawcą to zawsze komentarz pozytywny mu się należy? A czy pisał na aukcji, że ta książka jest z biblioteki lub coś w tym stylu? Może on jest dyrektorem szkoły i ta książka należy do niego? Napisz do niego i się zapytaj.


(Sanmac) #4

A ja myśle żę powinneś sobie dać dużo luzu.Taką książke mógł nabyć w całkiem legalny sposób.Sam mam pare książek z różnych bibliotek.Za niektóre zapłaciłem a za niektóre dałem inne książki.

Radzę przemyśleć temat.

NIE OSKARŻAJ!!!NAJPIERW SPYTAJ SPRZEDAWCE ALLEGRO! !!

Pozdrawiam

MASZ KSIAŻKE...?TO SIĘ CIESZ :smiley:


(Mk13) #5

Nie musisz pisać tak kotrastujących postów, to w niczym nie pomaga. A do autora tematu - najpierw się zapytaj sprzedawcy...


(fiesta) #6

Od kiedy to ksiązki biblioteki szkolnej są prywatną własnością dyrektora szkoły :? :? :?


(hajduk123) #7

I tak właśnie zrobię :wink:


(fiesta) #8

Takie praktyki prowadzą biblioteki publiczne ale na pewno nie szkolne :!:


(Sanmac) #9

No to teraz bardzo się mylisz.Jeśli jesteś w stanie zaoferować coś naprawdę fajnego to w zwyczajnej szkole możesz sobie załatwić prawie każdą książkę

W taki właśnie sposób jestem posiadaczem około 20 książek z paru szkół na terenie Krakowa.

Jest to 100% legalny zakup i ich posiadanie również.

Edycja kolorów

boczi


(fiesta) #10

Wcale nie jest legalny :P.

Możesz jedynie zaoferować inną książke o takiej samej lub podobnej wartości, jeżeli zgubiłeś lub zniszczyłeś inną pozycję. Jeżeli ją masz a tak zrobisz jest to zwyczajne oszustwo a nie legalna droga pozyskania książki.

BTW co w języku polskim oznacza wyraz załatwić , bo ja niestety nie mam zbyt dobrych skojażeń z tym słowem :stuck_out_tongue:


(L.B.G.) #11

u mnie w szkole rozdawali kiedys ksiazki za darmo


(Morgenowsky) #12

Jeśli masz adres szkoły to wyślij wiadomość na temat tej książki - czy brakuje im takiej itp. :slight_smile:


(freedom) #13

a po co tak na około? nie łatwiej zapytać sprzedającego w jaki sposób stał się właścicielem książki?


(Morgenowsky) #14

Sprzedający zawsze może wprowadzić kupującego w błąd - tylko po to, żeby czuć się bez winy.

Ja bym także napisał do szkoły.

A tak na ludzki rozsądek to nie wiem po co się zajmować tą sprawą.

Mam książkę to mnie nie interesuje skąd jest - nikt szukać jej nie będzie, a już na pewno nie organy władzy. :slight_smile:


(Sanmac) #15

Fiesta widzę,że twój tok rozumowania,podąża całkiem w inną stronę.

Co do słowa załatwić,proponuje poszukać TU :smiley:

Kolor czerwony jest zarezerwowany dla Administratorów.

Edytuję posta.

boczi


(system) #16

Myślisz że super sprzedawcy nie mają nic innego do roboty tylko chodzić po szkołach i kraść książki za pare zł? :stuck_out_tongue:


(Kpc21) #17

Ja mam trochę książek, które kiedyś należały do biblioteki szkolnej. Ale babcia kiedyś pracowała w tej szkole w świetlicy.