Laptop, stacjonarny czy jeszcze inny wybór?

Mój ponad 10-letni laptop Dell Vostro 3700 powoli przechodzi na emeryturę, choć służył mi dzielnie przez cały ten czas, aż nadeszła chwila żeby rozejrzeć się za czymś nowym (wydajniejszym) i mam spory dylemat. Wymagania mam dość sprecyzowane, problem polega na tym, że nie pasują one za bardzo do oferty na rynku, albo o czymś nie wiem.
Z jednej strony chciałbym laptopa i pewnie dalej byłby to Dell, ale wśród 17-calowców (mniejszych nie biorę pod uwagę) wybór jest niezadowalający. Niestety seria Vostro nie ma już modeli 17 cali, serie Precision czy XPS są zbyt drogie (maksymalnie mogę przeznaczyć 6-8 tys. zł na sprzęt, który będzie służył powiedzmy następne 10 lat), a Latitude wydaje się ubogim krewnym. W laptopach ważna jest dla mnie możliwość pracy na akumulatorze przy braku prądu przez dłuższy czas (chociaż mój laptop jest i tak “stacjonarny”), energooszczędność, natomiast wadą jest ograniczenie wielkości monitora (przydałby się jednak większy, a dokupywanie dodatkowego trochę mija się z celem).
Komputer stacjonarny ma tę zaletę, że monitor można mieć dowolny, o przyzwoitych parametrach, na co w laptopach wpływ jest znikomy. Niestety stacjonarny jest bardziej prądożerny, UPS pozwala pracować najwyżej kilka minut bez zasilania. Myślałem o miniPC albo AIO, ale one mają też swoje wady.
Komputer używam głównie do pracy biurowej, internetu, czasem jakaś konwersja wideo lub maszyny wirtualne, jednak oczekuję zapasu mocy na lata. Nie gram wcale, więc na grafice mi nie zależy. Jak myślicie, co byłoby najlepsze?

Możesz iść droga ktora ja podążyłem.
Mam laptopa który w domu pracuje jak stacjonarka.
Wygląda to tak, że w domu podłączam do niego:

  • monitor
  • zewnętrzną klawiarurę
  • drukarkę
  • myszkę
  • zewnętrzne głośniki
  • sluchawki
  • hub usb do którego wpinane są zewnętrzne dyski twarde.

Praca na takim zestawie niczym nie różni się od pracy na desktopie. Zaletą jest to, że w każdej chwili całą pracę możesz zabrać w dowolne miejsce odpinając laptopa od akcesoriów do niego podłączonych. Przy zaniku napięcia wciąż można kontynuować prace przez co najmniej 2h (w zależności od stanu baterii i ilości podłączonych do laptopa urządzeń). No i do laptopa tak jak do stacjonarki możesz spokojnie podłączać dowolnie duży monitor.

1lajk

Jeśli masz takie zaniki prądu, to pewnie tylko laptop. Myślałeś może o DreamMachines?
Np. preorder takiego https://www.dreammachines.io/en/configurator/RT3060-17PL35/1000
Albo na starszych podzespołach tysiaka taniej https://www.dreammachines.io/en/configurator/RT2060-17PL35/1001

ps.
Oho! Nadciąga Marcin. Zaraz dostanę burę :smiley:

Tak jak napisał Sidkwa, laptop zadokowany jako stacjonarka, bez dedykowanej grafiki powinien być raczej długowieczny. :slight_smile: Wartyo jednak pójść w procesor 6/12 (rdzenie/wątki), do wirtualek powinien wystarczyć.

Wygląda na to, że zależy Ci przede wszystkim na długim działaniu bez prądu. Tu faktycznie trudno o coś lepszego niż laptop. Laptop w tej samej konfiguracji oczywiście będzie droższy i będzie miał mniejsze możliwości rozbudowy.

Trochę głupia sprawa bo kupujesz laptop i stoi on na biurku. Może warto kupić desktop a zaoszczędzone pieniądze wydać na solidniejszy UPS? Wg tego kalkulatora https://www.napad.pl/kalkulator-ups (ustawiłem 300Wat i 60 minut) taki UPS https://www.napad.pl/produkty-673-4457-zasilacz-awaryjny-ups3000-t-on podtrzyma godzinę. Jeżeli godzina Ci starczy to warto temat rozważyć. Oczywiście z minusów jest to że baterie w UPS z czasem tracą właściwości i trzeba je wymienić. Drogi UPS = droga bateria.

W zasadzie jak nie zależy na grafice, to można zejść jeszcze niżej z ceną https://www.morele.net/laptop-dream-machines-t1650-17pl35-6935515/ :wink:

@sidkwa pomysł ciekawy, początkowo go odrzucałem, ale kto wie czy nie jest to najlepsze wyjście.

@pocolog fajny sprzęt, ale bez sensu wydawać kasę na mocną, dedykowaną grafikę, która by się u mnie nudziła, poza tym marka mało popularna.

@Bradlee nie moja wina, że szukam czegoś pomiędzy laptopem a stacjonarką, czego rynek nie przewidział.

To fakt. Mało popularna i ciężko przez to powiedzieć, czy sprzęt wykonany na podobnym poziomie co Dell.

W sumie widzę 3 rozwiązania.

Padłem :joy:

Ja też, może od razu elektrownia :rofl:

Oj Wy, co złego w agregacie? :slight_smile: Stoi na podwórku, kabel do pokoju i zanik prądu można przetrzymać. Do tego cena znacznie niższa niż UPS, który by tyle wytrzymał. Nie trzeba zastanawiać się czy bateria jeszcze na chodzie. Jedynie serwis silnika raz na jakiś czas.

W sam raz postawi pod łóżkiem i będzie mu jeszcze grzał w zimie :joy:

Wracając do tematu. Zainteresowałbym się tymi prockami Ryzen 7 4800H, 8 jajek 16 wątków na chwile wystarczy. Ewentualnie 3700x, ale chyba słabiej z dostępnością.

No dobra niech będzie choć ja bym rozważył mały UPS + agregat gdybym mógł go spokojnie odpalić gdzieś na podwórzu. Podobno agregat do PC’ta należny podpinać przez UPS. Ale rozumiem ze ten setup nie dla autora :slight_smile: No to laptop pewnie

Z agregatami jest jeszcze taki problem, że niekoniecznie produkują ładnego sinusa co może mieć negatywny wpływ na elektronikę :wink: Ale pomysł jest tak abstrakcyjny, że nie wiem dlaczego w ogóle się nad nim zastanawiam :smiley:

Dlatego napisałem że przez UPS. Kończy się UPS a prądu dalej nie ma, to wyciągam na dwór agregat, odpalam i działa mi komputer ze dwa monitory, jeszcze lampka w pokoju. Ale oczywiście to w przypadku działki a nie np bloku.

Autor napisał, że brak mu w laptopach dużego ekranu, stąd moja propozycja - jeżeli są na nią warunki. Odpalanie agregatu pod łóżkiem mi przez myśl nie przeszło :wink:

https://frog.pl/laptopy/dell-precision/
W cenie do 8 tyś

Kupiłbyś sprzęt za 8 tysiaków od sklepu zarejestrowanego w mieszkaniu bloku, który chwali się, że zrealizował “już” 3500 zamówień i jest 15 lat na rynku, chociaż wpis z ceidg mówi o dacie rejestracji 2015? :wink:

Ja bym nie kupił nic za 8k co ma tylko zintegrowaną grafikę.
8k za taką konfigurację: Dell Precision 7750 i7-10750H/16GB/512GB/FHD/W10/3NBD (frog.pl)
Za mniej niż 8k to mam pięknego ROGa z 3070.

Nie szalej. Porównujesz tajwańską zabawkę z Dellem :wink: