Legalne parkowanie auta


(Iwan448) #1

Straż miejska odgrodziła kawałek chodnika na którym zwykle ludzie parkowali swoje auta,taśmą jaką nieraz sie widzi np.przy ogrodzeniu miejsc naprawy elewacji budynku.Na ulicy nie ma znaku B-36 z tabliczką,że dotyczy także chodnika,chodnik na tyle jest szeroki,ze można parkować.Pytanie ?. Czy można mimo to,parkować w tym miejscu,nie narażając sie na mandat.Czy takie oznakowanie ma jakąś moc prawną.W kodeksie nic podobnego nie znalazłem.


(Karolekc5) #2

To znaczy jak szeroki?


(stalesz) #3

Pewnie Straż Miejska zrobiła to na wniosek Spóldzielni lub nadgorliwych lokatorów.Moim zdaniem ograniczenie parkowania taśmą to kpiny z ludzi i Prawa drogowego.O ile pamiętam szerokośc chodnika powinna mimo parkowania dawać pieszym 1,5 m przejścia.Rozwiązania taśmowe mogą mieć moc prawną tylko w sytuacjach awaryjnych..spadające sople.śnieg itp.


(Karolekc5) #4

Ja ośmielę sobie napisać że kpiny to robią kierowcy parkując :stuck_out_tongue:

Lub ewentualne przyszłe roboty drogowo chodnikowe :smiley:


(stalesz) #5

A co mają składać samochody do walizki i odstawiać na balkon ?


(Karolekc5) #6

Jeśli chcą to i tak mogą, a piesi co maja latać nad samochodami, a z wózkiem ma iść po ulicy bo jeden z drugim se na chodniku zaparkował ??

PS:Mam samochód


(stalesz) #7

Róznie to bywa,ale naogól Spóldzielnia..lub Zarządca Nieruchomości pobiera opłaty na konserwację ,remonty i budowę infrastruktury Osiedla.W miarę posiadanych środków powinien zapewnić miejsca parkingowe.


(Karolekc5) #8

No niestety nikt chyba nie przewidział w budownictwie 20 lat temu ze samochodów będzie tyle, co moim zdaniem świadczy o małej wyobraźni i krotko wzrocznosci projektantów itp.

Trzeba se teraz jakos radzic, ale wielu kierowców jest po prostu bezczelnych i tak leniwych ze parę naście metrów dalej nie zaparkuje. A potem się dziwa ze im utka zarysowali itp.


(Drobok) #9

Powinno być 1,5m miejsca dla pieszych, a nie 1,5m chodnika ...

Jak wyobrażasz sobie auto stojące na chodniku mające ponad 1,5m auto. Gdzie potem człowiek nie jest w stanie przejść ? Oczywiście co mądrzejszy zadzwoni na straż miejską :))


(lith) #10

Jak jest sam B-36 to dotyczy także chodnika.


(eminat) #11

cholinex - może ty nie pamiętasz "komuny" bo ja tak,

a moim rodzicom i pewnie wszystkim w tamtym okresie

to nawet przez myśl nie przeszło, że kiedyś będzie "obalona" ...

i kto tu mówi o ... wyobrażni


(Karolekc5) #12

@eminat

Co ty za .. gadasz, co ma ustrój do planowania przestrzennego miast ulic i chodników.

  1. 20 lat temu już nie było komuny i tez nikt nie myślał. Dzis zresztą jest nie wiele lepiej.

(manieKMP) #13

@cholinex, musisz wpaść kiedyś do Bydzi, spora jego część jest jak stare miasto w Olsztynie. Budownictwo przedwojenne przytłacza (od groma zabytków powoduje, że człowiek czuje się jak zabytek lub pomnik -mam całkiem niedaleko do co najmniej sześciu- :wink:). Sam mieszkam w kamienicy z 1914 na skrzyżowaniu ulic jednokierunkowych (łatwo się domyślić jak wyglądają... obłożenie autami jak przed cmentarzem w święto zmarłych lub marketem w dniu otwarcia/promocji, a i te przepisowe 1.5m jest jedynie teorią na papierze, bo taką szerokość ma u mnie raczej cały chodnik... :wink:). Innymi słowy, w czasach furmanek raczej nikomu się nawet nie śniło o takim rozroście motoryzacji. Ale żeby nie pisać zbyt tragicznie/sceptycznie, wspomnę że co ważniejsze ulice w mieście są szersze (choć przeważnie nie można przy nich parkować...) :wink:.


(Drobok) #14

Dzwoń na straż miejską, dostaną kilka mandatów i chodnik będzie jak ta lala :slight_smile:


(lith) #15

Trzeba znaleźć równowagę, samochody tez gdzieś parkować muszą. Jak ktoś stanie jak jeleń i zablokuje chodnik to jest o co się czepiać, ale za chodzeniem z miarką też nie jestem. U mnie pod szpitalem jakieś mohery się rzucały, że ludzie im 1,5m nie zostawiali, a te samochody gdzieś się podziać muszą. Finał jest taki, że zdecydowano się na chodniku wymalować miejsca postojowe, a ludziom kazano chodzić druga stroną jak komuś za wąsko ;p


(Drobok) #16

Rozumiem, ale jeśli masz łazić po drodze, albo po trawniku bo jakiś cep używa chodnika jak parkingu to wiesz :stuck_out_tongue: Mnie wystarcza jak jest się w stanie przejść nie uważając na lusterka / nie przepychając się z ludźmi idącymi w drugą stronę :slight_smile: Czasami aż mi się chce użyć klucza :))


(Iwan448) #17

Widze,że temat całkiem zszedł na inne tory.A pytanie było proste.Czy mozna parkować auto w miejscu odgrodzonym taką taśma,bo ta taśma to chyba nie znak zakazu


(Karolekc5) #18

Skoro miejsce jest zagrodzone, to chyba proste że nie.


(saturno) #19

POLIP może najzwyczajniej w świecie spytaj "mundurowych".

Ewentualnie miejscowy radny też powinien odpowiedzieć ci o co chodzi z tym zagrodzeniem.

Na mój gust oprócz taśmy powinny być jakaś tablica informacyjna.

Odnośnie parkowania "pomimo", to uważaj żebyś twój pojazd gdzieś nie wpadł.

Może na zagrodzonym terenie są ruchome piaski? :lol:

Ostatnio ziemia lubi się zapadać, np: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... kosci.html


(Iwan448) #20

Nareszcie konkretna odpowiedź o tych mundurowych,lecz z pewnoscia odpowiedzą,że nie wolno tam parkować.Tylko teraz,skoro nie ma tam żadnej tablicy informacyjnej,a dostane mandat,jest szansa z powodzeniem wymigać się od niego.Bo tak mi sie zdaje,że byle tasiemka nie ma takiej samej mocy prawnej jak znak B-36.