Lekkie i stabilne (niezacinające się, nie wywalające się) środowisko dla Archa


(look997) #1

GNOME Shell i KDE absolutnie przekombinowane.
Cinnamon niby ok (jak na dostępny niewielki wybór) ale stosunkowo często się zacina, że nie można nic zrobić albo całkiem się wywala i jest problem w ogóle przywrócić to do działania(bez restartu całego systemu), mimo że mam skrót klawiaturowy do wyłączania/włączania środowiska w razie problemów. I Działo się dokładnie to samo(albo nawet gorzej) kiedy używałem Linux Mint, na pewno nie jest to wina Archa.

Także jak widać, nie mam żadnych wymagań, ma to być coś jak najprostszego ale też żeby było faktycznie stabilne(bo często ludzie coś polecają a jak już tego używasz i wychodzą wszystkie niespodzianki to nagle odnajdują się ludzie którzy mówią że to przecież oczywiste że X produkt to g**).


(D35CART35) #2

U mnie na archu cinnamon działa ok. ale może spróbuj xfce :wink:


(kuba3351) #3

No chyba zmysły postradałeś :slight_smile: NIGDZIE nie ma większego wyboru środowisk graficznych niż na Archu. Da się zainstalować każde jedno, nawet środowisko z Deepina, Elementary OS, oraz Unity z Ubuntu.

A odnośnie środowiska to polecam LXQT, jest to kontynuacja LXDE które jest najprostszym, najbardziej ubogim (aż do granic możliwości!) środowiskiem graficznym, i stabilnym jak skała. LXQT w odróżnieniu od LXDE jest napisane w QT, i ma dodatkowo kilka niezbędnych rzeczy takich jak np. menadżer zasilania który Cię ostrzeże o padającej baterii, i będzie wyświetlał jej ikonę.


(gom1) #4

Dokładnie tak, Xfce.


(qbpm) #5

To raczej problem z obsługą twojej karty graficznej (lub innego sprzętu) a nie wina środowiska. Co to jest? może użyj innego sterownika, np zamkniętego zamiast otwartego, ew. odwrotnie. Kiedyś używałem Cinnamon i chodziło wszystko ok. Teraz, od dłuższego czasu jestem pod Xfce4 ale tu standardowo występuje efekt “Screen tearing”, u mnie pomogła zmiana na kompozytor compton.


(D35CART35) #6

Ale nie za bardzo zrozumiałem o co ci chodzi, masz na myśli tak czy nie?
To kwestia gustu i przyzwyczajenia.:blush:


(gom1) #7

Mam na myśli to, że również polecam Xfce :slight_smile:


(look997) #8

A to ciekawe. Korzystam z zamkniętych.
A otwarte nie sprawią, że np. będzie brak wsparcia dla WebGL?

I tak chwilę potrwa sprawdzenie czy to pomoże, bo te te zawiechy nie są jednak codziennie.


(look997) #9

Mi chodzi o w ogóle środowiska graficzne, które się praktycznie niczym nie różnią w praktyce, i jak chcesz osiągnąć dowolną rzecz, np. dock który jest użyteczny to w zasadzie nie da się znaleźć, nie ma i już - albo są przekombinowane albo jakieś niesprawne, no nie da się.

Nawet zwykłą listę okien(co jest już i tak rezygnacją z docków) na dole ekranu z minimum użyteczności i spójności na np. gnome-shell się nie da znaleźć, no nie ma i już, mimo że “jakieś tam” są dostępne, ale żeby takie jak potrzebuję(naprawdę nie mam wielkich wymagań), to nie.

KDE to całkowicie przekombinowana rzecz, więcej rzeczy bym tam chciał usunąć niż zostawić(ale się nie da), zresztą w innych środowiskach najczęściej jest podobnie, trzeba nieźle się nakombinować żeby to pousuwać a na koniec i tak się wszystko rozsypuje i okazuje się, że się nie da, no nie da się i już.

Inne środowiska - mogę potestować(i chcę), ale na oko są najczęściej bardzo toporne, na siłę od-współcześniane, cofane w rozwoju, ubrzydzane(?), choć mogłyby być po prostu proste i schludne.

Są jakieś perełki ale one są z kolei super-sztywne i po momencie wychodzi że to za krótka sukienka zakrywające koślawe owłosione nogi. :wink: A wszystko to w sumie i tak zaniedbane, porzucane, robione hobbystycznie.

Także tak…
Jak pisałem, nie mam praktycznie żadnych wymagań, ale i tak albo środowiska narzucają rzeczy niepotrzebne, albo nie da się uzyskać nawet najdrobniejszej rzeczy.


(look997) #10

Spróbuję z xface, potestuję, i zdam relację. :wink:
Ale najpierw sprawdzę z tą kartą graficzną.