Linux i Windows, dev


(Carny Pomidor) #1

Aktualnie pracuje jako .net programista i po pracy nie używam IDE i nie pisze w C#. Pomyślałem by zainteresować się Linuxem.

Tak więc, sprzęt pociągnie wszystko. Co oczekuje? Odpowiedzi i porad.

Dyski mam zaszyfrowane za pomocą BitLockera. Na SSD mam Windows a ja na HDD prywatne rzeczy.

 

Linux będzie na SSD. Muszę odszyfrować cały dysk czy wydzielić wolne miejsce?

Chce mieć dostęp do hdd z poziomu obu systemów. Bez żadnych problemów i by byly szyfrowane. Korzystam z Mega i tam synchronizuje. Np. Tapety by smigaly pod Windows i Linux :slight_smile:

 

Mogę przeinstalować wszystko jeśli nowa struktura będzie bezpieczna i uniwersalna.

Pod Linux będę głównie się uczył tak więc jakiś pakiet Office i PDF viewer rozumiem, że to kwestie oczywiste. Programować głównie technologiach webowych. JS, NODE.JS, KNOCKOUT, ITD… ale też C/CPP, JAVA.

Chce móc korzystać z domowej grupy wifi np. DLNA. Chcę też łączyć się po wifi z komputerami z Windows i wymieniać pliki. O wifi jak i po LAN.

Środowisko ma być stabilne ale i ładne. Używam Mint ale myślę nad KDE 5. Niech będzie opcja konfiguracji.

Sprzęt tu laptop acer nitro vn. Grafika zintegrowana i dedykowana nividia. Są też dwa dyski ssd i hdd tak więc nie chciałbym by dysk lub karta graficzna chodzila gdy nie będzie używana. Tak jak pod Windows.

Myślałem też nad Fedora bo to dedykowana dla developerów.


(nintyfan) #2

M najbardziej pasuje Suse(a konkretniej OpenSuSE Tumblewed). Co do trzymania tapet dla Linuksa i Windows, jak i innych danych, to będzie problem. Windows nie widzi Linuksowych systemów plików, a więc byś musiał mieć specjalną partycję w systemie plików FAT jako dodatek lub na /home.


#3

Istnieją sterowniki, żeby Windows widział partyce Ext a jak również linuc potrafi czytać NTFS. To co mówisz o osobnej partycji było może i prawdziwe ale 15 lat temu :wink:


(dragon321) #4

Do wymiany danych pomiędzy Windowsem a Linuksem najlepiej zrobić partycje NTFS. Ten system plików jest bardzo dobrze obsługiwany przez Linuksa(polecam ntfs-3g), długo korzystałem tak, ba, nawet część danych Linuksowych trzymałem na partycji NTFS i nie uświadczyłem żadnych problemów.


(Frankfurterium) #5

Dosyć spore wymagania, zważywszy na to, że zgodność z ekosystemem windowsowym nie jest największym priorytetem ani developerów jądra, ani twórców poszczególnych dystrybucji. Niby każdy podpunkt wydaje się być wykonalny, ale, znają życie, część rzeczy nie zadziała od ręki i potrzeba będzie trochę manualnej zabawy.

Linuks (nic dziwnego) niezbyt lubi się z BitLockerem. Najlepiej byłoby wydzielić dla niego nieszyfrowaną partycję ext4 i w czasie instalacji zaszyfrować katalog domowy (potrafi to prawie każdy instalator). Nie jestem pewien, czy w przypadku dzielenia dysku z BitLockerem da się zaszyfrować katalog główny i /boot, ale Linuks praktycznie wszystkie ważne pliki będzie trzymał w twoim katalogu domowym, więc może nie ma takiej potrzeby. Do uzyskania dostępu do zaszyfrowanej partycji windowsowej NTFS użyj projektu  Dislocker.

Istnieje oficjalny linuksowy klient usługi Mega, ale nigdy go nie używałem, więc się nie wypowiem. Nie zdziwiłbym się tylko, gdyby możliwościami (zwłaszcza integracji z systemem) nieco odbiegał (wcale nie na lepsze) od windowsowej wersji, jak to ma miejsce z podobnymi programami.

Przeglądarkę PDF-ów ma chyba każde środowisko graficzne, a Office… o ile nie chodzi ci o tego microsoftowego, to nie ma problemu. IDE (poza Visualem) i reszta developerskiego asortymentu działają podobnie albo lepiej niż na Windowsie.

Do współdzielenia zasobów z innymi komputerami będziesz musiał skonfigurować SMB, DLNA zadziała (czasem nie od razu) z VLC, Kodi i paroma mniejszymi klientami. 

Środowisko graficzne to, jak się mówi, kwestia gustu. Byle nie dać się wciągnąć w forumowe wojny religijne… Karty graficznej inne niż zintegrowane lepiej na Linuksach wyłączać. Wydajność nie spadnie, a problemów sprzętowych od tego trochę ubywa.

A sama dystrybucja? Małą tajemnicą jest to, że większość jest bliźniaczo podobna i mało się wyróżnia. Z tym fedorowym “for developers” to trochę taki pic na wodę. To znaczy - jest tak samo dobra jak 80% innych co popularniejszych dystrybucji. Początkującym wręcz bym ją odradził przez dosyć restrykcyjny model posługiwania się niewolnymi programami. Chociaż nieszczególnie je lubię, radziłbym chwycić się za Ubuntu. Nie dlatego, że jest takie super, ale dlatego, że prawie wszystkie tutoriale, jakie znajdziesz na temat “Nie działa mi XYZ, co mam zrobić?”, będą pisane w kontekście Ubuntu właśnie.

 


(Amaterasu) #6

Żeby nie wprowadzać wojen religijnych na forum, najlepiej będzie, jak przetestujesz każde z środowisk graficznych na VirtualBox’ie. Każde z nich jest przystosowane dla poszczególnej grupy użytkowników. Ci, którzy lubią minimalizm, powinni wybrać LXDE, Xfce lub Openbox. Za to dla tych, którzy cenią funkcjonalne środowisko - GNOME, MATE, KDE.


(Carny Pomidor) #7

Dzięki za odpowiedzi. Skoro bitlocker może być problemem to mogę zmienić na coś innego np. Truecrypt? Chodzi o to by Windows i Linux był szyfrowany. Partycje systemowe i pozostale. Z czego jedna ma być dostępna z dwóch systemów w sposób latwy. Np. Auto odblokowywanie partycji bitlockera na Windows lub nie.

 

oczywiście testuje na wirtualnej maszynie. Co do dev distro to jeśli różnią się tylko aplikacjami zainstalowanymi od razu to nie ma znaczenia. Konsola nie straszna. Ważne bym nie musiał ci chwile ustawiać rzeczy oczywistych. Bym nie siedział dluzej konfigurując niż pracować :slight_smile:

 

rozumiem, że kartę grafiki mogę wyłączyć z poziomu linuxa tak by przy restarcie systemu lub zmianie na Windows nie będzie potrzeby aktywowania w biosie lub pod Windows?


(Frankfurterium) #8

No to robi się z tego wyższa szkoła jazdy. Można w prosty sposób zaszyfrować cały dysk, ale już nie z dwoma systemami. Żeby je pogodzić, trzeba się sporo napracować. Proces dosyć czytelnie opisano tuta, ale z racji daty powstania parę rzeczy się zdezaktualizowało (przede wszystkim TrueCrypta należałoby zastąpić VeraCryptem). Dodatkowo bootloader True/Veracrypta instaluje się w MBR - nie radzi sobie z GPT.

Tak czy siak - mnie by się po prostu nie chciało w to bawić.


(maew) #9

Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie byłaby wirtualizacja. Zaszyfruj sobie cały dysk LUKS-em podczas instalacji Linuksa a Windowsa wrzuć na wirtualkę,

U mnie na lapku, przy 8gb ramu Windows ma przydzielone 4 i działa bardzo dobrze, przy zwykłym hdd. Gdybym miał ssd to już w ogóle byłoby super. Mam też nawet akcelerację 3d :wink: