Witam,
Mam pytanie do bardziej zorientowanych ode mnie, mianowicie, spadł mi laptop wskutek czego uszkodzona została matryca. Sprzęt ubezpieczony, ubezpieczyciel wymienił matrycę, wszystko niby ok, ale… 3 razy komputer się włączył, za 4 razem już nie (7 "pikniec). Laptop odesłany do ubezpieczyciela jako awaria/usterka. Ubezpieczyciel informuje mnie, że płyta główna poszła, moduły poluzowane i komputer musiał ponownie mi spaść, bo nie jest to usterka, a uszkodzenie mechaniczne.Nic takiego nie mialo miejsca. I tu moje pytania:
czy podczas wymiany matrycy moduły przy płycie głównej mogły sie poluzowac?
czy możliwym jest, że serwis wcześniej nie zauważył tego uszkodzenia, bo np. Do wymiany matrycy nie ma konieczności otwierania komputera w miejscu, w którym jest płyta główna?
i najważniejsze pytanie- czy możliwym jest, że pomimo usZkodzenia mechanicznego w tym samym momencie kiedy pękła matryca, laptop działał i nagle przy 4 próbie włączenia umarł?
Jestem kompletnym laikiem, dlatego proszę o pomoc!
Pozdrawiam,
Radek
Zwróć uwagę, że jakbyś nie odpowiedział na te pytania to rozstrzygnięcie sporu będzie należało do ubezpieczyciela. Chyba, że wykonasz jakąś wiarygodną dla ubezpieczyciela ekspertyzę? Ale i wówczas czeka Cię chyba tylko rozstrzygnięcie sądowe.
Ad rem. Ad1. Mogły, jeśli konstrukcja laptopa wymaga przy wymianie displaya pełnego rozmontowania obudowy.
Ad2. Bardzo możliwe!
Ad3. Możliwe, gdyż niektóre tzw. ścieżki połączeń na płycie głównej, naruszone przy upadku, mogły się przerwać dopiero podczas dalszej eksploatacji laptopa.
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rozmawiałem z serwisem, do którego wysłany był laptop i potwierdzili, że do wymiany matrycy w ogóle nie było konieczności zaglądać w okolice płyty głównej, bo uszkodzenie jest pod klawiaturą i w ogóle tam nie zagladali. Liczę się z tym, że skończy się to w sądzie, ale nie odpuszczę, bo mówię prawdę i za prawdę mam być ukarany. Dziękuję raz jeszcze !!