Malwarebytes Anti-Malware - wyłączenie triala


(Paster) #1

Witam,

kiedyś chyba ściągnąłem jakiegoś triala Malwarebytes Anti-Malware i dziś zobaczyłem informacje o końcu tego triala. Odinstalowałem go i ściagnąłem darmowa wersje z oficjalnej strony, jednak dalej mam informacje o końcu triala. W takim razie nie mogę tego legalnie już używac?


(fiesta) #2

 

Niepotrzebnie zaznaczałeś okres testowy wersji  pełnej  podczas  pierwszej  instalacji.

 

Możesz ale  w funkcjonalności podstawowej (funkcje wersji pełnej - ochrona w czasie rzeczywistym zostanie wyłączona).


(XMan) #3

Po odinstalowaniu programu w wersji trial przeczyściłeś dokładnie komputer ?

Prawidłowo zainstalowałeś nową darmową wersję  MBAM ?

Teraz powinna wyglądać tak:

http://img31.otofotki.pl/ii419_MBAM.jpg.html

 

 


(MrBeckham666) #4

nie odznaczył korzystanie z wersji pro po instalacji i dlatego tak.

 

najlepiej MBAM odinstalować przez revo unistaller i pozniej zainstalować jeszcze raz i po instalacji odznaczyć wersje pro.


(Paster) #5

Dzięki za pomoc.

 

Użyłem tego revo unistaller, ale dalej po instalacji darmowej wersji mam informację o końcu triala. W dodatku teraz tylko raz mogę kliknąć w jakąś zakładkę w ustawieniach. Gdzie mogę zmienić status tego programu, że nie chcę korzystać z triala?


(mrFreeze) #6

Przeinstaluj MBAM

http://downloads.malwarebytes.org/file/mbam_clean


(XMan) #7
  1. Odinstaluj MBAM.

  2. Przeczyść komputer programem CCleaner :

https://secure.piriform.com/502/cookie?affiliate=32372&redirectto=http%3a%2f%2fdownload.piriform.com%2fccsetup416.exe&product=70988


(Bogdan_G) #8

Problemem z ponownym zainstalowaniem MBAM, są wpisy w rejestrze, których nawet total uninstall nie usunie. Sprawdziłem, ile zostawia. To informacje o wersji, o zakończeniu okresu próbnego i tam takie inne.

Zasadą jest, żeby z głową podejść do problemu. Pierwsze, to trzeba mieć na dysku hashmyfiles, albo jeszcze lepszy program peStudio. Dużo więcej informacji o pliku exe. Plik podany przez @XMan w peStudio: http://prntscr.com/4ciidy

 

No i mamy nazwę pliku, oraz jego nazwy ID, czyli sha1, md5. Kopiuje się pokazane pierwsze od góry trzy pozycje i wkleja do notatnika. 

Teraz pora odinstalować malwarebytes. Można byle czym, byle się odinstalował.

W opcjach folderow odznacza się ukrywanie chronionych plików i folderów, odznacza ukrywanie rozszerzeń i zaznacza pokazywanie ukrytych plików i folderów.

Wyszukuje się pozostałości w systemie wpisując słowo malwarebytes. Usuwa się znalezione. Wyszukuje się też po nazwie md5 i po nazwie sha1. Jak się znajdzie, to wszystko do usunięcia.

Pobiera się regseeker, może być portable, ustawia polski i w wyszukaj w rejestrze wpisuje się słowo malwarebytes. Po wyszukaniu wybiera się z opcji na dole - zaznacz wszystko i z opcji akcja, wybiera się - usuń zaznaczone. Potem wpisuje się nazwę sha1 i wyszukuje w rejestrze. Tak samo sprząta się znalezione wpisy. Potem wpisuje się nazwę md5 i tak samo. Regseeker tworzy backupy tego, co usunie, więc nie trzeba ręcznie grzebać e regedit.exe.

Dopiero wtedy znikają wpisy w rejestrze dotyczące wersji, okresu próbnego i ustawień malwarebytes antimalware. Pamiętać trzeba, że z systemowym folderze prefetch trzeba wyczyścić pliki pozostawiając jedynie plik layout.ini. Trzeba wyczyścić zawartośćź foldery download w software distribution. Trzeba też utworzyć nowy punkt przywracania, a usunąć poprzednie, bo instalatory i ustawienia MBAMu tam jeszcze będą i byłoby błędem przywrócić kłopot.

Pozostaje po tych breweriach poczyścić ccleanerem i tyle. Można ponownie zainstalować malwarebytes antimalware pamiętając, by w oknie kreatora odznaczyć okres próbny.

 

Na win7 używa się programy do wyszukiwania, choćby malutkiego wisejet search, może być portable na pulpicie. W sekundę znajdzie nawet tysiące wyników.