Mandat do zapłaty


(Serion94) #1

witam. po 2 miesiącach przyszedł do mnie mandat 121.20zł, kobuch mnie złapał ale nie wypisał przy mnie mandatu, legitke mi wziął bo pomyślałem, że wezmę i zrobię nową. czy w tej sytuacji muszę zapłacić ten mandat??


(Jaroslaw Nijakowski) #2

Nie bardzo mi się chce w to wierzyć bo obowiązkiem funkcjonariusza jest wypisać mandat i dać Ci jego oryginał tobie. A co do zapłaty to wolisz zapłacić czy się sądzić? :stuck_out_tongue: Bo jak sam piszesz jeśli cię złapano to nie bez powodu :wink:


(fiesta) #3

A kto to taki ??

Jak wolisz wizytę komornika to nie płać :stuck_out_tongue:


(Onlinemaster) #4

Jeśli nie podpisywałeś żadnego świstka to nie płacisz nikomu ani złotówki, a jeśli kobuch podrobił podpis to go skarżysz w sądzie !

Może i nie bez powodu, mimo wszystko jeśli niczego nie podpisał to i niczego nie płaci, gdybym ja Ci powiedział że wisisz mi 200 zł bo cie przyłapałem na tym i na tamtym to mi od tak zapłacisz ? przecież mogę cię sądem postraszyć... czy zapytasz mnie za co i zażądasz potwierdzenia? heh, myślcie ludzie...


(pakeroso) #5

Mnie też zdarzyło się kiedyś złapać mandacik, musiałem podpisać , bo przeciwnie sprawa powędrowałaby do sądu.

Mandat to nie weksel in blanco, żeby po 2 miesiącach go wypisywać. Najlepiej popytaj u źródła, bo tak w ciemno nie płacić to też troszkę niebezpieczna sprawa.


(Frog) #6

Posiadasz Ty dostęp do googli? :stuck_out_tongue:

http://pl.wiktionary.org/wiki/kobuch


(fiesta) #7

Ja posiadam, ale i nie mam obowiązku znać gwary śląskiej na ogólnopolskim forum :stuck_out_tongue:


(Onlinemaster) #8

"kobuch" jest określeniem używanym nie tylko na Śląsku, również w innych częściach polski :wink:


(sosen86) #9

pierwszy raz słyszę coś takiego


(Onlinemaster) #10

kiedyś musi być ten pierwszy raz :smiley:


(fiesta) #11

Co wcale nie zmienia postaci rzeczy, ze jest to określenie gwarowe, którego większość nie zna (dowody powyżej).

Więc raczej posługujmy się zwrotami znanymi dla wszystkich :arrow: kontroler biletów, bądź ostatecznie zwrot slangowy (ale znany w całym kraju) kanar.

8)


(Onlinemaster) #12

Sorry ale na takich jak Ty u nas mówi się "Ą Ę" , zawsze można się domyśleć o co biega :wink: zamiast śmiecić posta...


(fiesta) #13

I już wycieczka osobista :stuck_out_tongue:

Sam prof. Miodek mówi że nie ma nic przeciw gwarze (podobnie jak i ja 8) ) ale niech się ją stosuje tam gdzie ją rozumieją w domu, wśród sąsiadów, przyjaciół. Ale jak już używamy ją na publicznym forum to już nie jest to na miejscu, tym bardziej że każdy z nas w dzisiejszych czasach ma kontakt z literacką polszczyzną i nie ma sensu obnosić się z gwarą. Równie dobrze mógł bym w celu popisania się erudycją napisać tego posta np po rosyjsku cyrylicą, tylko pytanie po co jak przynajmniej 2/3 czytających nic by z tego nie zrozumiała ??

Tak że w interesie autora jest napisania posta językiem zrozumiałym dla wszystkich, albo przynajmniej dla większości.

8)


(Onlinemaster) #14

chmm... większość tego jednego słowa się domyśli ale Ty musisz prawić swoje wywody, zazdroszczę ci bo musisz mieć na to dużo czasu


(pakeroso) #15

Ja w życiu nie zgadłbym, że chodzi tu o kanara. U nas w Toruniu po prostu nie istnieje takie pojęcie jak "kobuch" :stuck_out_tongue:


(Madafaker) #16

Wracając do sedna...aby rozwiać wszelkie wątpliwości należało by zapoznać się dogłębnie z regulaminem firmy transportowej, ktorą chciałeś oszukać na darmowy przejazd.


(Onlinemaster) #17

Jeszcze się chwalisz że jesteś tak ciężko kapujący ? (ciężko kumasz, ciężko trybisz, itp.) :lol: