Mandat karny, fotoradar łapie z przodu i z tyłu?


(Pinio150) #1

Witam serdecznie, mam pytanie, wjeżdżając do Kwieciszewa znajdującego się pomiędzy Strzelnem a Mogilnem stoi fotoradar na wąskiej drodze utwardzonej krajowej. Pytanie, czy fotoradary na wąskich drogach dwukierunkowych mogą robić też zdjęcia przekroczenia prędkości samochodowi z tyłu, z przodu to oczywiste, ale z tyłu? Ktoś miał z Was taki przypadek, bo dostano mandat w rodzinie i sprawca nieznany. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź! :smiley:


(Jas Mo) #2

Nie znam tyvh okolic, ale ci powiem że może cykać fotki z przodu i tyłu.

Może i sprawca nie znany, ale są nr. rejestracyjna auta i trzeba podać kto nim jechał , bo inaczej właściciel auta buli.

W takim przypadku jak twarzy nie widać , to możesz podać kogoś, kto zgodzi się na siebie wziąć punkty karne i mandat.

To tak w skrócie.


(Pablo_Wawa) #3

Ewentualnie znajomego obcokrajowca, ale musiał on być w tym czasie w Polsce...


(lordjahu) #4

Jeno jak to tzw. "obcokrajowiec" to nie radzę robić zrzynki ze schematów pism czy adresów/nazwisk z google, bo można dostać wniosek do sądu. PS: W Kwieciszewie stoi fotoradar Stacjonarny FOTORAPID C nr 041 (http://antyradary.phi.pl/forum/viewtopic.php?t=2777)

Mapa fotoradarów w Polsce - http://antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/ polecam też forum znawców na tej stronie jakby ktoś chciał :slight_smile:

Ogólnie sprawa wygląda tak ;

* robi Ci zdjęcie z przodu - jako właściciel pojazdu masz obowiązek wskazać kto kierował autem (powinieneś wiedzieć komu użyczasz auto) - skończyć się to może mandatem z punktami (dla kierującego), wskazaniem osoby kierującej bądź "jeśli zdjęcie jest nieczytelne" (kierowca nie widoczny, nie wiesz kto jechał) - mandatem za nie wskazanie kierowcy ( do 500zł)

* jeśli zrobi zdjęcie z tyłu - tak samo j/w. Jak oznajmisz że to nie twoje auto/tablice itp - sprawa jest kierowana na policję w sprawie przestępstwa (kradzież auta/tablic.

Co do informacji o radarach - kieruje na w/w stronę gdyż udzielają tam bardzo rzetelnych informacji o prawie wszystkich radarach w kraju i pomagają odróżnić stacjonarki od przenośnych :wink:


(Pinio150) #5

Bo jest dylemat w rodzinie kto dostał ten mandat, jest tylko wezwanie do zapłaty=przyznanie się do winy. Na 99 procent jestem w stanie stwierdzić, że to zdjęcie z przekroczenia prędkości zostało zrobione z tyłu, tylko teraz nasza policja się tak rozleniwiła i nawet zdjęć nie wysyłają już. Dziadostwo i kropka. Zdjęcie możesz zobaczyć ewentualnie na rozprawie sadowej. Moim zdaniem jest to rozbój w biały dzień, fotoradarów co kilometr a drogi hu***e. :expressionless: Polska - popaprany kraj.


(lith) #6

haha, to napisz im, żeby przysłali fotę, bo nie 1 osoba samochodem jeździ. masz zeszycik w samochodzie prowadzić z wpisami kto kiedy jechał? xD Śmiech na sali. Jak nie ma zdjęcia to skąd masz wiedzieć, że w ogóle miało miejsce takie zdarzenie? Może ktoś chce Ciebie naciągnąć?


(lordjahu) #7

Ogólnie to np ITD zdjęć w ogóle nie wysyła wezwanym. Większość Straży Miejskich wysyła, choć nie musi. Jak dostałeś wezwanie - masz 3 opcje - możesz wskazać siebie gdy jechałeś, wskazać osobę kierującą (ona odpowiada) lub napisać pismo iż z racji ... (musisz napisać jakiej) ... nie jesteś w stanie wskazać sprawcy wykroczenia. Oczywiście można prosić o wysłanie zdjęcia w celu weryfikacji osoby kierującej :slight_smile: Lecz jeśli się nie zgodzą to niestety tylko w sądzie.


(Pinio150) #8

Znaczy wiem, kto prowadził tego dnia samochód, w jedna stronę osoba X a w drugą osoba Y i gdyby było zdj, że jest robione zdj z przodu albo z tyłu to od razu by się sprawa rozjaśniła, wszystko by było jasne, a teraz domyślaj się kto ma zabulić mandat, drogie te przyjemności.

Ale ktoś mi mówił, że właśnie to jakaś precedensowa sprawa jest, nie dosyć, że płacisz to nawet Ci zdj nie wyślą :confused: tak to bym sobie powiesił zdj od najdroższego fotografa w PL w gościnnym. :lol:


(lordjahu) #9

No akurat to nie wina Straży Miejskiej, Policji czy ITD że takie a nie inne dostali przepisy. W ustawie pisze jak byk iż właściciel pojazdu powinien wiedzieć komu użycza pojazd oraz czy osoba pożyczająca auto posiada uprawnienia do kierowania i czy np. nie jest pod wpływem alkoholu.

Nooo z tymi zdjęciami to problem jest ... sam jestem zwolennikiem wysyłania zdjęć gdyż - nie każdy pamięta komu powierzył pojazd X czasu temu, A zdjęcie w pewien sposób pokazuje kto kierował - o ile warunki pogodowe sprzyjały (czasami kierowca niewidoczny bo refleks na szybie). A co do otrzymania zdjęcia - warto zadzwonić do danej placówki która pstryknęła Ci fotę auta, poprosić Komendanta lub osobę odpowiedzialną za przebieg dokumentu i poprosić o zdjęcie w celu indentyfikacji sprawcy wykroczenia. Jeżeli się zgodzą - wyślą na maila czy pocztą na podany adres :wink:


(Amszewczyk) #10

hey wszystkim...

Do dzisiaj nawet nie miałam pojęcia, że fotoradar może zrobić fotkę ''z tyłu'' ( wyjeżdżaliśmy z Kwieciszewa w stronę Strzelna)... na 50 mieliśmy 79 na liczniku- 250 zł + pewnie jakieś pkty.

Dziwi mnie tylko, w jakim celu fotoradar robi zdjęcia autom przekraczającym prędkość, WYJEŻDŻAJĄCYM Z MIEJSCOWOŚCI, gdzie nie stwarza się żadnego zagrożenia i za 50 metrów jest już dozwolona jazda do 90 km/h... W tej sytuacji fotoradar zmienia nazwę na bankomat i punktomat....

:?:

:slight_smile:


(rgabrysiak) #11

Cześć

Trzeba było zwolnić i jechać z przepisową prędkością. A nie teraz marudzisz że dostałaś mandat. No ale po co zwalniać przecież ty wiesz lepiej.


(Yv1) #12

Pisząc krótko: podatki to za mało żeby utrzymać gminę, potrzebna dodatkowa kasa z MKK :slight_smile:

Na Twarzoksiążce kiedyś przeczytałem, że w jednej małej miejscowości (nazwy nie pamiętam) ustawiono znak z nazwą miejscowości pod którą był limit prędkości. Mało kto wie, że ten limit nie obowiązuje do najbliższego skrzyżowania lub do znaku D43, a do znaku informującego o wyjeździe tej miejscowości i gdy mija znak D43 przyspiesza do 90 km/h. Fotoradar jest ustawiony na totalnym zad[ocenzurowano], gdzie jazda z prędkością 90 km/h nie stwarza zagrożenia, ale jest to miejsce pomiędzy znakiem D43 a znakiem E18a zlokalizowane w takiej odległości od D43, jaka pozwala na swobodne rozpędzenie pojazdu do 90-100 km/h ewentualnie 190 km/h :-). Takie postępowanie władz we współpracy ze Strażą Blokadową (czyt. Miejską), ma swoją nazwę w terminologii fachowej: skur[ocenzurowano].

[edit 2013-02-10]

Dzisiaj spotkała mnie miła niespodzianka (może nie do końca miła bo skończyła się MKK, ale mogło być gorzej).

Policja zatrzymała mnie za niezatrzymanie pojazdu w związku ze znakiem B-20 i zamiast łącznie 300PLN dali mi tylko 100PLN - mogło być gorzej (100PLN za STOP + 2x100PLN za inne grzeszki).

Na pytanie: "Dlaczego Panowie tu stoją" funkcjonariusze odrzekli, że był w tym miejscu poważny w skutkach wypadek i dlatego pilnują tego miejsca.

Nie zawsze Policja i Straż Miejska zdziera :slight_smile: