Miniatury zdjec otomoto


(Lprp) #1

Hej,

potrzebuje pomocy, nie jestem pewny czy wybrałem odpowiednie dział i w ogóle forum, więc wybaczcie, ale będe wdzięczny za pomoc. Mianowicie chodzi o robienie zdjec pojazdów i dodawanie ich do serwisu otomoto. Problem polega na tym, że gdy wykonam zdjecie lustrzanką które jest dobrze wykadrowane to potem serwis otomoto w poglądzie mniatury głównego(pierwszego) zdjecia ucina je i wygląda to bardzo nie estetycznie, potem gdy już wybierze się zdjęcie wszystko wygląda dobrze tylko problem dotyczy właśnie miniatur uciętych zdjęc. Wiem że jest to problem do rozwiązania gdyż niektóre miniatury zdjęc na otomoto innych ogłoszeniodawców są okej. Próbowałem skalowac na różne wymiary a także radziłem się samego otomoto jednak ich pomoc mi nic nie dała, więc może problem leży po stronie wykonywanych przeze mnie zdjęc? Za dużo rozdzielczośc? Prosze o rzeczowe odpowiedzi :slight_smile:


(birbag) #2

https://otomoto.zendesk.com/hc/pl/articles/206162838-Zdjęcia-w-ogłoszeniu


(Lprp) #3

Mało pomocny artykuł w mojej sytuacji :confused:

Ktoś jeszcze mi coś poradzi? :wink:


(Longhorn2009) #4

Może po prostu proporcje się nie zgadzają. Telefony często robią w 16:9, aparaty w 4:3 lub 3:2.


(drunkula) #5

Moim zdaniem źle do tego podchodzisz… Daj spokj miniaturkom, auto i tak trzeba obejrzeć osobiście, fotki tylko eliminują zgniłe trupy (jak ktoś ma oko). Skup się na dokładnym opisie i parametrach - “lekko puknięty” z silnikiem wciśniętym w kabinę to dopiero jest wiocha. 

Ponad dwa miechy szukałem następcy mojego trupa i miniaturki były najmniej istotną częścią ogłoszenia.

Bardziej wnerwiające były wszelkie oczywiste ściemy, np. “niebite” (chyba tylko tłuczkiem do mięsa, bo auto zaliczyło i front i anal, a lakiernik dał ciała kamuflując szpachlę). Kolejnie: szykowane do przesady - zdjęcia daleko od miejsca parkowania, wymyte i odkurzone że pyłku nie ma. Nie warto też myć silnika, nawet jeżeli jest jakiś wyciek, czy pastować opony - to zapala lampkę “!UWAGA!”. Zasłanianie blach (numer ok, ale początek warto zostawić - znajomośc miejsca rejestracji dodaje autentyczności), brak VIN lub innego numeru pozwalającemu prześledzić historię.

Najzabawniejsze były zdjęcia książki serwisowej sprzed 4 lat z przebiegiem większym od deklarowanego. 

 

Chyba że szukasz frajera i chcesz coś ugrać zaje-fajnym efektownym ogłoszeniem. Wówczas - wiadomo co i gdzie możesz sobie wsadzić.


(Lprp) #6

Te proporcje to jest jakieś wytłumaczenie, zobacze co da się z tym zrobić. Dzięki :slight_smile:

 

Co do samych ogłoszeń, reprezentuje nieco większego dealera pojazdów, więc przy znacznej ilości ogłoszeń taka z pozoru błaha rzecz jak miniatury jest dość istotna. A co do treści ogłoszenia możesz być spokojny wszystko jest tak jak należy :slight_smile:


(tomasko) #7

To teraz to wiemy że nie chodzi tu tylko o jedno auto…to wszystko zmienia.