Nie sądzicie że ta cała informatyka to archaik?


(Rajmundx) #1

079f29de8d74d773med.png

Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego elektronika w komputerach stacjonarnych typu Home_User-Desktop stoi w miejscu.


(Longhorn2009) #2

Nie należy mylić zastosowań komputerów i telefonów. Te drugie to aktualnie głównie rozrywka, a komputery to także narzędzie pracy. Na szybkim rozwoju sprzętu stoi kompatybilność i kwestia co za kilka lat? Postęp musi być stopniowy, widać to np. na procesorach, im nowsza technologia wykonania tym większe koszty i kwestia że możliwości krzemu powoli się kończą. Z tym, że i7 nie zapewnia komfortu to sporo przesadziłeś. Microsoft miał różne pomysły szczególnie w czasach gdy mówiono o przyszłej Viście. Powstawały różne koncepcje, czego owocem był ładniejszy wygląd, ale planowano też nowy system plików. Obecnie po cichu wszedł do 8.1 i edycji serwerowych, ale co z resztą sprzętu? Tu postęp już nie idzie nawet w tym tempie. w sprzętach audio-wideo NTFS nie zawsze jest odczytywany.


(Drobok) #3

Wszystko opiera się na kompatybilności wstecznej, wzajemnych zakłóceniach, oraz kosztach wdrożeń. To się nie ma prawa zwrócić, szczególnie gdy jedna fabryka miałaby budować wszystko. 

 

Poza tym nie myl kosztu detalu płyty robionej w milionach sztuk, a kosztom zbudowania fabryki dla całego pc. Modernizacja linii produkcyjnej nic ci nie da. Nie jesteś w stanie zrobić procesora w fabryce płyt głównych itd

 

Chociaż może to ma rację bytu, ale raczej tylko wtedy gdy miniaturyzacja nie będzie już w stanie nic zdziałać.


(Pablo_Wawa) #4

A ja Cię rajmundx nie rozumiem - wiele osób zdaje sobie sprawę z ułomności (i powolności) systemów Microsoftu - ale jest jeszcze na szczęście alternatywa w postaci innych systemów operacyjnych (Linux, Unix, itd.). W dodatku wiele z nich jest darmowych i posiada kod źródłowy - wtedy sam możesz sobie dostosować taki system do swoich potrzeb (oczywiście nie jest to proste).

 

Kiedyś były bardziej popularne (dostępne) dwuprocesorowe płyty główne, teraz jest to (dość drogi) segment sprzętu serwerowego. A szkoda, bo sam bym chętnie sprawił sobie taką płytę wraz z dwoma procesorami Intel Core i7-5820K (każdy po 6 rdzieni/12 wątków) i 32-64 GB RAM.

 

Tylko ja mam na myśli poważną pracą na komputerze (stacjonarnym), a nie używanie " przenośnych zabawek" (jeśli chodzi o wydajność) typu laptop czy smartfon.


(Rajmundx) #5

Chodziło mi głównie o wzbogacenie płyt głównych z szybszą magistralę i zintegrowany SSD oraz system który działał by całkiem inaczej jak dotychczasowe 7/8.

Kompatybilność wsteczna?  ale z czym? Dirct X8? OpenGL2?

A producenci płyt obecnie - kompatybilni są?  Do mojej płyty Asus H81MK nie ma sterów innch jak pod 7/8/8.1

Do karty ATI9250 nie ma sterów pod Vistę/7/8/8.1

więc o jakiej kompatybilności mowa?

 

Przecież obecnie na rynku Intela, AMD i Microsoftu jest wymuszanie zmian hardware!

Nikt sie nie przejmuje że coś co działało 3,4lata temu na Siódemce - dzisiaj na 8.1 nie działa więc rozbudowa płyt o dodatkowe procesorki (nie muszą to być i3!) lecz jakieś Atomy i podobne to nie jest problem!

Dlaczego w dobie procesorów mobilnych nie można ich montować jako “wspomagaczy” w płytach głównych?

Integruje się grafikę w CPU w chwili gdy można by było dodać zintegrowaną na płycie z dodatkową pamięcią itp.

Powiecie że … wymieniając proca na lepszy można by było zyskac lepszą grafę no to ja powiem: a jaki problem dodać do UEFI możliwośc wyboru?

Jeden procesor ile by rdzeni nie miał to i tak olbrzymie zadania (Adobe Premiere, Autocad, Photoshop) robi to naprawdę długo.

Usprawniając systemy i sprzęt zyskali byśmy na czasie a czas to kasa.

Zobaczcie ile powstało bezsensownych odmian procesorów Core2duo!  Po co to? Dla kogo?

Niczym się nie róznią! GHZ podobne, szyna podobna, nm te same, cache podobnie, instrukcje te same no ale - nowy!

Mówicie krzem?

Ja wiem dlatego wspomniałem o platformach wieloprocesorowych czyli płytach w których kilka zintegrowanych np. Atomów będzie odpowiedzialnych za jakieś konkretne zadanie. Dodoatkowo na pokładzie możliwość instalacji dwóch silnych procesorów i zintegrowany SSD z UEFI i sprzęt naprawdę by hulał jak ta lala!

Wyobraźcie sobie że powstał system z kompletną możliwością zarządzania sprzętem!

Siedzimy w pracy i :

  1. silny procesor i7 ustawiamy tylko i wyłącznie na pracę z dajmy na to ADOBE PREMIERE. Dodajemy do tego pracę silnej grafiki w porcie PCIE oraz dopisujemy że ADOBE może zgarniać sam dla siebie 32GB ramu (mamy 64GB).  Ustawiamy programowi foldery Cache i TEMP na szybki wewnętrzny SSD na szybkiej magistrali!

  2. podgląd własnej pracy czyli odtwarzanie video w H264 i full HD ustawiamy na kolejny procesor i7 ze zintegrowaną grafiką na płycie którą obsługuje mały i3!

  3. nad działaniem samego systemu Windows czówa procesor pomocniczy ot by jakiś mały i3!

Dodatkowo - system operacyjny obsługuje wiele monitorów (pulpitów) i ma możliwość wyświetlenia pracy na trzech monitorach z trzech różnych kart graficznych (z CPU, z płyty, z PCIE).  Dodatkowo - mając system zainstalowany w pamięci SSD płyty - odciążamy dyski twarde które mogą sobie spokojnie wykonywać swoje!

 

Przecież taka praca to lux malina!  Technologicznie?

Najmniejszego problemu nie widzę by to w fabrykach poskładać.

Cenowo?

Popatrzcie na Allegro ile setek ludzi kupuje stacjonarne maszyny za kilka dobrych tysięcy za samą szafkę + proc + ram + garfa + ssd.

Gdyby pojawiła się taka płyta - nie widział bym problemu zapłacić 1500zł.

 

Tyle się pisze o oszczędzaniu energii i podobnych. Tymczasem by odczytać pocztę uruchamiam całą maszynę która zje mi 200-300WATT.

Już z poziomu UEFI powinny być profile w których mam wybór co i jak włączyć!

po co mi 4-6-8 rdzeni i wszystkie porty DIMM z pamięciami do prostej pracy?

Nie mógł bym sobie przeglądać internetu mając włączony jeden port pamięci i odłączone 3 pozostałe rdzenie?

To jest taki idiotyzm z tym wszystkim że szok! To tak jak bym jechał ulicę dalej do Lidla po chleb trzymając obroty na poziomie 4500 bo tutaj mam najwyższy moment obrotowy. Ciul z paliwem i całą resztą.

 

Jak dla mnie Microsoft to już koniec. Coraz więcej korporacji siada na Linuxy bo… microsoft poszedł w dziecięcą bajerę. Gierki, sklepik, pierdołki a z prawdziwym systemem na miarę 21 wieku to nie ma nic wspólnego.

 

Wróce jeszcze do kompatybilności. System plików NTFS istnieje od Windows 2000. Windows 2000 światło dzienne w wersjach beta wyciekł w 3 kwartale 1999roku chwilę po ME. Producenci PENÓW, dysków, sprzętu itp. itd. mieli prawie 16lat na zmianę standardu zapisu!

Nie! FAT32 i koniec!  Nawet dziś produkuje się nowiuteńkie telewizory które nie czytają NTFS!  Super, co?

W czasach USB3.0 montuje się 2.0!

Czy na pewno Microsoft jest winien?

W Windows10 nie powinno być już mowy o FAT32!  System WIndows 10 powinien być tylko i wyłącznie 64 bitowy bo inaczej nadal producenci szmelco-softu i sprzętów będą tłukli szmelc pod starą technologię!

To w końcu - mamy iść do przodu czy się cofać?


(maew) #6

 

Naprawdę nie masz innych problemów? Nie masz się czym zająć? Przejdź się na spacer bo niedobrze z Tobą.

USB 2.0 czasami się przydaje, podobnie jak FAT32. Nie jest cofaniem się zapewnianie ludziom kompatybilności np. ze starszymi urządzeniami.

 

Twoje wypowiedzi są pełne niezdrowych emocji i absurdu. Miotasz się niewiadomo z jakiego powodu i pleciesz bzdury w co drugim temacie.


(Rajmundx) #7

Jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia na temat to po groma się udzielasz? Przez takich jak Ty ten świat zrypany jest bo system nakazał cieszyć się z g… i Ty właśnie to robisz! 


(maew) #8

I myślisz, że wylewając swoje żale na forum cokolwiek zmienisz? To może lepiej zrób coś konstruktywnego w tym kierunku np. dofinansuj jakiś ciekawy projekt na kickstarterze lub stwórz coś samemu (np. jakiś dobry program) w celu naprawy świata. Nie szkoda Ci czasu na takie biadolenie? Poza tym Twoje “postulaty” są bezsensowne np. co Ci przeszkadza jakieś dodatkowe gniazdo usb 2.0 na płycie? albo fat32? albo system w 32bit? Niektórzy nadal korzystają z 32bitowych procesorów i co?


(Pangrys) #9

 

:rotfl:

 

Rozumiem, że nie wiesz o istnieniu takich firm jak Apple, które wyobraź sobie, robi komputery bez Windows. Podobnie czyni Google z Chromebookami. Masz kilkanaście lat i głowę pełną idealizmów, szkoda tylko, że podstawowej wiedzy trochę ci brak.

Jeżeli nie potrzebujesz  Windows to to możesz wybrać dowolny OS jaki ci się zamarzy. Nie musisz być skazany na produkty Microsoft, masz świetne alternatywy.

 

Na większość twych zarzutów jest jedna odpowiedź. 

 

Takie są realia dzisiejszego rynku gdzie liczę się tylko słupki zysków. I to nie jest problem jednej firmy ale całego rynku.


(Rajmundx) #10

@maew, przecież już napisałem co mi przeszkadza… więc powtarzać się nie będę. Jeśli Tobie nie przeszkadza to po groma kontynuacja wątku z Twojej strony?


(Pangrys) #11

 

A czyja to wina ? W USA większość stanowią Maci i co ty na to powiesz ? Chcesz ulepszać platformę PC, ucz się i dołącz np. do zespołu Intela w Gdańsku czy IBM we Wrocławiu. Będziesz miała okazję przedstawić swe pomysły .


(maew) #12

 

On woli “ulepszać świat” poprzez gapienie się w ekran -_-


(Kpc21) #13

Bez przesady z tym integrowaniem wszystkiego z mobo…

 

Po pierwsze - płyta główna będzie cholernie droga w porównaniu z tym co jest teraz.

 

Po drugie - będzie problem cokolwiek wymienić.

 

Standardem jest integrowanie z płytą główną dźwięku, sieci i podstawowej grafiki (to akurat z CPU, ale mniejsza z tym). Chcesz coś więcej - dokładasz sobie albo grafikę za kilkaset złotych, albo za kilka tysięcy. Masz wybór.

 

To samo system operacyjny. Wielkiego wyboru tu nie ma - Windows albo jedna z dystrybucji Linuksa (ewentualnie BSD, ale z punktu widzenia użytkownika to praktycznie to samo co Linux). Ale wybór w ogóle jest. Zintegrujesz dysk na system ze sprzętem, nie dasz możliwości modyfikacji - zmiana na lepsze to nie będzie. A Microsoft i tak do tego właśnie dąży.


(roobal) #14

Dokładnie, to że Ty nie chcesz zmieniać platformy systemowej, nie znaczy, że trzeba blokować tę możliwość innym.

Po co w ogóle wyłączać system i komputer? W czasach, gdy sprzęt ciągnie mniej prądu i dodatkowo UE dąży jeszcze do zmniejszenia zapotrzebowania na energię elektryczną w trybie uśpienia, wyłączanie komputera nie ma kompletnie sensu. Ja wyłączam komputer tylko jak muszę, zawsze go usypiam i po wybudzeniu dostęp do pulpitu mam w 2 sekundy i nic nie musi ładować się w tle, do tego mam od razu włączone aplikacje, których używam, więc cała procedura trwa 2 sekundy i nie marnuję czasu na ładowanie aplikacji (czego przy wyłączeniu komputera nie osiągniesz nawet gdyby system startował tylko 4s).