Niedziałająca lodówka, nagły przypadek ;]


(Psio1) #1

Witam

Mam taki problem: lodówka mi się popsuła ;]

Jeszcze wczoraj chłodziła dobrze, a gdzieś tak w środku nocy zaczęło się - włączała się sama głośniej niż zwykle, chodziła kilka sekund normalnie i wyłączała się i tak w kółko.

MIędzy jednym a drugim włączeniem mija z minuta.

Przez noc oczywiście się rozmroziła..

lodówka stara, nie ma sensu wzywać fachowca a piszę dlatego, aby się dowiedzieć czy sam mógłbym to naprawić?


(Krisbill) #2

To raczej nie forum o lodówkach.


(kasmir) #3

poszukaj odpowiedzi na www.elektroda.pl


(jaru_r) #4

W zasadzie dwie możliwości - uszkodzony termostat lub rozszczelnienie układu sprężarki i brak czynnika roboczego.

Termostat od biedy da się samemu wymienić, a co do drugiej opcji, to pozostaje wezwanie fachowca. Niewykluczone, że lepiej wymienić lodówkę na nową.


(Srebrny Wilk) #5

Biroąc pod uwagę objawy (rozmrożenie oraz głośna praca pompy), wygląda to na wyciek czynnika "chłodzącego".

Pozostaje jedynie serwis, a lodówkę należy bezwzględnie odłączyć od zasilania, żeby nie uszkodzić (zatrzeć) sprężarki.


(Psio1) #6

nie wiem czy serwis jest w ogóle opłacalny... to wyjatkowo stara lodówka, warta może ze 30-50zł ;]

lodówke już wyłączyłem, choć przez pare godzin była podłączona...

Faktycznie najprawdopodobniej to wyciek płynu chłodzącego. Tylne "rurki" które zawsze były ciepłe jak to w lodówkach bywa są zimne.

Tylko w dolnej cześci przy sprężarce rurka jest ciepła (ta część zakończona, którą się uzupełnia płyn).

sprężarka też jest ciepła.