Niezbędne wyposażenie do auta

Co obowiązkowo musicie mieć ze soba w aucie?
Co postrzegacie za niezbędne wyposazenie samochodu?

kluczyki

Flaszka na łapówkę.

Apteczka im bardziej zaawansowana, tym lepsza. Uczyli nas na samarytance, że standardowa apteczka nadaje się na zacięcia przy robieniu kanapek. Oprócz apteczki na pewno zestaw na wypadek przebitej opony, a wraz z nim kamizelka odblaskowa dla Ciebie i pasażerów. Gdybym miał prawo jazdy, to na pewno woziłbym ze sobą gaśnicę, bo jak oglądam te filmiki w internecie, to się włos jeży. Okulary przeciwsłoneczne, zestaw dobrych płyt i dobry kompan na trasę. You’re all set :stuck_out_tongue:

Gdybyś miał prawo jazdy wiedziałbyś, że gaśnica jest obowiązkowym wyposażeniem pojazdu. Wiedziałbyś też do czego nadaje się obowiązkowa “kilogramówka”.

Wiem, że gaśnica jest obowiązkowa. Wiem też, że ludzie wożą niedziałające, bo nie ma za to żadnych mandatów. Nie mam prawa jazdy, bo jeszcze nie mogę go mieć. Ale jak już dostanę, to na pewno zawsze będę miał sprawną gaśnicę.

Zaryzykuję stwierdzenie, że nadaje się bardziej niż jej brak.

O ile potrafisz jej poprawnie użyć wtedy tak. W innym przypadku zanim załapiesz jak ona działa, to jej zawartość uleci w przestworza.

A ja i tak uznaję gaszenie samochodu za niepotrzebne ryzyko. To tylko przyrząd do przemieszczania się.

Nie każdy ma AC, a pożar może być niewielki (np. tlące się kable). Każdy przypadek jest inny.

Nie miałem na myśli AC. Za bardzo cenię swoje zdrowie i życie, żeby się zastanawiać czy tlące kable nie przerodzą się w coś bardziej poważnego. Jak się zapali to wysiadam i cześć

Operacji neurochirurgicznej i tak nie przeprowadzisz na środku drogi, że o stresie nie wspomnę, bo częścią szkolenia nie było na 100% zszywanie prosiaka z flakami na wierzchu w rzeźni. :wink:

Po czymś taki, to i owszem mógłbyś mówić, że “zrobisz więcej z lepsza apteczką”, to jest właśnie cecha szkoleń - 95% dostaje taki stres, że nie umie nawet 112 wybrać.

Wideorejestrator.
Może uratowac Ci skórę w przypadku wskoczenia pieszego / sarny/ wypadku.

stówę w dowodzie

1lajk

jak chcesz schować stówę w kawałku plastiku? zegniesz go? :smiley:

Głupi ty, nie zrozumiałeś :slight_smile: Jemu chodzi o to, że najlepiej mieć sto lat.

Powodzenia przy ubieganiu się wypłaty odszkodowania po pożarze pojazdu :wink:

Czemu powodzenia? Przecież to typowa sytuacja, nie jest wyłączona ze szkód podlegających ochronie jak uszkodzenie samochodu po rozbiciu go o drzewo po pijaku czy powstałego w wyniku konfliktu zbrojnego. Zazwyczaj jest to szkoda całkowita. Żeby nie pokryło tego AC trzeba byłoby naprawdę umyślnego spowodowania szkody lub wyjątkowej nieostrożności.

Idealista :wink: Widać jeszcze takiej sprawy nie próbowałeś załatwić. Przeczytaj swoje warunki ubezpieczenia.

Tutaj cytat z jakiejś motoryzacyjnej strony, bo źle mi z telefonu przeszukiwać OWU konkretnych ubezpieczalni.

Ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, jeśli do pożaru doszło wskutek przyczyny tkwiącej wewnątrz pojazdu, tj. zwłaszcza samozapłonu wywołanego awarią (np. wadliwość wentylatora czy przetarcie instalacji elektrycznej). Z autocasco nie naprawimy też szkody będącej skutkiem wadliwego wykonania pojazdu albo niewłaściwego serwisowania.

Pożary to najczęstszy sposób próby wyłudzenia odszkodowania i ubezpieczyciele są na nie przewrażliwieni.

I mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał załatwiać.
Z ciekawości sprawdziłem swoje OWU i nie mam nic na temat wykluczenia odpowiedzialności TU z powodu awarii czy innej przyczyny tkwiącej wewnątrz pojazdu. Jest tylko klauzula o rażącym niedbalstwie, ale to jest do wybronienia (chociaż jak to zazwyczaj bywa, pewnie trzeba będzie się odwołać raz czy dwa :slight_smile: )

Zależy od ubezpieczycieli, mi w takim przypadku przyszła całka. Samoistny zapłon w przedziale silnika

W aucie to najważniejsze mieć pewność że sprawne. Kamizelki dla wszystkich pasażerów, zestaw do koła, koło choć już nie jest obowiązkowe. Trochę wody i oleju w bagażniku w razie w no i już ktoś pisał porządną apteczka najlepiej samemu skompletować, tymi gotowcami to można sobie chyba tylko małego palca obandażować :smiley:

Raczej wożę ze soba podstawę. Chusteczki lub reczniki papierowe, worek na ewentualne śmieci, notes, dlugopis, papiery do wypelnienia w razie ewentualnej stluczki.
No i dla wygody dobrze jest sprawić sobie porządne okulary dla kierowców. Nie warto jest kupować sobie najtańszych zwykłych okularów przeciwsłonecznych, ale zainwestować w takie z polaryzacją. Zerknij sobie jakie są różnice w obrazie w okularach z polaryzacją a bez polaryzacji. https://c-o.com.pl/okulary-specjalistyczne,cp16,pl.html Róznica jest tutaj spora.

Na trasę nawigacja z informacją o warunkach drogowych (korki, wypadki, itp.) i fotoradarach (just in case :wink: ).