Nowy laptop do 1700zł kontra stary z 2010r - parametry


#1

Dodano w dniu 21.02
W toku rozmowy i przemyśleń zmienia się tytułowy wpis. Obecnie trwa debata nad laptopem w cenie 1800-2500 z procesorami od i5 w górę.

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zmianą laptopa. Obecnie posiadam:

HP6455b Probook, CPU: Amd Phenom II N620 2.80GHz, 4GB DDR3L-1333, dysk Hitachi 5400/8m/750GB/SATA2, grafika ATI HD4250 (500MHz, 40potoków, DX 10.1, Shader 4.0, do 512MB RAM), dysk systemowy SSD Patriot Blaze 120GB SATA3 550/250MB. Całość z UEFI Biosem więc szybka. System W7 x64 PRO.

Zacząłem rozglądać się za czymś nowszym ponieważ od czasu do czasu bawię się w Adobe Premiere i przeróbki domowych filmów z kamery (najczęściej 720p, czasami 1080p, bardzo rzadko UHD).

Laptopa potrzebuję przede wszystkim do internetu, trochę do biura, czasami jakiś film, muzyka itp.
Nie potrzebuję tego do gier! Mam 40lat i nie gram w giereczki.

Zacząłem rozglądać się po rynku i jest kilka ciekawych opcji w cenie 999-1700zł.
Nie ukrywam że szukam HP ponieważ od lat posiadam laptopy tej firmy i nigdy nic dziwnego się nie działo. Obecny jest z 2010 roku i zero awarii i podobnych.

Na oku mam:
HP 15-ay030nw 1699zł
HP 15-ay010nw 1599zł
lub G4 250 (M9S72EA#AKD) 999zł
Wszystkie z Euro AGD.

W związku z tym że od czasu do czasu renderuję jakiś filmik postanowiłem szukać nowego laptopa po grafice. Obecnie mam ATI HD4250 która jest dla mnie lekko za słaba. Nie ukrywam że o płynności filmów UHD możemy zapomnieć lecz przy 1080p jest wszystko ok. Filmy DEMO z pełnym 1080p 30kl/s idą bardzo dobrze bez zacięć itp.

Szukając laptopa zauważyłem że większość laptopów w sklepach ma karty graficzne z DirectX 10.1 niestety. Niby są to nowsze laptopy od mojego lecz posiadają dokładnie te samą wersję DX oraz Shader czyli 10.1 i 4.0. Ominąłem zatem ten sprzęt i wybrałem to co wyżej z DX 11.2 lub 12.0 i Shader 5.0
Martwi mnie jednak ilość potoków! Moja obecna HD4250 ma ich 40 a nowsze zintegrowane Intele od 12 do 24. Dziwne to trochę.

Obecnie mam 4GB pamięci RAM DDR3L-1333. Procesor obsługuje max. 8GB RAM.
Najnowsze laptopy z przedziału cenowego 1000-1700zł obsługują podobne wartości czyli najczęściej
DDR3L-1600 do 8GB.
Czy któryś z laptopów do 1700zł obsługuje 16GB RAM?
Nie ukrywam że już by się przydało. Szkoda mi inwestycji w HP6455b by dokupywać do niego 2 x 4GB.

Zainteresowałem się modelem HP 250 G4 z procesorem N3050 lecz nie do końca jestem pewien czy to dobry wybór. Wydaje mi się że on wcale nie będzie lepszy od obecnego starego HP 6455b.

Proszę o jakieś porady tych którzy na tym się znają.
Czy warto wymieniać sprzęt czy rozbudować do granic możliwości?
Obecny HP 6455b ma wymienne procesory. Mogę zamontować w nim 4 rdzeniowego AMD Phenom N920 lub N970. Mogę mieć max. 8GB DDR3. Rozbudować to? Warto?
Laptop ma już 7 lat i przyznam że z grafiką nie wyrabia. Brakuje mi też USB3.0 oraz SATA3.


(Pangrys) #2

Primo

Szukaj lapka z prockiem co najmniej i3, taktowanym ok 2 GHz. Skreśl od razu procesory Intel Pentium, Celeron N, G B i takie tam. Tego HP co masz, podaruj lub sprzedaj komuś, nie warto już w niego inwestować.

Obecnie niemal każdy lapek z procesorami Intela 6 i 7 generacji bez problemu obsługują 16 GB ramu.


#3

Jakiś czas temu posiadałem na szybkiego poskładanego stacjonarnego Asusa. Posiadał nową płytę Asus H81MK + procesor Celeron G1830 ze zintegrowaną Intel HD. Całość działała na zasilaczu 350W Chieftec i z dyskiem SSD Patriot Blaze Sata3 60GB na systemie Windows 7 x64 Pro.
Przyznam że za szybko się tego pozbyłem. Nie lubię komputerów stacjonarnych bo wiecznie obok nich bałagan. Zbyt wielkie to wszystko a laptopa zwijasz, chowasz i kable się nie plątają.
Nie mniej jednak z zestawu H81MK + G1830 byłem bardzo, bardzo zadowolony. Był o niebo szybszy jak obecny laptop i nad niczym się nie zastanawiał. Było w nim tylko 4GB DDR3 1333 (jedna kość). Gdyby jakiś tani laptop był tak samo szybki jak w/w stacjonarka to spokojnie by mi wystarczył lecz wiem że STACJONARNY kontra LAPTOP to nigdy nie szło w parze. Często gorsze konfiguracje ale stacjonarne są wydajniejsze jak lepsze laptopy.
Mówi kolega omijać Pentiumy i Celerony? Gość w sklepie mówił że najnowszy Celeron z lat 2015-2016 będzie lepszy jak mobilny nawet i7 pierwszej generacji. Miał rację?
Przeglądałem aukcje i widzę że ludzie dość solidnie cenią stare laptopy z i7 pierwszej generacji.
Taki HP6550b (to samo co moje lecz pod Intela a nie AMD) z procesorem i7-720QM (Quad Core) potrafi kosztować nawet i 1000zł.
Jaka będzie wydajność takiego HP uzbrojonego w 720QM i 8GB DDR3 w porównaniu z nowym HP 250 G4 który ma na pokładzie Celerona N3050?


(Longhorn2009) #4

Nie przesadzajmy już, że dwurdzeniowy SoC intel celeron o TDP 6W pokona 4 rdzeniowe i7.


#5

Sam procesor to nie wszystko. Szybkość magistrali Celerona (G1840) jest praktycznie dwukrotnie większa jak i7-720QM. Wbudowana w G1840 grafika potrafi działać z częstotliwością 1.05GHz i obsługuje OpenGL w wersji 4.3 i DirectX11.2/12.0. Przepustowość pamięci jest dla obu CPU praktycznie taka sama (21GB/s) z tym że G1840 obsługuje do 32GB pamięci a stary i7 do 8GB. Inaczej ma się sprawa z rdzeniami i wątkami na korzyść i7.
Dość solidne te stare i7 kiedyś było :slight_smile: no ale mamy chyba już 7-dmą generację Core i3/i5/i7 i bankowo któryś tańszy i3 nowszej generacji będzie lepszy jak stare i7.


(Longhorn2009) #6

Kupując i7 4 rdzeniowe kupujesz jednocześnie spokój na kilka lat. To proc, który jest wydajny teraz i za jakiś czas. Taki celeron już w momencie zakupu aktualnie jest z najniższej półki cenowej i po zwiększeniu się wymagań przez software będzie zwyczajnym mułem. To że nowe generacje dorównują starszym z wyższej półki to chyba nic dziwnego nie tylko w IT? Spójrz nawet na rozwój motoryzacji. Wielkością nowe samochody miejskie osiągają wyniki kompaktów lat 90. Osobiście na twoim miejscu bawiąc się w edycje filmów zainwestowałbym z lapka z matrycą FHD i dobrym pokryciem barwnym (jeśli nie używasz zewnętrznego LCD) + proc, który będzie adekwatny obciążeniu przez Premier’ke. To zapewnia całkiem inny komfort użytku niż w tanim laptopie biurowym.


#7

Doskonale to rozumiem. Wiem też że dobre i silne i7 będzie na lata tyle że nie mam na to pieniędzy i raczej ich nie zdobędę bo są inne ważniejsze wydatki jak laptop do zabawy. Ja na komputerze nie pracuję zawodowo. Potrzebuję go jedynie do domu. Wydatek 3000-4000zł na jakieś i7 jest niewykonalny. Niestety. Ludzie lekko po 40-stce są skazani na wegetację w naszym kraju o ile sami sobie krzywdę zrobili i nie wykształcili się na lekarza czy jakiegoś urzędnika. Ktoś kto pracował fizycznie po 40-stce może liczyć tylko na groszową wypłatę i umowę śmieciową więc na raty nic się nie dostanie. Barierą nie do przebicia jak dla mnie jest cena. Niestety. Pewnie że chciał bym jakiegoś silnego laptopa z i7, 16GB RAM, dobrym SSD, drugim wewnętrznym HDD (2,3TB), jakąś dobrą grafiką 2GB i matrycą full HD lecz takich konfiguracji za 2500zł się nie znajdzie ponieważ chciał bym kupić nowego laptopa a nie używanego. To pierwszy punkt. Drugi jest taki że te tanie sprzęty mają bardzo złą opinię. Mam tu na myśli Samsungi, Lenovo, ostatnio Kiano i podobne dlatego twardo trzymam się HP który nigdy mnie nie zawiódł. HP, Asus, Dell i w tym temacie - temacie wyboru marki i modelu też nie jest różowo.
Siostra moja ma jakiegoś starszego Della, model Inspiron 15R. Wiem tylko tyle że na pokładzie siedzi właśnie Intel Core i7 3612QM, 6GB RAM i dwie karty graficzne (jedna Intel HD, druga ATI8850M).
Niby wszystko było by ok lecz jest tam odwieczny problem z wyborem konkretnego układu graficznego do pracy. Nie wiem dlaczego ale we wszystkich sterownikach Intela i ATI pod ten model - grafika wybierana jest automatycznie. Dla przykładu powiem że walczyłem z nim pół roku i dałem na luz.
Do pracy z przeglądarkami internetowymi, do pracy z Eksploratorem Windowsa zawsze wybierana jest grafika Intel HD a nie ATI! ATI jest w tym czasie uśpiona. Trochę głupio ogląda się filmy Ultra HD przez internet na Intel HD. Nie da się niestety zmusić do pracy silniejszej i wydajniejszej ATI która załącza się sama tylko i wyłącznie w cięższych grach! W wielu przypadkach (odtwarzanie filmów, praca z Adobe Premiere) odbywa się na słabszej Intel HD. Nikomu na elektrodzie w czasie 6 miesięcy nie udało się tego ustawić. Ustawić tak by działała ATI a nie Intel. Próbowałem nie instalować karty Intela by sprawdzić czy komputer automatycznie wybierze ATI i niestety. Bez instalacji Intela nie ma możliwości sterowania kartą ATI. Laptop kosztował ponad 4500zł gdy był nowy i tak szczerze mówiąc szkoda było siostry kasy.
Ciekaw jestem czy Dell poprawił sterowniki i czy dzisiaj w nowszych Inspironach można wybierać w profilach z jakiej grafiki ma dana aplikacja korzystać czy nadal jest szare, nieedytowalne pole przy wyborze grafiki np. dla Chrome czy Google Earth.
Dzięki właśnie powyższym przykładom - boję się inwestycji w coś lepszego i tak naprawdę szukam laptopa już 6 miesięcy. Na dzien dzisiejszy doszedł jeszcze jeden problem który zwie się Windows 10.
Szukam sprzętu pod kątem dostępności sterowników i jeśli w supporcie producenta widzę sterowniki tylko do Windows 10 x64 to od razu sprzęt jest spalony. Moim komputerem chcę rządzić ja a nie ktoś inny - zdalnie.

Wracając do wyboru procesora to na przykładzie tego spisu:
http://www.notebookcheck.pl/Ranking-procesorow-mobilnych-w-laptopach.4344.0.html
można zwariować.

Kiedyś, wiele lat temu wybór był szybki i prosty! Było Pentium III 300, było Pentium III 500 i wybór był oczywisty. Wszystko zwariowało (ilość odmian CPU) po zakończeniu produkcji Pentium 4 i wejściu Core 2 Duo. Często zastanawiam się po co to wszystko Intel tworzy. Po co tyle dziesiątek odmian praktycznie takich samych procesorów. Dobrze zaczęli ale poszli w złym kierunku. Mam na myśli Intela.
Powstała seria i3, i5 oraz i7. Zamiast wariować ze znaczkami, Pentiumami, Celeronami mogli stworzyć dodatkowe serie np. i1 oraz i10. Wszystko wtedy było by jasne.
To samo u konkurencji. Masa odmian AMD o znaczkach i nazwach ledwie zrozumiałych dla przeciętnego użytkownika.
Najlepsze jednak jest to że czasami udaje się znaleźć procesor i3 który jest lepszy od jakiegoś tańszego i5 oraz masę procków i5 które są lepsze od tańszych i7. I to właśnie wprowadza w błąd potencjalnego nabywcę. Tak samo jest z samochodami. Możemy kupić wypasionego Mercedesa klasy C z super motorem V6 i możemy kupić podstawową wersję klasy E z motorkiem V4 o pojemności powiedzmy 2.0

I na koniec małe pytanko odnośnie serii i3/i5/i7
Dlaczego Intel tak sztywno trzyma się tej serii zmieniając tylko oznaczenia?
Wybierając procesor jest tak ciężko szybko nawigować po tych generacjach i5/i7 że brakuje już słów.

Mam tu na myśli to że wybierasz laptopa w sklepie a ludzie Ci mówią że to staroć z prockiem z 2011r powiedzmy 3 gen. Zwykły laik nie jest w stanie rozróżnić czy kupuje nowe, najnowsze czy starocia po marketowym tuningu:

  • przed tuningiem - jakieś i3 - 4GB ram - 320GB - 1999zł
  • po tuningu - te same i3 - 8GB ram - 1TB lub SSD - 2999zł

Kolega pracował w markecie na dziale z laptopami. W wielu przypadkach (Asus, Dell) jest tak że jak sprzęt nie sprzedaje się to wraca do producenta.
To właśnie powyższy przykład. Po wejściu Windows10 masa laptopów od Della pojechała na serwis.
Wróciły z lepszymi dyskami, nowym Biosem i Windowsem 10 i większą pamięcią RAM w nowej cenie.
Coś co leżało w sklepie za 1999zł i nikt tego nie chciał po tuningu w serwisach producenta wracało na pułki za 2999 i więcej jako nowość.

Kończąc wpis na koniec powiem co mnie najbardziej boli.
Boli mnie niemożliwość wymiany procesorów w wielu nowych laptopach. Są wlutowane na stałe.
W moim poprzednim HP siedział na starcie jakiś Celeron D. Okazało się po 2,3 latach że można wymienić procesor na Core2duo. I tak też uczyniłem. Gdy potaniała seria T9XX to wymieniłem go raz jeszcze dokładając więcej RAM.
Mówię o tym ponieważ na przykładzie HP 6450b - można nabyć go używanego z jakimś Celeronem, dokupić na aukcji dobrego starszego i7 i wymienić. Same starsze i7 nie są już tak drogie (130-190zł).
W nowszych laptopach można o tym zapomnieć.


#8

Przez kilka dni byłem zajęty bieganiem od sklepu do sklepu z penem napchanym programami do diagnostyki i testowania wydajności. Mieliście rację. Nie ma sensu zaśmiecać sobie umysłu myśleniem nad czymś takim jak Celerony i Pentiumy a także starsze i3.
Dzięki uprzejmości ludzi z Euro RTV AGD i Mediamarktu miałem okazję pobawić się wieloma modelami nawet z podpiętym swoim modemem i innymi. Wydajność tych wszystkich tańszych HP w cenie 999>1499zł z procesorami Celeron/Pentium + 4GB RAM + jakiś 500GB jest na poziomie mojego starszego HP z 2011r. Nie ma co się oszukiwać! Spędziłem w marketach wiele godzin i dałem na luz.
Mój stary HP6455b ma w PCMARK8 4680pkt. Nowy HP 250 G4 ma 4319pkt.
I tak jest praktycznie ze wszystkimi tańszymi laptopami w cenie 999-1300zł. Jedynie wersje z i3 na pokładzie (ale też nie wszystkie) mają pow. 5000pkt.
Szukając sprzętu zdałem sobie sprawę że taniej jak 2000zł nie będzie bo dopiero na dobrym i5 widzę różnicę której szukam. Karty graficzne z modelach od 999 do 1399zł (karty Intela) pomimo tego że niby mają DX11.2 oraz szybsze taktowanie - nie mają szans do starej ATI4250. Widać to niestety dopiero w praktycznych testach a nie w internecie czytając i porównując parametry.
Wszystkie grafiki testowałem tzw. demo’ami 3D w UHD. Nie wiem dlaczego ale płynność UHD na moim starym HP jest lepsza jak na nowszych w sklepie i nic nie pomogło (sterowniki, kodeki, odtwarzacze). Nic nie pomogło bo obciążenie takiego Celerona podczas oglądania UHD na full ekranie = 100% i ani grama mniej. Po zabawie w masę testów zmieniłem przedział cenowy.
Teraz jest 1800-2500zł bo kupić złom gorszy jak się ma to nie ma sensu.
W pracy mam także starego HP z serii 65XX z prockiem i7-720QM oraz 4GB DDR3L 1333.
Obróbka grafiki do bilboardu (rendering png z 2980x1080 do 44700 x 16200 dpi) trwa tam około 23-25min. W sklepie na nowym HP trwało to 45min i przerwałem bo wykonał dopiero 60%.
Tania kupa złomu i tyle.

Zmieniamy zatem przedział cenowy do 2500zł max.
Od razu powiem że bardzo, bardzo mocno interesuje mnie sprzęt w którym będę mógł od razu po zakupie:

  1. wymienić pamięć na 2 x 8GB DDR3 1333-1600 (by mieć 16GB)
  2. zamontować posiadany SSD w miejsce dysku który przyjedzie z marketu
  3. w miejsce nagrywarki DVDRW zamontować kieszeń a w niej posiadany 2TB 2.5 WDC.
  4. zmienić system Windows 10/8.1 na posiadany W7 x64PRO (BOX) dlatego mile widziany laptop który ma sterowniki do W7. Mówię o tym ponieważ większość nowych tanich HP miała w supporcie sterowniki tylko pod Wirusa 10.

W nowym laptopie chciał bym mieć choć jeden USB3.0 ale to już chyba norma oraz UEFI no i oczywiście i5 na pokładzie. Nie ukrywam że przydał by się i5 z 4 rdzeniami o ile w tańszych modelach w ogóle taki będzie.