Odtwarzacz muzyki pod ubuntu 8.04


(Kris-is) #1

Jaki polecacie dobry odtwarzacz muzyki pod Linux Ubuntu 8.04 - najlepiej polskojęzyczny - bo ten, który został zainstalowany razem z systemem (Rhythmbox) nie za bardzo przypadł mi do gustu :? Głównie przez to, że po dodaniu plików muzycznych do listy odtwarzania wszystkie pliki nie dość, że dołączane są do tych, które były już wcześniej odtwarzane, to są jeszcze ze sobą wymieszane :? A wolałbym, żeby stara lista odtwarzania była zastępowana przez nową listę albo chociaż, żeby nowo dodawane do listy pliki pojawiały się na końcu poprzedniej listy odtwarzania :idea:


(eyeti) #2

Kris-is ,

Do wyboru do koloru...

http://czytelnia.ubuntu.pl/index.php/20 ... cze-audio/


(Mirekgw) #3

Amarok

http://amarok.kde.org/pl


(Soren) #4

exaile


(Irabuntu) #5

Każdy podpowie Ci co innego;) Ponoć najlepszy jest Amarok, podobne są Exaile czy Banshee, z mniej zasobożernych polecam Audacious.

Wybór jest duży, sam musisz wypróbować.


(Kris-is) #6

@IrasB Oczywiście wiem, że każdy powie mi co innego :wink:, ale chciałem zapytać o taki program, który nie będzie mieszał dodawanych utworów na liście odtwarzania, jak niestety robi to Rhythmbox. Każdy programik, który został już polecony tutaj postaram się przetestować i wybrać ten, który będzie mi odpowiadał, a za wszelkie propozycje (za te, które już się pojawiły i za te, ktore jeszcze może się pojawią) wielkie dzięki =D>


(wojownik) #7

audacious

mały, lekki i dużo potrafi - używałem rythmoboxa i amoraka ale były za bardzo kombajnowate a ten ma wszystko co trzeba zresztą sam się przekonasz polecam


(matiit) #8

To jak będziesz testował wile to jeszcze przetestuj quod libeti polskiego falf playera


(Ryś) #9

ja zawsze do muzyki używałem VLC media player


(Fisiu) #10

Siostrom na kompie z Arch Linux i Gnome zainstalowałem Banshee i Exaile. Pomimo, że komp już ma ~6 lat to banshee działa naprawdę fajnie :slight_smile: Polecam pod Gnome właśnie jego.


(klopas) #11

foobar2000 + wine :smiley: ja używam :stuck_out_tongue:


(Fisiu) #12

Ja wiem, że można bawić się z wine i odtwarzaczami windowsianymi. Ale po co? Skoro jest cała masa świetnych playerów dla Linuksa.


(Dark Smark) #13

Osobiście używałem Amarok'a ale pod Kubuntu (kde). Pod Ubuntu używałem Totem'a do odtwarzania lub mplayer'a z konsoli, a jako playlista służył po prostu folder.


(klopas) #14

a po to bo nie mam dostępu do neta na lapku (mam tam ubuntu) no i przy rhytmbox i totem prosi się o kodeki :stuck_out_tongue:

a amarok jest tylko na KDE (chciałem ściągnąć na ubuntu ale chyba nie ma :stuck_out_tongue: )


(Fisiu) #15

W takiej sytuacji możesz pobrać pakiety na innym systemie, w szkole, uczelni, u kolegi. Zgrać na pendrive i zainstalować u siebie. Albo po prostu wziąć laptopa ze sobą do kolegi, który ma internet. Po drodze kupić jakiś napój i orzeszki... I u kolegi zainstalować wszystko co potrzeba.

Jak nie masz takiej opcji, to czasem starczy do jakiegoś pubu iść gdzie mają wifi. Opcji jest naprawdę sporo.


(Kris-is) #16

A ja już wybrałem, postawiłem na Amarok'a - działa w Ubuntu z Gnome, mimo, że jest pod KDE, i ma to na czym najbardziej mi zależało tzn. nowo dodawane utwory umieszcza na końcu listy za poprzednio umieszczonymi utworami, a nie miesza je ze sobą itp., można przesuwać pojedyńczy utwór w dowolne miejsce na liście odtwarzania, no i pozostałe funkcje oraz wygląd Amarok'a też są ok 8) Z innych odtwarzaczy, to mógłyby być jeszcze Exaile, ale to jeżeli byłoby coś nie tak z Amarokiem, Audacious też byłby ok, tylko, że jak go zainstalowałem, to można było dodawać pliki muzyczne do listy, tak jak chciałem, można bylo przesuwać pojedyńczy utwór, tylko, po wciśnięciu Play nic nie odtwarzał :? - nie pomogło nawet zainstalowanie tych wtyczek:

* audacious-plugins - wtyczki do obsługi AAC, Ogg, FLAC, WMA, MPEG3, MPC

* audacious-plugins-extra - ekstra wtyczki do obsługi min. scrobblera, LIRC, kompresji audio i wiele innych;

tak więc Audacious'a odinstalowałem i zostawiłem Amarok'a :slight_smile: Cała reszta odtwarzaczy, którą testowałem to nie dla mnie - za bardzo przypominały mi Rhythmbox'a #-o A VLC, to już w ogóle mnie nie zaciekawił, sprawdzałem go na Windowsie, i na Ubuntu tak, że też nie bardzo mi odpowiada :?

W każdym bądź razie wielkie dzięki jeszcze raz dla was za propozycje odtwarzaczy i za przedstawione opinie o nich =D> =D> =D>


(Soren) #17

Amarok jest ale fakt instalacji jako zależności kdelibs+ brak pełnej integracji z systemem (motyw) działa na korzyść exaile :smiley:


(Adrian Nawrocki) #18

Jak sobie sam nie napiszesz odtwarzacza muzyki to nie będziesz go miał. 3 lata temu miałem winampa, 2 lata temu aimpa. Siedzę już 2 lata na linuksie, a żaden odtwarzacz nie podobał mi się tak bardzo jak aimp. Wszystkie odtwarzacz linuksa praktycznie tak samo wyglądają i bazują na tym samym. np xmms i Audacious. Niczym sie nie różnią od winampa 2, a już minęło tyle lat

II Post

W razie co jest winamp 3.0 dla linuksa. W paczce rpm. Debu chyba nie ma. Próbowałem alienem przerobić, ale paczka nie działała.


(lazikar) #19

Watras16 , nie pisz posta pod postem, używaj funkcji edytuj.