Ogarnianie swojej biblioteczki oraz przeczytanych książek


(wojmal) #1

Zastanawiam się czy próbujecie zapanować nad tym jakie macie książki oraz ile książek czytacie w ciągu roku (miesiąca) czy ile stron średnio dziennie. Bo ja właśnie próbuje znaleźć jakiś ciekawy serwis czy aplikacje do tego (coś jak Endomondo do treningów :)) Na razie korzystam testowo z Goodreads ale nie zawsze mają polskie odpowiedniki tytułów; testuje też aplikację Dante, ale tu nie ma tych książek, które czytam i nie widzę możliwości dodania. W zasadzie szukam czegoś gdzie mogę wyszukać książkę (fajnie jak po nr ISBN) lub w prosty sposób ją dodać, zapisać ile stron przeczytałem dzisiaj i na bazie tego, aby były jakieś statystyki i wyzwania (w goodreads jest jedynie wyzwanie dotyczące liczby przeczytanych książek w ciągu roku). Wiem, że taka apka czy inny serwis to może trochę przerost formy, bo czytać książki można bez nich, ale chciałbym się trochę zmotywować do czytania i to byłby jakiś sposób. W najgorszym wypadku wystarczyłaby kartka papieru lub arkusz w Excelu (też znalazłem takie w sieci). Jak ktoś ma inne metody to chętnie się o nich dowiem.


(Fizyda) #2

Myślę, że nie ma sensownej apki do takich rzeczy ze względu, że książki mogą być dostępne w wielu formatach. Przez co nie ma jednej uniwersalnej aplikacji. Jedyny sens były w przypadku ebooków i jakieś aplikacja która byłaby zintegrowana z czytnikiem. Tylko to się sprawdzi u kogoś kto głównie czyta książki papierowe.
Ja osobiście nie staram się mieć jakiejś normy co do tego ile stron dziennie książki czytam lub ile książek mc czytam z tego powodu, że bardzo dużo materiałów czytam w postaci artykułów, wpisów na blogach, dokumentacji, specyfikacji etc. Często w ciągu miesiąca nie przeczytam żadnej książki, ale przerobię np całą dokumentację i materiały dotyczące frameworka/biblioteki, albo danej technologi.
Ostatnio jednak miałem fazę na czytanie książki i nic więcej praktycznie nie czytałem. Wtedy czytałem 1 rozdział dziennie, czyli średnio po 15-20 minut, do 30 jeśli było dużo kodu do przeanalizowania lub długi rozdział.

Fajnie się u mnie też sprawdzało wygospodarowanie sobie stałego okresu czasu w ciągi dnia i w tym czasie skupienie się tylko na czytaniu książki. Niestety nie dałem rady wprowadzić tego na dłuższą metę. Ja sobie wygospodarowałem 30 minut z rana gdy jestem zamulony i średnio nadaje się do jakiejś roboty, taka lektura fajnie mnie budziła.
W sumie jak sobie teraz o tym przypomniałem chyba do tego wrócę. Jak tak o tym jeszcze myślę to chyba zastąpiłem czytanie książki z rana robieniem lekcji na duolingo. Chyba to połączę teraz i będę robił jedno i drugie :slight_smile:.


(pocolog) #3

O! Ciekawa sprawa. Skorzystam :slight_smile:


(Fizyda) #4

Ponieważ ten miesiąc zrobiłem sobie wolny po to by ogarnąć wszystkie zaległe sprawy, które nie musiały być wykonane natychmiast to dodatkowo postanowiłem podnieść swoja produktywność poprzez uporządkowanie chaosu dnia codziennego. Dzisiaj w końcu zdecydowałem się zapoznać z aplikacją todoist i muszę przyznać, że całkiem przyzwoicie się prezentuje. Dlatego też zdecydowałem się jeszcze dodać pięć groszy w temacie. Aplikacja ma funkcję taką jak Karma, do końca jeszcze tego nie ogarnąłem, ale wygląda to tak, że za wykonywanie ustalonej liczby zadań codziennie otrzymuje się punkty karmy (i chyba traci jeśli się nie wykona odpowiednie liczby zadań). Może byłaby to aplikacja którą można by wykorzystać też do tego co potrzebuje @wojmal, czyli motywowania się do czytania :slight_smile:.

Swoją drogą dzięki za temat bo zmotywowałeś mnie do wrócenia do codziennego czytania książek. Dodatkowo od dziś testuję todoist i takie codzienne zadanie w postaci 30 minut czytania już wylądowało na liście zadań :slight_smile:.


(Fizyda) #5

Aplikację polecam u mnie się naprawdę fajnie sprawdziła jak chodzi o podciągnięcie j. angielskiego. Co mnie w niej pozytywnie zaskoczyło to to jak mocnego dała mi kopa jeśli chodzi o płynność pisania po angielsku. Do tej pory było z tym kiepsko i strasznie się przy tym męczyłem - ciągle się myliłem i nie mogłem odnaleźć na klawiaturze.
Mogę się pochwalić, że od 118 dni codziennie wykonuję tam co najmniej 2 lekcje, ale w 98% przypadków robię 5 :wink:. Teraz już zaczynam widzieć tego efekty nie tylko w kwestii samego języka angielskiego, ale poprawiła się u mnie też systematyczność wykonywania takich codziennych zadań, dodatkowo silna wola przez zmuszanie się by jednak te lekcje robić nawet jak nie ma siły/czasu.


(hatezit) #6

Kolego, a lubimyczytac.pl, to co? Też mają apkę, dodajesz książki, autora i też masz swoją biblioteczkę przeczytanych książek.


(wojmal) #7

@Fizyda dzięki za info o tej aplikacji, sprawdzę ją. Co do lubimyczytać,pl, to znam, ale zapomniałem o aplikacji (wydawało mi się, że nie posiada takowej). Sprawdzę, dzięki @hatezit.


(hatezit) #8

Sam korzystam z lubimyczytać, ale ze strony a apka jest:)


(wojmal) #9

Apka do lubimyczytać jest, delikatnie mówiąc, nie zbyt dobra. Jutro sprawdzę coś co się nazywa Moja Biblioteka oraz todoist.


(hatezit) #10

W takim razie musisz sam napisać taką apkę;) Może jeszcze, aby apka za Ciebie czytała książki i dawała oceny.


(wojmal) #11

@hatezit, myślałem o napisaniu czegoś samemu :slight_smile: na ten czas najlepszą jest jednak Goodreads, ale ma dwie wady: challange obejmuje ilość przeczytanych książek (a nie stron), oraz nie zawsze dobrze rozpoznaje polskie wersje książek. Jakby ktoś coś wiedział to dajcie znać :smiley: