OpenSUSE - czy wolno go modyfikować?


(słabeusz) #1

Czy licencja zezwala na modyfikację systemu i "przywłaszczenie" sobie tego systemu? Chodzi mi czy można stworzyć inną dystrybucję opartą o OpenSUSE pod własną nazwą i logiem. Pytam bo coś nie widzę, żadnych dystrybucji opartych o OpenSUSE. Więc system jest nie atrakcyjny do przeróbek lub jest zakaz.


(Crow86) #2

SUSE jest dosyć ciężkim distro, ale mimo to jest kilka dystrybucji na nim opartych (mało znanych): Astaro, Caixa Magica, Lincat i oczywiście SLED, SLES (ale te nie są niezależne). Dodatkowo dostępne jest SUSE Studio, które umożliwia stworzenie własnego pakietu instalacyjnego tego distra. SUSE jak każda dystrybucja Linuksa podlega licencji GPL.


(ra-v) #3

Crow86 , piszesz o SUSE czy OpenSUSE ?

OpenSUSE - myślę że nie ma z tym problemu, najważniejsze aby nie zmieniać praw licencyjnych programów oraz ich autorów.

SUSE - myślę że też można, z tym że traci się gwarancję, serwis czy co oni tam oferują.

Wyżej doradzono z czym należy się zapoznać.


(słabeusz) #4

Hmm jestem ciekaw dlaczego te remixy nie są popularne jak remix Ubuntu czyli Mint i remix Mandrivy czyli PCLOS.


(Crow86) #5

@ ra-v , OpenSUSE zastąpił SUSE (obecnie nie ma już takiego distro), więc miałem na myśli OpenSUSE (użyłem małego skrótu myślowego). Moim zdaniem OpenSUSE jest zbyt ociężałe i stąd mała ilość dystrybucji bazujących na nim + SUSE Studio, które pozwala dostosować instalowany zestaw oprogramowania pod swoje potrzeby, czyli w zasadzie stworzyć własne distro.


(ra-v) #6

To na Fedore i Ubuntu jakich przymiotników mam użyć?? Mam to na sprzęcie jak w podpisie i jest na oko znacznie szybsze od 2 ww.

Chodziło mi o SUSE = SUSE LE


(Crow86) #7

Przyznaję, nie korzystałem z najnowszych wersji tej dystrybucji, ostatnia z jaką miałem do czynienia to OpenSUSE 11.1 i właśnie ta zachowywała się u mnie bardzo ociężale: długie uruchamianie aplikacji, kiepska responsywność, yast2 się niesamowicie guzdrał z każdą akcją (yast za to dawał już radę). Ogólnie zniechęciłem się do tego distro. Ubuntu działało u mnie OK, ale do wersji 8.10, z nowszymi miałem już problemy, a 10.x nie testowałem. Fedory nie miałem okazji przetestować, więc na jej temat się nie wypowiadam. Jeśli chodzi o Linuksa, na co dzień korzystam z Debiana Sid i jestem z niego bardzo zadowolony, ale nie o tym był temat, więc koniec off-topu.


(roobal) #8

Na modyfikacje jak najbardziej zezwala ale przywłaszczyć cudzego kodu nie możesz, tzn. nie możesz podpisać się pod kodem, jako że Ty go napisałeś. Oczywiście jeśli napiszesz własny kod (zmodyfikujesz obecny lub napiszesz jakiś program i zaimplementujesz go do systemu), to pod tym kodem możesz się podpisać, bo go napisałeś ale tylko pod modyfikacją ale to będzie raczej ujęte na zasadzie współautorstwa.

Jeśli chcesz "przywłaszczać" sobie czyjś kod, to zainteresuj się bardziej oprogramowaniem na licencji BSD (na tej licencji udostępniane są właśnie systemy *BSD).

Tak, można. Możesz nawet sprzedawać zmodyfikowany system ale jeśli nie jesteś jego autorem to nie sprzedajesz systemu, a raczej jego licencji, możesz pobierać opłatę jedynie za poniesiony koszt redystrybucji tegoż systemu (koszt nośnika, prądu, amortyzacja urządzeń, poświęcony czas, transport, utrzymanie serwera itp.) za sam system opłaty pobierać mogą tylko jego autorzy, jeśli jesteś autorem systemu/programu, to cenę możesz ustalać dowolną ale jeśli udostępniasz program na licencji GNU GPL, to nie możesz zabronić udostępniania twojego programu za darmo przez osoby, które program od Ciebie nabyły nawet odpłatnie.

Możesz sprzedawać system z własnym zamknięto-źródłowym kodem i tu opłatę pobiera się raczej za dołączone oprogramowanie ale system z otwartym kodem musisz udostępniać, między innymi dlatego Novell sprzedaje SLED/SLES ale udostępnia za darmo OpenSUSE wraz z kodem źródłowym. Mandriva sprzedaje edycje z komercyjnym oprogramowaniem oraz udostępnia darmową wersję bez tego oprogramowania wraz z kodem źródłowym.

Po prostu Debian jest najbardziej popularnym systemem, jest jednym z łatwiejszych i dysponuje najbogatszym repozytorium pakietów binarnych, Ubuntu ma bardzo dobre wsparcie dla sprzętu i tu raczej znaczenie ma większa popularność Debiana/Ubuntu nad OpenSUSE i innymi dystrybucjami.

Chyba z OpenSUSE w wersjach 10.x nigdy nie miałeś do czynienia, te to dopiero muły były :wink:

Pozdrawiam!


(słabeusz) #9

Crow86 napisałeś nie prawdę. Astaro nie jest na niczym oparty, Caixa Magica jest na Mandrivie


(Crow86) #10

Faktycznie, przepraszam za wprowadzenie w błąd. Za źródło informacji wziąłem GNU/Linux distro timeline, która jak się okazuje nie jest wolna od błędów, a mi nie chciało się sprawdzić informacji tam zawartych przed umieszczeniem ich tutaj. Mam nauczkę na przyszłość - najpierw znaleźć jakieś niezależne źródło, które potwierdzi lub nie daną informację, potem zdecydować czy ją powtarzać.

@ roobal , z OpenSUSE 10.x też miałem styczność i faktycznie 11.x działa sprawniej, ale jak dla mnie zbyt ociężale.

Oczywiście wszystko co napisałem jest czysto subiektywną opinią, wynikająca między innymi z testowania tych dystrybucji na dosyć słabym już sprzęcie. Możliwe, że na komputerach nowszych generacji faktycznie nie ma już takich problemów z działaniem OpenSUSE, niestety, nie było mi dane pobawić się tym systemem na jakimś nowym komputerze.

Jeszcze raz przepraszam, za wprowadzenie w błąd.


(nintyfan) #11

Czytałeś licencję? Wiem, że nie ma polskiego tłumaczenia, ale wersja angielska jest zrozumiała.

1) W przypadku stworzenia własnego distra musisz usunąć wszelkie znaki nawiązujące do firmy Novell(w tym loga Novella i OpenSUSE).

2) Z dystrybucją możesz robić wszystko, a obostrzenia zaczynają się w momencie, gdy przekazujesz ją innej osobie

3) Musisz szanować licencję na każdy program dołączony do dystrybucji(nie wszystko tam jest na GNU/GPL)

4) W pewnych warunkach masz prawo do 90-dniowej pomocy technicznej za pomocą poczty e-mail lub telefonu(warto dokładnie przestudiować ten fragment) od momentu pierwszej instalacji