Os X antywirus - warto mieć, czy rozsądek i zapora wystarczy?

Witam.

Pytanie odnośnie antywirusa na OSX.

Warto zainstalować, czy zapora i rozsądek wystarczą?

Na linuksie miałem Comodo, tak na wszelki wypadek :slight_smile:

Ja od początku przygody z OSX nie mam antywirusa a trwa to już ponad 4 lata. JAk nie będziesz pobierał podejrzanych śmieci z torrentów, scrakowanych aplikacji to nie będzie problemu.

Dziękuję Ci za informację.

Zastanawiałem się, czy warto mieć, czy nie.

Czasem tam torrenta się zahaczy, ale rozważnie dobieram to co instaluję, nie instaluję wszystkiego “na hurra” :slight_smile:

Pozdrawiam.

warto mieć

są zagrożenia, których nie wychwycisz

nawet na linuksie mam av i firewalla

Warto mieć tylko po co? Żeby zamulać komputer? Znasz wirusy na OSX? ja i pewnie wielka rzesza użytkowników osx ich nie zna. Co innego jakieś wynalazki typu reklamowego czy instalowanie jakiegoś badziewia typu mackeeper.

https://niebezpiecznik.pl/tag/apple/

Nie znam nikogo kto ma antywirusa na OSX, ja też nie mam. Wszyscy żyjemy i mamy się dobrze.

OS X/MacOS mają swoje wbudowane zabezpieczenia. Po za tym domyślnie na OS X nie można zainstalować programów z po za appstroe, trzeba zmienić w ustawieniach. Nawet jak się zmieni ustawienia, to każdą aplikację z instalatorem(są też aplikacje bez instalatora) trzeba potwierdzić wpisaniem hasła przy instalacji. 8 lat używam osx od 10.3 pantera do najnowszego wydania 10.11 i 10.12 Sierra, nigdy nie miałem żadnego antywirusa ani tym bardziej wirusa.

tak jak ktoś napisał nie wszystko samemu się da wychwycic, tym bardziej jak się korzysta z torrentów itp… Kolega wyżej wrzucił link do kilku artykułów które świadczą o tym że i na ten system sa ataki, może na początek spróbuj jakąś wersję próbną sobe zainstalować i zobacz jak Ci się to sprawdza, gdata nie bedzie zamulać a wersja na maca też jest.

Z tymi wirusami jest jak z Yeti, podobno ktoś widział ale nie do końca. Na macu podobnie, podobno są ale mało osób je miało. Nic nie zastąpi rozwagi użytkownika. 

A ja bym się skłaniał ku opcji z antywirem. To żadne pieniądze, a z tym obciążaniem systemu to głupie gadanie.

Sam pobieram z netu ok 50GB danych miesięcznie, czasem więcej, czasem mniej. Nie sposób przewidzieć co i gdzie może być zaszyte, często po prostu ze zmęczenia na coś klikam, bardzo często - i tu właśnie , gdy refleks i uwaga są na 30% , dobrze jest posiłkować isę antywirem. 

Bez sensu. Od 1986 roku nie widziałem wirusa na Maca. Podobno są…ale równie dobrze możesz zacząć grać w Totka.

Wirusy na zasadzie: zainstaluj mnie sam, to Ci zrobię krzywdę są na każdy system, ale jeśli takie wirusy są dla Ciebie zagrożeniem to pieniądze zamiast na antywirusa przeznacz na jakiś kurs z obsługi komputera.

Moim zdaniem warto, bo warto chronić innych. Dzięki AV na macOS wiem, że nie polecę nikomu znajomemu z Windowsem pobierania niebezpiecznego programu, nie prześlę podejrzanego załącznika i nie dam linka do złośliwej strony. 

 

Tak żeby samemu złapać… raz mi się zdarzyło wpuścić adware przez nieuwagę. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że ja kilka(naście?) programów tygodniowo instaluję i sprawdzam, bo taka praca :wink:

i na maca się pojawiają wirusy i to coraz częściej, w firmie pracujemy na macach i szef na pewno by sobie nie pozwolił na zostawieie kompów bez antywirusa, mamy zainstalowanego g datę i wszystko śmiga, szef bardzo dba o bezpieczeństwo w sumie taką mamy pracę że dużo poufnych danych wędruje między kompami i to mus ibyć zabezpieczoe

10 lat używam jabłkowego sprzętu, przez te 10 lat nie miałem antywirusa, aż do niedawna gdy okazało się że jednak wirusy na mac’a są. złapałem jakieś scierwo co po kliknięciu czego kolwiek na jakiej kolwiek sronie www, otwierało mi nową kartę jakimś gunwem.

1lajk

Ogólnie popularne są spyware, adware, które bez problemu mozna usunąc używająć programów dostępnych w internecie, jak oglądacie filmy w necie, częsty przypadek :slight_smile: warto wtedy zmienić wszystkie hasła :slight_smile: