Padająca karta graficzna, zasilacz, a może płyta główna?


(Ozonek O3) #1

Witam,

piszę z bardziej lub mniej typowym problemem. Moja specyfikacja:

Zasilacz LCPower 600W (średniak, ani ucałować, ani w mordę dać), z grubsza świeży miesiąc temu kupiony w sklepie komputerowym

Płyta główna MS-7276 - chipset 945GCM

Core2Duo E4500 @2,2Ghz (oryginalne taktowanie, TPD 65W) Prockowi zamontowałem chłodzenie SPC Fortis, 32C w Idlu, 54 w Prime95, dla tematu raczej nieistotna informacja

2 GB DDR2

Gainward GeForce GTX260 216Core 55nm Golden Sample (TPD 190W or so)

Przedwczoraj zaczęły mi się pojawiać artefakty w grach. Ot, freeze na sekunde, ekran robi się jasny lub zielony, tekst zamienia się w kwadraty lub czarny ekran z kolorowymi kropkami. Po alt-tabie na ogół znikało na chwilę, komp mi się ani razu nie scrashował, nawet przy najgorszych artefaktach. Pierwszy podejrzany - oczywiście karta graficzna.

Ja mam to do siebie, że zawsze mam uruchomionego w tle SpeedFana, karta robiła przed problemami 52-54C w Idlu, 79 - 83C w grach (do 86 peakowało czasem, zanim chłodzenie się rozkręciło). Dość gorąco jak na niereferenta, ale w normie.

Co ciekawe artefakty zaczęły się przedwczoraj pojawiać po kilku minutach gry w temperaturach już 69-75C (Wiedźmin 2, Aion, Blade&Soul, ustawienia medium) i dalej karta się nie grzała. Speedfan ani CPUID HWMonitor nie wykazały żadnych skoków napięć na linii 12V (trzyma się między 12.24 - 12,32). Oczywiście lepiej mierzyć miernikiem, ale nie mam ani możliwości, ani umiejętności.

Odpaliłem Furmarka na paręnaście minut - 93C, bez artefaktów. ATITool Scan for Artifacts, po 30 minutach z temp 86C nadal czysto. Wychodziło na to, że GPU w porządku, ale pamięci karty mogą zawodzić. Przejechałem go jeszcze 3DMarkiem 06. Również czysto.

Miałem możliwość i udałem się z kartą do znajomego, który ma notabene kompa znacznie lepszego od mojego. Żeby testy były wiarygodne, użyłem tych samych gier tj. Wiedźmina 2 i Aiona, tylko u niego na ustawieniach Ultra. Dodatkowo pozamykałem okna, przykręciłem wiatraczki w obudowie, żeby temperatury osiągała karta podobne co u mnie (82C top, 80 średnio - w stresie oczywiście). Jego zasiłka to Tacens 650W. Pośmigałem na tych Ultra ustawieniach (u mnie na średniawych) 2 - 3 godziny, starając się jednocześnie dużo biegać, żeby karta wczytała jak najwięcej tekstur. Żadne artefakty się nie pojawiły.

Następnym krokiem jaki uczyniłem było uruchomienie MemTesta, żeby sprawdzić pamięci RAM - żadnych błędów. Przeskanowałem również VRAM'y tym programem: http://www.majorgeeks.com/Video_Memory_ ... d5896.html . Czysto, jednak karta się w tym nie grzeje, więc nie uważam, żeby to był wiarygodny test.

Płytę główną stawiam w liście podejrzanych z tego powodu, że miałem już z nią problemy, a konkretniej wywalone kondensatory, które mi znajomy z serwisu wymienił po atrakcyjnej cenie.

Karty graficznej również nie wykreślam z listy podejrzanych, bo mogła mieć lepszy okres podczas testowania na innej platformie, czy coś takiego.

Co do zasiłki - mój zestaw potworem w żadnym razie nie jest, wręcz przeciwnie. Nie powinien żreć nawet 300W. Oczywiście ten zasilacz o 600 Watach nawet nie śnił, jednak czy stosunkowo nowy (kupiony pod koniec stycznia) zasilacz kupiony w serwisie może nagle zacząć szwankować i nie dawać dostatecznie prądu? Czujniki, jakkolwiek niedokładne by były, powinny wykazywać poważniejsze wahania napięć.

Na chwilę obecną wpiąłem mojego starego 8500GT i działa okej, ale to żaden test, bo ta karta zżera top 45W i niewiele też robi.

Sugestie, porady?


(Chojinka) #2

Poproś znajomego o zasilacz na parę dni. Daj mu swój i obserwujcie co się dzieje. Jeżeli wyskakują ci artefakty to typowy objaw karty graficznej. Jeżeli zasilacz pada to dajesz na gwarancję.