Paski na ekranie


(rysiek555) #1

Witam,

zgłaszam się z problemem który napsuł mi już dużo krwi. Mianowicie podczas normalnie grania w pewnym momencie gra mi się zacieła a niektóre piksele przemieściły tworząc takich dużo kwadracików. Do muzyka która leciała w tle zawiesiła się tak, że leciał jeden dźwięk. Jako, że nie mogłem nic zrobić to postanowiłem zresetować komputer. Już od początku ładowania windowsa obraz był znowu zniekształcony w formie "pasków". Po zalogowaniu się zorientowałem się, że rozdzielczość jest ustawiona na najmniejszą z możliwych. Zmieniłem ją na trochę wyższą której i tak brakowało do tej sprzed incydentu. Zauważyłem, że komputer nie czyta mi karty graficznej.

Zainstalowałem najnowszy sterownik na moją kartę (GTX 560 Ti) i zrestartowałem komputer. Jedyne co się zmieniło to nie było pasków. Następnie zainstalowałem GeForce Experience i wszystkie dodatki jak oferowali i po restarcie mój komputer niby wrócił do normalności. Potem grając znowu po chwili pojawił się ten sam problem z ekranem i 2 restarty komputera i znowu normalka. Następnie paski pojawiły się już po dłuższym graniu. Teraz po dłuższej przerwie piksele wyskoczyły mi na poziomie przeglądarki ale znikły po chwili (mimo wszystko przeglądarka jest troszkę zniekształcona, ale obyło się bez restartowania). Sprawdzałem temperaturę na karcie graficznej i nie przekraczała ona 45 stopni celcjusza. Mogę się przyznać, że dawno nie sprzątałem w środku i nie wiem czy ten zestaw kurzu się do tego przyczynia :stuck_out_tongue:

Patrzyłem na forach i nie mam pojęcia bo nikt nie ma takich objawów jak ja bo zwykle te paski zostają na stałe już i karta jest do wymiana (czy czasem płyta główna). Byłbym wdzięczny za wszelkie rady i z góry dziękuje :slight_smile:


(MacGregor) #2

Dokładnie wyczyść cały komputer i przepnij parę razy każdy komponent (procesor możesz sobie darować) żeby wykluczyć zaśniedzenie styków. Jeśli to nie pomoże karta graficzna kończy swój żywot.


(rysiek555) #3

Kończy czyli niedługo zdechnie czy się uszkodziła i będzie tak świrować do końca? Czyli do serwisu nie ma co oddawać? Ok napiszę jak ma się sprawa jutro po przepięciu tego wszystkiego :slight_smile:


(MacGregor) #4

Nie wiadomo. Ale jeśli to karta jest uszkodzona jest ona jak tykająca bomba Która w najgorszym przypadku może usmażyć pół komputera a w najlepszym wyrządzi jakiejś pomniejsze uszkodzenia. Jednak po ustaleniu że to ona jest winowajcą jak najszybciej się jej pozbądź jeśli nie chcesz narazić się na dodatkowe koszty.


(rysiek555) #5

Sprawa ma się tak, że mimo wyczyszczenia dalej jest tak samo.Czy to oznacza ze już jest po karcie? Słyszałem o wymianie jakiś żeli ale nigdy tego nie robiłem. Jest po co iść do serwisu w nadziei że oni to naprawią? Da się upewnić że to karta żebym nie na darmo kupował? Czy to może siedzieć np. w monitorze?


(rysiek555) #6

Mogę prosić o radę? Chce być pewny że to karta graficzna i że zakup nowej rozwiąż problem całkowicie. Czy to normalne, że po niecałych 4 latach tak się dzieje? Bo nie chce żeby to się powtórzyło bo może to wina innego sprzętu. 2 wiatraki (przód i tył) działają. Mam nadzieje, że to było spowodowane moim zaniedbaniem i tym,  uzbierała się pokaźna warstwa kurzu która mogł sie do tego przyczynić. To możliwe?