Paski na monitorze


(desper4dos) #1

Witam, dzisiaj nagle przestał działać mi monitor, wyłączył się, a po próbie restartu systemu dzieją się dziwne rzeczy. Monitor przedzielił poziomy pasek, który raz jest szary, raz czarny. Za to dolna część ekranu, albo jest czarna, albo na chwilę staje się biała i potem, stopniowo od prawej do lewej staje się czarna. Czy na tej podstawie da się od razu zdiagnozować usterkę i czy da się to jakoś naprawić samodzielnie?

Wygląda to mniej więcej tak


(Longhorn2009) #2

Praktycznie na pewno uszkodzona grafika w komputerze. Możesz sprawdzić sytuację w trybie awaryjnym Windows. Możliwe, że tam obraz będzie wyświetlany poprawnie. Docelowo jednak i tak czekała by Cię wymiana karty graficznej.


(kacperor) #3

Podłącz monitor do jakiegokolwiek innego źródła i daj znać co się dzieje :slight_smile:


#4

Albo strzelony monitor, albo grafika. Tak, czy inaczej wizyta w serwisie.


(desper4dos) #5

To na pewno monitor, bo po podłączeniu drugiego wszystko działa jak należy.


(kacperor) #6

No to wszystko już wiesz :slight_smile: cena monitorów w tej chwili jest całkiem ok, także zastanów się nad jakimś nowym. Pierwsza naprawa monitora to zwykle jest oznaka początku jego całkowitej śmierci.


#7

Ty no, bez przesadyzmu. Mógł się poluzować zaczep taśmy inwertera, co też może dać taki efekt. Naprawa to rozebranie flaków i zmiana tasiemki na nową - czyt. chwila moment i tanio. Nie ma co chłopaka straszyć nowym monkiem. W serwisie da za diagnozę może ze 2 dychy, a za zrobienie przysłowiowe drugie tyle.
A nawet gdyby wymieniać cały inwerter to koszt będzie gdzieś w okolicach 50 pln i monek sobie spokojnie podziałać może jeszcze z 5-6 lat na luzie.


(kacperor) #8

Jeśli faktycznie może być to tak drobna usterka to masz oczywiście rację. Po prostu z mojego doświadczenia z uszkodzonymi monitorami nigdy tak kolorowo nie było :slight_smile:


#9

Wiesz… w tym świecie (IT) może być wszystko i równie dobrze nic :wink: Robiłam zawsze sama swoje padnięte ekrany i powiem, że to istna loteria.
Tak samo jak pier_dółka, może być i na przykład rozszczelnienie się matrycy, albo odklejenie się jej od złącz przewodzących, a wtedy koszta naprawy wzrosną znacznie, bo trzeba wymienić całość… matrycę plus lampy, a to może nawet przekroczyć cenę całego, w miarę dobrego, używanego monka. Okej… niby można wziąć bebechy z jakiegoś używanego, ale wiadomo jak z nimi jest. Mogą pożyć rok, a mogą paść po paru dniach.
Z tymi sprawami ogólnie bywa różnie.
Póki nie zdiagnozuje tego serwis, możemy jedynie pogdybać :wink:


(kacperor) #10

Dokładnie tak jak mówisz :slight_smile: wszystko się zgadza

W każdym razie jakby kolega stwierdził ze czas na nowy, to teraz jest idealny moment na zakup.

Myśle ze temat wyczerpany


#11

Amen to that :slight_smile: