Pasta termoprzewodząca dla podkręconego Pentiuma IV


(Piotrkijak) #1

Witam, podkręciłem sobie procesor Pentium IV 3,00 GHz na 3,51 GHZ i prosiłbym o doradzenie mi jakiejś dobrej, a zarazem nie drogiej pasty termoprzewodzącej, bo ta którą mam, utrzymuje proca na poziomie 58-65 stopni w idle i nawet momentami sięga 70 i właśnie wydaje mi się, że jest to za duża temperatura jak na coolera Ninja Scytche, który podobno radzi sobie z quadami.


(Mrylec) #2

Nowa pasta za wiele nie obniży temperatury, te procesory są typowymi grzałkami. Najlepsza pasta to Coollabolatory Liquid Pro, ale ta pasta jest droga(ok 30zł) i wymaga miedzianej podstawki w chłodzeniu. :slight_smile: W dodatku przewodzi prąd, więc musisz uważać żeby nie ubabrać niczego nią :wink: Ta pasta mogła by obniżyć temperaturę do 9*C. Możesz kupić tańszą np. Arctic Silver 5 (ok 5zł) ale nie będzie takiego efektu jak przy w/w.


(JNJN) #3

Super temperatura jak na ten CPU - zostaw.


(Piotrkijak) #4

Tak, tylko z tego co wiem, podobno od temperatury 70 stopni załącza się degradacja cieplna, czy jak to się tam zwie przez co radykalnie skraca się wydajność procesora, a ja chciałbym tego uniknąć... Poza tym, obawiam się, że przy takim przedziale temperatur, procek nie pociągnie mi za długo(wiem, że i tak poprzez oc skracam jego życie), a jednak zależy mi na tym aby jak najdłużej pociągnął.


(JNJN) #5

Dla tego CPU problem to około 85 stopni.


(dudpis) #6

No tak, w idle ma 70, więc ile pod obciążeniem?


(Piotrkijak) #7

No, jak docisnąłem go programem prime95, to po ok 3 minutach, może nawet mniej spocił się do 80 stopni i wyłączyłem go bo się bałem...


(JNJN) #8

Podkręcanie robi swoje, te procesory pracowały poprawnie nawet przy 90 stopniach, nie spalisz go, bo ma zabezpieczenia i nie wpłynie to znacząco na jego żywotność. Zasada, czym niższa temperatura tym lepiej,może dodatkowe wentyle, lepsze przewietrzenie obudowy, inne.


(Piotrkijak) #9

Już dałem mu 3 wentylatory. Jeden na radiator, drugi na przedni panel do zasysania i trzeci do tyłu do wyrzucania powietrza. Wcześniej poukładałem mu inaczej kable, i widzę, że sytuacja się poprawiła. Teraz Everest pokazuje 60 stopni i po chwili spada na 55.

-- Dodane 19.09.2010 (N) 14:11 --

Teraz się jeszcze skapnąłem, że mój radiator ma od góry otwór i mogę na nim zamontować dodatkowy wiatrak #-o i tak też zrobiłem. Ustawiłem go łopatkami do otworu, żeby wtłaczał zimne powietrze i udało mi się wreszcie ostudzić ten kaloryfer - ma już 55 stopni po uruchomieniu systemu i 57 podczas uruchamiania programów a miał 65, tak więc chyba raczej temat mogę uznać za zamknięty, bo raczej nie muszę się przejmować, że w stresie będzie mi się grzał do ponad 70 stopni.