Pendrive z formatem ext4 pytania


(funbooster) #1

Witam

 

Jako że denerwuje mnie fakt, iż mój pendrive na formacie fat32/ntfs nie radzi sobie pod Ubuntu. Przykładowo kopiuje 1gb plik nautilus pokazuje, iż kopiowanie jest ukończone, klikam odmontuj a system wypluwa komunikat iż kopiowanie trwa nadal i mam czekać(więc pozostaje w niepewności co do końca czasu kopiowanych plików).

Myślę, czy aby nie przeformatować sobie pena na ext4.

Czy ktoś się spotkał z takim problemem?

Czy mogę być spokojny o dane na pendrive z ext4?

Czy jest na windows klient ext4, który działa bez instalacji i bez potrzeby praw administratorskich (najlepiej aby w pełni działało r/w)?

Bo wtedy zrobiłbym sobie drugą małą partycję(fat32) na pendrive, w której byłby taki program, więc mógłbym przeglądać pliki na penie również na windowsie.

 

Pozdrawiam


(dragon321) #2

Nie ma żadnego sterownika ext* na Windows, który udostępniałby stabilny zapis. Niby ext2fsd ma zapisywanie, ale jest ono eksperymentalne i nie poleca się go używać produkcyjnie. Pełen zapis i odczyt można uzyskać za pomocą coLinux, ale to taka proteza i chyba nie działa on na systemach 64bitowych. Ale twój problem z FAT da radę rozwiązać na Linuksie. Otwórz /etc/fstab i jeżeli nie masz tam takiej opcji montowania, to dodaj ją, mowa mianowicie o flush. Po dodaniu tej opcji kopiowanie będzie się odbywać normalnie, czyli nie dopiero, jak będziesz chciał odmontować.


(system) #3

 

To jest buforowanie zapisu.

Stosuje się to dlatego aby szybciej zwolnić zasoby systemu (w windows jest tak samo).

 

Sa dwie możliwości. Wyłączyć buforowanie a wtedy będzie widać realny czas kopiowania. Albo kupić szybszy pendrive.

Trzecia możliwość posiadać pendrive z diodą która miga sobie jak jest zapis czy odczyt :wink: wtedy będzie widać kiedy skończył.


(Martin8731) #4

Jak wyłączyć takie buforowanie?


(pocolog) #5

Dodanie parametru async w pliku /etc/fstab przy wpisie dotyczącym pendrive powinno dać efekt który oczekujesz, ale to niepotrzebnie obciąża pamięć flash. Przy domyślnych ustawieniach jakie masz teraz, dane nie są zapisywane za każdym razem kiedy coś zmienisz i dzięki temu oszczędzasz ilość cykli odczytu/zapisu, zwiększasz też komfort pracy bo flashki do demonów prędkości nie należą.


(funbooster) #6

Właśnie zauważyłem, że pod linuxem moja flashka się nie grzeje(jest cała metalowa kingston DTGE9), pod windowsem to istny gorąc z niego był, to samo z dyskiem w laptopie (akurat mój jest umiejscowiony obok touchpada).


(dragon321) #7

@Wredotka: Wiem o czym mówię polecając mu opcję flush, bo sam miałem identyczny problem na swoim Debianie. Dopiero kiedy odmontowywałem pamięć, to dane się na nią wgrywały, a nie kiedy wydałem polecenie Kopiuj. Dodanie opcji flush rozwiązało ten problem, teraz odrazu po kopiowaniu mogę bez problemu odmontować pamięć. Zresztą, tu jest taki sam problem, polecam poczytać:


(system) #8

Czemu mnie akurat to piszesz ? Ja wiem co to flush (i występuje nie tylko po linuxem).

Ale nie przypominam sobie abym o tym wspominał ? :slight_smile:

 

To poprostu jak w Kiepskich, ludek z wyciorem do przepychania :stuck_out_tongue:

 

To taka komenda typu brutal force, choć czasem dzieją się jaja gdy 1 duży plik jest zapisywany a w tym samym czasie odczytywane jest np 1000 malutkich.

Normalnie priorytetem tu są te do odczytu bo jest szybszy i szybciej zakończy, ale po flush staje to dęba.


(dragon321) #9

@Wredotka: Pomyliłem się, mój poprzedni post nie miałbyć do ciebie, przepraszam. Masz rację z tym odczytem, no ale pomyśl, kto używa pendrive w taki sposób? Dla normalnego użytku pendrive(czyli zgrać na niego jakieś dane, czasami odczytać) to flush jest dobrym wyborem. Podobno nie obciąża tak pamięci jak sync.