Podczas burzy spalił mi się komputer. Co mogło się "zjarać"?


(Pawel Ciacho) #1

Witam. Proszę o sugestię. Przed chwilą przeszła burza. Miałem włączonego PC. I bach. Spalił się. Był straszny huk i błysk z jednostki. Czy ktoś może podsunąć pomysł co może w takich sytuacjach wysiąść na pierwszym miejscu? Monitor działa.

Pozdrawiam

Paweł


(rgabrysiak) #2

Wg. mnie płyta główna, a jeśli masz większego pecha to i cała reszta.


(Mroczny30) #3

Zasilacz albo płyta główna... Sam miałem sytuacje, że po burzy płyta główna do wymiany była.


(Ghosthanys) #4

najlepiej sprawdzić na drugim kompie albo u jakiegoś znajomego podzespoły albo serwis


(Cobra000) #5

Dobrze jest w takiej sytuacji zacząć od samego zasilacza. Być może, że zasilacz się spalił nie powodując większych obrażeń, a w drugą strone być może zostanie z kompa dysk twardy i obudowa;) Najlepiej metodą prób i błędów testować podzespoły z innymi, pewnymi zaczynając od zasilacza, jeżeli komp odpali i będą jakieś błędy np. nie odpali monitor, może to być pamięć ram, procesor itp... Uzbroić się w cierpliwość i pożyczyć od kumpla jednostkę dla bebechów:P a jak nie to do serwisu( [-X )


(Mrylec) #6

Jak zasilacz miał zabezpieczenia, to najprawdopodobniej tylko on się spalił :slight_smile: Jeżeli nie miał to gorzej z płytą główną i prockiem, nie mówiąc już o grafice jeżeli miała dodatkowe zasilanie podłączone...


(rogacz) #7

I przejrzyj umowę z dostawcą prądu, niektórzy np. ja mam w umowie że jeśli mi coś się spali podczas burzy i udowodnię że to było podczas niej, dostaję zwrot kosztów za naprawę lub zakup nowej części.


(witek-pl) #8

Otwórz budę i sam zobacz. Jak będziesz miał nadpaloną wtyczkę przy płycie głównej to raczej zasiłka pociagnęła resztę. A wtedy zjarać mógł się każdy element. Dobra zasiłka nie pociagnie za sobą bebechów. Gdy u mnie miało miejsce mocne przepięcie (kumplowi dwa piętra niżej zjarała się zasiłka, kumpeli również) zaledwie wyłaczył się komputer i ponownie odpalił bez przeszkód.


(Pawel Ciacho) #9

Teraz sprostowanie. Pisze z kafejki.

Sprawa ma się tak.

Połowie mojej wsi popaliły się komputery. Nie z winy prądu w gniazdku. Wszystko poszło po lini telefonicznej. Ludzie mieli poodłączane komputery od prądu mimo tego i tak się popaliły. Huk był najprawdopodobniej z modemu gdyż jest okopcony i rozpierniczony w środku na kawałki. Modem był pod USB. USB jest podłączone do płyty głównej chyba. Także...

Komputera nie opłaca się robić. Mój sprzęt to 4 -5 letni dziadek.

Jest pretekst do wymiany:)

Pozdrawiam

Paweł:slight_smile: