Połączenie dystrybucji Linuxa


(JarekMk) #1

Cześć,

Jak myślicie, czy kiedyś developerzy dystrybucji połącza swoje projekty i wydadzą jedną dystrybucję?

Moim zdaniem dopiero wtedy była by realna możliwość zagrożenia Windowsowi.

W sumie chciał bym doczekać tych czasów ;p

pzdr!


(Kubakuderski) #2

fajnie by bylo gdyby byl windows mac z compiz fusion :stuck_out_tongue:

ja mmysle ze czasy kiedy linux zagrozi M$ nigdy nie nastapia z powodu braku czesci oprogramowania znanego z windowsa....sa odpowiedniki, ale to nie to samo


#3

Nie spodziewałbym się takiego kroku i nie chciałbym aby to kiedykolwiek nastąpiło. Siła GNU/Linuksa tkwi właśnie w wyborze. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Jednemu pasuje Mandriva, innemu Arch, a jeszcze innemu Gentoo.

Mamy dystrybucje typowo biurkowe (Mandriva, Ubuntu, SuSE) i one już dzisiaj mogą spokojnie konkurować z Windowsem w kwestii łatwości instalacji, konfiguracji oraz użytkowania, a mała popularność wynika tylko z przyzwyczajeń. Ktoś kogo od podstawówki uczono obsługi tylko jednego, słusznego systemu nie przesiądzie się tak łatwo na coś innego, bo po prostu się boi albo gubi. Gdyby od początku uczono obsługiwać coś więcej niż tylko Windowsa, użytkowników GNU/Linuksa byłoby o wiele więcej.

Kwestia oprogramowania też tutaj ma spore znaczenie. Ludzie nie używają tego systemu bo brakuje im pewnych programów, z kolei producenci nie piszą oprogramowania na Linuksa bo używa go mało ludzi. Błędne koło.


(Quente82) #4

Kompletna bzdura i co ma piernik do wiatraka? Dodam do postu Areh-a to , ze wystarczy ze np. Nvidia czy inny producent wyda sterownik/program w postaci źródeł i juz kazdy moze przerobić do na pakiet do swojej dystrybucji wiec - różnorodność nie jest przeszkodą w dominacji. To jest własnie siła :slight_smile:

Jest jeszcze kilka takich dennych mitów (GŁÓWNIE wśród laików i początkujących), typu np. "ejj skoro avast wydał antywira na linuksa to coś w tym musi być !". Nawet nie chce mi sie dyskutować na takie tematy :slight_smile:

Ps: Chociaż ciekawym pomysłem byłoby stworzenie takiego distra, którego obsłuzylaby kazda dziewczyna czy humanista :smiley: :smiley: :smiley:

Wtedy takie coś miałoby sens. Kto wie może kiedyś ubuntu spełni tę rolę.... Ale jak na razie niestety nadal jest nie do przekoczenia dla wieeeeeluuuuu, ogromnej wiekszości. I w tym mogę Ci przyznać rację :slight_smile:


(Siedzący Byk) #5

Ja od kilku lat obserwuję rozwój Linuxa. Są dystrybucje, które- moim zdaniem- są łatwiejsze dla kogoś, kto ma pierwszy kontakt z komputerem, niż Windows. Choćby Mint, o którym pisałem już na tym forum. Po wielu poszukiwaniach znalazłem w nim 'swoją' dystrybucję i coraz więcej czasu spędzam już na Linuxie. I myślę, że jeśli MS nie pospieszy się z jakimś przełomem, jak kiedyś XP był wobec 98, to Linux mu poważnie zagrozi.