Policealka - Informatyk?


(Tomek8st) #1

Nie wiem czy mi nie usuniecie tego posta...

Dużo czasu spędzam przy kompie i dużo też czytam na te tematy.

Ciągle jednak nie umiem sobie poradzić z podstawowymi jak nie raz się okazuje problemami.

Co sądzicie o takim pomyśle na wzbogacenie wiedzy jak powrót do szkoły ?

Co jakiś czas przeglądam ulotki ze skrzynki i są tam roczne profile informatyk, telekomunikacja itp.

Można się tam czegoś nauczyć ?

Trochę się boję że przytłoczy mnie ta wiedza i nie będzie mi się chciało chodzić :stuck_out_tongue:

Stary niby nie jestem. Komputer większość życia służył mi do czatowania i grania...

Ktoś z was zapisał się do takiej szkoły dla sportu/hobby ?

I jako laik się czegoś nauczył ? Od zera ?


(Conclusion) #2

:lol: co tutaj dużo pisać i radzić

=D> Ucz się bracie ucz ,bo nauka to potęgi klucz =D>

Tyle w temacie , na naukę nigdy za późno.


(Drobok) #3

Co do rozwiązywania problemów to raczej w ogóle się tam nic nie nauczysz :stuck_out_tongue:

Zamiast iść do policealki poszukaj roboty, a siedząc np tutaj na forum sporo się można nauczyć :stuck_out_tongue:


(Frankfurterium) #4

To, czego uczą się informatycy, może wyglądać na fajną zabawę, ale zazwyczaj nią nie jest. Po mojemu takie zapisanie się z nudów dobrze się nie skończy.

Chcesz się czegoś nauczyć - napisz prostą stronę internetową, postaw na maszynie wirtualnej małą sieć komputerową, skonfiguruj LAMP, załap podstawy programowania jakiegoś języka. Spróbuj to osiągnąć w miarę samodzielnie, korzystając z zamieszczonych w internecie poradników ale bez bezrozumnego powielania zapisanych kroków.


(antiferno) #5

Licz sie z tym że w policealnych masz praktyki :wink:


(scripter1) #6

Informatyk to nie tylko ktoś kto umie radzić sobie z problemami (podstawowymi czy zaawansowanymi).

To przede wszystkim programista, ktoś kto jest w stanie myśleć algorytmicznie i potrafi pisać programy, ktoś kto nawet jak nie zna na początku żadnego języka programowania to jest w stanie szybko zrozumieć strukturę podstawowych języków (php; js; pascal; c itp.) i w efekcie później samodzielnie tworzyć programy.

Tego przede wszystkim uczą studia informatyczne, zarówno policealne jak i studia wyższe (programowania) ale nauka tego wymaga wysiłku i samo szkolenia.

Jeśli chcesz się stać programistą to takie szkoły są dla ciebie (ale nie każdy jest do tego stworzony) ale jeśli chcesz się jedynie nauczyć lepiej radzić sobie z komputerem to raczej poszukaj jakichś kursów obsługi komputera.

Ale jeśli niezbyt radzisz sobie z komputerem czy z rozwiązywaniem typowych problemu to moim zdaniem nie masz do tego żyłki i szkoda czasu na studiowanie informatyki bo raczej nie poradzisz sobie z programowaniem (nie mam tu nic złego na myśli, po prostu nie każdy się do tego nadaje).


(Tomek8st) #7

Nie myślałem tu o szkołach 2 letnich z tyt. technika.

Są tu kierunki “Systemy operacyjne” - roczna szkoła.

Zajęcia z linuxa, windowsa itd.

Brzmi fajnie bo nigdy nie miałem nawet Linuxa :? wstyd w takim gronie komputerowców się przyznać hehe

Oraz podobna roczna szkoła z tytułem specjalisty zamiast technika bez praktyk, sądzę że są tam jakieś podstawy.

Same kursy są dużo droższe i pewnie korzystają z nich osoby które potrzebują podnieść kwalifikacje w swoim zawodzie w miarę szybko.

Poznałem wasze zdanie.

Nie wiem jeszcze co zrobię ale chyba spróbuje sił jeśli ruszy semestr zimowy.

W tej negacji nie widzę większych minusów i pozostaje jeszcze optymistą :slight_smile:

Pzdro


(scripter1) #8

Nie wydaje mi się aby takie roczne szkoły były to coś warte.

Jeśli ta roczna szkoła jest płatna to odpuść sobie, pewnie tylko stracisz kasę na coś co może cię przerosnąć.

Ale są i 2 letnie darmowe szkoły policealne w kierunku informatyk i jeśli czujesz się na siłach spróbować to zachęcam cię do skorzystania raczej właśnie z czegoś takiego.

Jeśli byś podał z jakiej jesteś miejscowości i o jakich konkretnie szkołach myślisz to moglibyśmy się wypowiedzieć czy coś na ich temat wiemy czy są coś one warte.


(antiferno) #9

co za B Z D U R A


(Zigitrn) #10

Zależy z czym masz problemy, z doświadczenia wiem że w takich szkołach to niestety ludzie idą żeby mieć jakieś świadczenia związane z nauką. Kiedy ja byłem w takiej policealnej to powiem że szału nie było i zrezygnowałem. Osobiście wolałbym iść do jakiejś szkoły elektronicznej niż informatycznej.


(scripter1) #11

antiferno , nie wyrywaj moich wypowiedzi z kontekstu. Nie chodziło mi o to że informatyk to programista który robi głównie to i prawie nic innego a raczej o to że informatyk zna podstawy programowania i umie myśleć jak programista w takim stopniu aby móc samodzielnie programować.

Jeśli ktoś zna się na komputerach (sieci, hardware, software itp.) ale nie ma bladego pojęcia o programowaniu to nie jest on informatykiem a jedynie komputerowcem (różnica między nimi jest tak znaczna jak między murarzem a architektem).

bokserski , oczywiście masz racę dlatego właśnie napisałem że znając miejscowość z której jest kolega i nazwy szkół o których myśli można by sprawdzić czy są one czegoś warte czy to tylko szkoły dla takich co tylko chcą papier do zusu że się jeszcze uczą.


(lith) #12

‘komputerowiec’? na nonsensopedii to wyszukałeś? :wink:


(Kpc21) #13

W sumie on ma trochę racji. Informatyka to dziedzina zajmująca się przetwarzaniem danych. Żeby przetworzyć dane, potrzeba na to algorytmu. Żeby napisać algorytm, trzeba mieć o tym pojęcie. Czyli informatyk musi nie tyle znać język programowania (to jest tylko narzędzie pracy, to tak jak robotnik budowlany musi umieć posługiwać się młotkiem), co umieć tworzyć algorytmy.

Ale w powszechnym rozumieniu informatyk to “ktoś od komputerów”. W szczególności ktoś, kogo prawidłowo należałoby raczej nazwać konserwatorem sprzętu komputerowego.

Tak więc pytanie do założyciela wątku - co masz na myśli?


(Tomek8st) #14

Jestem z ok. Katowic.

Chodzi mi o dokształcenie się dla samego siebie.

Nie zaś o zdobycie tytułu Informatyka.

Ta roczna kosztuje bodajże 100 zł miesięcznie.

Może rzeczywiście lepiej się uczyć samemu. Zwłaszcza jak mi nie potrzebny certyfikat a tylko hobby.

uhm


(somekind) #15

Nie ma to jak umiejętność uzasadnienia swojego zdania. :slight_smile:

Bo powszechnie nie odróżnia się informatyki (nauki o przetwarzaniu informacji) od technologii informacyjnej (czyli zbioru różnych zagadnień związanych ze sprzętem, oprogramowaniem, sieciami, itp.) Tego pierwszego można się nauczyć na studiach, tego drugiego w technikach i szkołach policealnych. Człowiek, który zajmuje się tym pierwszym jest informatykiem, ktoś, kto zajmuje się tym drugim, może być np. specjalistą od komputerów.


(scripter1) #16

To też nie jest całkiem precyzyjne sformułowanie bo informatykiem wysokiej klasy może być też samouk który nie skończył żadnej szkoły w tym kierunku a do wszystkiego doszedł sam, podobnie ktoś kto ukończył tylko policealną informatyczną może stać się informatykiem z prawdziwego zdarzenia jeśli sam się będzie dalej douczał.


(lith) #17

Dobra, czy to takie ważne jak się kto nazwie? :stuck_out_tongue: Skoro nie ma czegoś takiego jak ‘licencja informatyka’ to ludzie nazywają informatykiem każdego co robi coś związanego z komputerami. Dopiero później rozróżniają to w zależności kto czy m się zajmuje: programista, administrator, serwisant?, Zdzisiek z klatki obok robiący formaty i ustawiający routery.


(scripter1) #18

lith , tak, w tym wypadku to istotne.

Mylenie informatyka ze zwykłym komputerowcem to jak mylenie hakera z podrzędnym crackerem, jak mylenie doktora-lekarza z człowiekiem z tytułem doktora uczelni wyższej, to jak mylenie muzyki klasycznej z podrzędnym POPem czy DiscoPolo, jak mylenie VHS z Bluray itp.

Jako że to jest forum o tematyce stricte informatycznej zachowajmy poziom i uczmy się poprawnego rozróżniania kto jest kto.


(lith) #19

Ja się nie spotkałem, żeby ktoś używał określenia ‘komputerowiec’. Z lekarzem nie ma problemu- masz prawo wykonywania zawodu, wszystko jest regulowane. A bycie informatykiem to co? Według jednego będzie to zawód, według drugiego wykształcenie, według trzeciego hobby. Można skończyć studia na kierunku informatyka, można skończyć technikum informatyczne, można nic nie kończyć, tylko samemu się interesować. Nie ma tutaj jakichś sztywnych reguł. Jak ktoś się nazywa informatykiem to mu tego nie zabronisz, najwyżej można ocenić jego poziom umiejętności. U nas się przyjęło, że za informatyka uważa się i osobę zajmującą się hardware, i software.

Jak pani Krystyna chce zrobić formata to nie dzwoni po ‘komputerowca’, tylko po ‘Informatyka’ :wink: Tak się przyjęło.


(dzejdzej) #20

Szkoła policealna informatyczna to raczej taki kurs obsługi komputera coś pomiędzy wiem jak go włączyć i wyłączyć oraz potrafię zrobić stronę www. Jakbyś podał plan jakie przedmioty tam są to wtedy można ocenić czy to jest dobra czy raczej słaba szkoła. Z tego co ogarniam to różne szkoły mają różne przedmioty i tak w jednej możesz mieć programowanie a a winnych budowę komputera i sieci