Jak dla mnie, to skoro bez znaczenia jest dla ciebie czy aparat będziesz miała od Sony, Canona czy Nikona, to jak na moje oko wystarczy ci przyzwoita lustrzanka, a nie dobra, bo dobra to według mnie np. Nikon D7000.
Najpierw odpowiedz na kilka pytań:
jak często robisz zdjęcia?
ile ich wykonujesz w ciągu roku?
czy korzystasz z jednego obiektywu, dwóch, czy może latasz z całą torbą?
czy zależy ci na tanich obiektywach czy na dobrych (w przypadku fotografii tych dwóch spraw nie da się połączyć na dziś)?
jak często korzystasz z wizjera, a jak często z trybu LiveView (czyli patrzysz na ekran aparatu)?
czy jesteś typem fotografa-turysty (chcesz by zdjęcia robiły się same i najczęściej korzystasz z trybu Auto), czy fotografa-pasjonaty (trybik od ustawienia auto specjalnie psujesz, żeby broń boże nie korciło cię, by skorzystać z tej funkcji stworzonej w czeluściach najgłębszych piekieł)?
Sony robi aparaty typowo dla mas. Idiotoodporne i tanie w eksploatacji (patrz np. obiektywy - AF jest w aparatach od Sony w body dlatego nie trzeba go montować do obiektywów dzięki czemu są one tańsze).
Ponadto jeśli jest ci obojętne czy wziąć Nikona D3100, czy D5100, to bierz D3100. Po co przepłacać za coś, czego potencjału i tak się nie wykorzysta?
Za 3500zł można mieć D3100 (1800zł) i dwa przyzwoite obiektywy lub jeden dobry ultrazoom (czyli np. 18-200 lub 50-250) (1700zł).
Ciężko jednoznacznie określić jaki aparat będzie dla ciebie najlepszy. Osobiście wychodzę z założenia, że lustrzanka jest jak majtki. Musi idealnie pasować do nas i się jej nie pożycza. ^^
Zajrzałem na ceneo i widzę, że ceny lustrzanek poszły do góry. Liczyłem na spadek cen, zwłaszcza że ostatni raz sprawdzałem ich ceny przed Bożym Narodzeniem.
Jeśli miałbym wybierać, jako fotograf-pasjonat z budżetem do 3500zł ograniczyłbym się do następujących modeli:
Nikon D5100
Canon 600D (od czasu do czasu go użytkuję)
Pentax K-r (moim zdaniem niedoceniany aparat).
Co do szkła… to już inna historia. Przy w/w Nikonie i Canonie zostałoby ci ciut ponad 1000zł, więc jedno lepsze szkiełko by się za to kupiło. W przypadku Pentax’a, z racji jego niskiej ceny, można by już pomyśleć o dwóch szkłach.
a) jeśli potrzebujesz aparatu do zdjęć pamiątkowych - kup zwykły kompakcik, starczy
b) jeśli masz zamiar/zajmujesz się fotografią ambitniej, kup lustrzankę:
osobiście polecam analogowe, ale z cyfrowych użytkowałem Canona EOSa 30D i jak na cyfrę to bardzo dobrze działa, odporny na warunki atmosferyczne oraz niezbyt delikatne dbanie o niego
Ogólnie to polecam sprzęd używany klasy średniej i wyższej od sprzętu nowego klasy amatorskiej. Różnica jest zauważalna - i w cenie, i w jakości
Cześć. Jak wiadomo na rynku cyfrowych lustrzanek istnieją tylko dwie firmy godne uwagi. Jeśli zamierzasz robić zdjęcia i się w tym kierunku stale rozwijać to prędzej czy później i tak stanęła byś przed koniecznością zmiany systemu i może dobrze się stało, że musiałaś zrezygnować z tej Alfy Podejdź do tej zmiany jak do nowego rozdziału w Twoim pstrykaniu Przesiadka z sony A390 na Nikona D3100 może być nieco rozczarowująca, na Twoim miejscu mierzył bym jednak w nieco wyższe modele Canon/Nicon.
Tu masz porównanie Tanich lustrzanek o których była mowa wcześniej w temacie:
A ja nie polecam sprzętu używanego. Cena może i niższa, ale kto wie jaki przebieg ma taka używana lustrzanka (czyt. ile fotek zostało nią zrobione, a co za tym idzie, ile cykli pracy wykonała migawka). Lustrzanka to sprzęt jak każdy inny i z czasem się zużywa.
To tak jakby napisać, że 15-letni mercedes jest lepszy od nowiutkiej Hondy.
Poczytaj recenzje ze strony optyczne.pl wraz z przejrzeniem specyfikacji. Jak już napisałem, ciężko dobrać aparat dla kogoś, kogo się nie zna. Przykład - korekcja wizjera. Skąd mamy wiedzieć czy masz wadę wzroku i jaką? Niektóre lustrzanki mają wąski zakres korekcji. Takich drobiazgów są setki. Jeśli nie poczytasz o aparatach i sama nie zdecydujesz, to nikt ci nie doradzi w 100% dobrze. Inaczej ma się sprawa z obiektywami, ale body - to majtki (patrz wyżej). Majtek też nie kupuje się używanych.
Ja tu widzę, że trzeba podjąć męską decyzję ale niestety nikt tej decyzji za Ciebie nie może podjąć. Lustrzanka to spory wydatek, to Twoje pieniądze i Ty musisz nimi rozdysponować choćby dlatego, że od fotoamatora wymaga się pewnej dozy zadzierania nosa, po prostu nabywając doświadczenia musisz wiedzieć trochę lepiej od innych co Ci tak naprawdę jest potrzebne. Ja mogę wskazać Ci swój typ na amatorskie body, kolega kamil_w pewnie wskazał by inny, a każdy forumowicz, który wtrąci swoje trzy grosze będzie jeszcze bardziej mącił i tak można w nieskończoność dyskutować Czyni się to z upodobaniem na wielu forach czysto fotograficznych przez co nie lubię tam zaglądać. Masz już pewne doświadczenie bo znasz Alphę, i tu akurat jestem pewien, że skoro masz zmienić aparat to na pewno nie warto wracać do Sony. Jak wynika z tabelki, którą podałem wcześniej ma z tych wszystkich aparatów najgorszą matrycę słaba matryca to duże szumy i mały zakres ISO a w konsekwencji słabsze jakościowo zdjęcia, zwłaszcza te wykonywane w trudnych warunkach oświetleniowych. Wyższość Canon/Nicon nad innymi markami polega na tym, że te firmy mają największe doświadczenie ponieważ istnieją najdłużej na rynku cyfrowych lustrzanek. Te dwa systemy są po prostu przyszłościowe i nie szkoda popadać w koszty gromadząc elementy któregoś z nich. Jak pewnie wiesz system to nie tylko sam aparat + szkiełka ale także lampy błyskowe baterie i cała masa innych dupereli. Wymieniając body w obrębie jednego systemu te wszystkie ciężko przez lata gromadzone imponderabilia po prostu podpinasz pod nową puszkę i cieszysz się, ze nie musisz już za to drugi raz płacić, bo najczęściej wszystkie elementy (za wyjątkiem akumulatorów) są między sobą kompatybilne. Zaś zmiana całego systemu pociąga za sobą wymianę dokładnie wszystkiego i lepiej to zrobić wcześniej niż później.
Całkiem fajny dylemat do rozważenia, poczytaj trochę o tych dwóch puszkach i daj znać co wykombinowałaś to wtedy dalej pomyślimy i pomożemy podjąć jakąś bardziej konkretną decyzję
dzięki właśnie o coś takiego mi chodziło , jestem amatorem i potrzebował żeby mi ktoś popchnął w dobrym kierunku tak jak pisałam wyżej zastanawiam się na tymi dwoma nikon lub canon ale chylę się bardziej do nikona takie mam przynajmniej wrażenie przeczytaniu kilkunastu stron i porównań
Sądzę, że dobrze kombinujesz ze wskazaniem na ten drugi zestaw. Bo w tym pierwszym widzę tylko jeden obiektyw + jakieś dziwne optyczne przystawki czy tam pierścienie czyli sprzedawca uprawia radosny marketing, ja bym mu nie zaufał. Zakupu dokonaj w sprawdzonym sklepie blisko miejsca swojego zamieszkania nawet choćby to miało o stówkę czy dwie więcej kosztować niż na allegro. Lub w dużym sklepie fotograficznym typu Cyfrowe.pl.
Z doświadczenia powiem Ci od razu, że zamiast dwóch na prawdę słabych obiektywów kitowych lepiej kupić jeden solidniejszy na przykład na początek coś uniwersalnego od sigmy ze stałym światłem http://www.optyczne.pl/509-Sigma_28-105_mm_f_2.8-4_DG-specyfikacja_obiektywu.html - to jest taki obiektyw spacerowo - portretowy dość uniwersalny, ale może brakować Ci w nim szerokiego kąta więc w następnej kolejności warto by pomyśleć o czymś szerokim
Jak dla kogo, dla mnie jest lepszy 15-letni Mercedes, a jeszcze lepszy 30-letni Polski Fiat Natomiast nowe samochody napawają mnie obrzydzeniem.
Chciałbym tylko zauważyć, że używany sprzęt jest zazwyczaj o klasę wyższy od tego nowego.
Nie żebym namawiał kogokolwiek do kupna z drugiej ręki, ale ja używam samych aparatów i obiektywów kupionych w ten sposób (znalezionych w szafie, komisie, na Allegro) i jestem strasznie zadowolony
Swoją drogą, dla ambitniej się zajmujących tą dziedziną polecam fotografię tradycyjną, najlepiej w czerni i bieli