Witam.
Po tygodniowych próbach rozwiązania problemu na własną rękę i przejrzeniu setek stron w google jestem zmuszony zwrócić się do was z moim problemem. Jest nim uszkodzona karta pamięci od aparatu. Nie była ona wysokich lotów, zwykle 128MB od producenta aparatu. Wszystko rozegrało się na wyjeździe we Francji, na którym podczas robienia zdjęcia (a właściwie podczas procedury zapisu) urządzenie się zawiesiło i od tej chwili aparat wywala tylko ‘card error’. Od wielu dni próbuję jakoś odzyskać utracone dane, ale bezskutecznie. Każde podłączenie karty przez czytnik i próba wejścia przez “Mój komputer” skutkuje niekończącym się wczytywaniem bądź dodatkiem “brak odpowiedzi”. Zastosowałem więc kilka programów, które były polecane przez internautów do odzyskiwania zdjęć i ogólnie plików z uszkodzonej karty pamięci. Były to:
-
Zero Assumption Recovery (po 2 godzinach skanowania (7%) wyszlo 100% bad sectorów)
-
PC Inspector File Recovery (po długim skanowaniu dysków zauważa kartę, a także podaje jej rozmiar - 117,66MB, lecz nie idzie nawet rozpocząć odczytywania plików)
-
CardRecovery (podobnie jak ten wyżej, tylko podczas skanowania nic nie znajduje)
-
UndeleteMyFiles
-
Recuva (nawet nie da rady rozpocząć skanowania)
-
Digital Image Recovery (nie znajduje żadnego obrazka, rośnie tylko ilość uszkodzonych sektorów, także odczytuje rozmiar karty pamięci - 117.66MB)
Co mogę w takiej sytuacji poradzić? Czytnik jest sprawny, ponieważ inne karty działają bez zarzutu. Także na zastępczym czytniku sytuacja się powtarza. Interesujące jest to, że odczytywany zostaje rozmiar karty. Myślałem także nad sformatowaniem karty i późniejszej próbie odzyskania danych po formacie, ale jak to zrobić, gdy każda próba działania kończy się fiaskiem…