Prawie "zamrożony" komputer, problemy z avastem


(Azusa87) #1

Witam wszystkich

Mam następujący problem z komputerem - prawie wcale nie działa, uruchomienie/zamknięcie czegokolwiek trwa wieki. Dodatkowo dziwnie zachowuje się Avast, na zmianę twierdzi, że nie jest uruchomiony (czerwony x na symbolu) lub że jest, ale działać i tak nie chce. Ogółem wszystko zaczęło się psuć gdzieś od zeszłego czwartku, wtedy nagle wyskoczył mi komunikat o przepełnionej pamięci wirtualnej, a miałam raptem 2 karty włączone w przeglądarce, których często używam jednocześnie. W piątek komp już właściwie nie działał, zaraz po uruchomieniu przestał reagować na komendy. Z trudem po 2 wyłączeniach przez guzik ( to 2 już na wypiętym modemie neta) udało mi się go przywrócić do życia, ale działał wolniej i znowu piszczał o pamięci wirtualnej. W sobotę niestety zaliczył powtórkę z rozrywki, znowu odłączałam net i tym razem zarejestrowałam Avasta- od kilku dni się prosił i sądziłam, że to jego powiadomienie zawiesza komp. W niedzielę niby wszystko było ok, uruchomił się dobrze, 0 zawiechy, tylko coś wolno działał i kolejny raz pamięć wirtualna piszczała tylko przy 1 włączonej karcie netu! Wczoraj komp odmówił współpracy już na amen, klepsydra przy najechaniu na pasek startu, nic nie mogłam włączyć/wyłączyć, jedynie menadżer windows jakoś działał. W trybie awaryjnym przeskanowałam Malware - nic nie wykazał. Avast - twierdził, że nie jest uruchomiony, niby skanował ale w 2 sekundy więc chyba jednak nic nie zrobił. Dzisiaj niemal żadnej różnicy, dalej prędkość muchy w smole, Avast pokazuje jeszcze coś o nie działającej linii (taka podobna do głośnika/żarówki ikonka) próbowałam go odinstalować w trybie awaryjnym, zignorował to. AdCleaner nie wykazuje żadnych infekcji etc. więc już kompletnie nie łapię o co chodzi.

Próbowałam zrobić logi z FRST w trybie awaryjnym z obsługą sieci, ale pod koniec skanu wyskakuje komunikat Error: subscript used on non-accessilbe variable. Wklejąm jedyne, co mi pokazało:

 http://wklej.org/id/1822497/


(Atis) #2

Nie widać infekcji.


(gomezaddams) #3

Witaj,


(Marek358) #4

Mam ten sam problem.

Zrobiłem już usunięcie avasta specjalnym avastclearem, ale nie dało to efektu.

Albo problem jest związany z avastem, albo z ostatnimi aktualizacjami Windows XP (z tego co widzę problem jest tylko na WinXP). Albo z konfliktem jednego z drugim.

Dodam, że próbowałem w obecnym stanie wywalić avasta i zainstalować avg lub avirę, ale się nie udało. Nie mogę też uruchomić mbam. Jak miał przy jednym włączeniu “lepszy humor” to udało mi się przeskanować kompa avastem i skanerem eseta i nic to nie wykazało. Przy kolejnych uruchomieniach komp oczywiście był mniej miły i dalej się zamrażał.

Na forum Avasta już jest 4-5 zgłoszeń tego problemu.

https://forum.avast.com/index.php?topic=177976.0

 


(Azusa87) #5

Po usunięciu avasta problem zniknął jak ręką odjął. Zainstalowałam go na nowo, pełna obaw, póki co nie jest źle. Zużycie pamięci w menadżerze od razu sporo skoczyło, ale mój staruszek jakoś działa ;). Na wszelki wypadek program do usuwania avasta zamieszkał na stałe na pulpicie. Ciekawe, co takiego zrobili programiści tego antywira, że nagle się popsuł? Rok temu obiecywali, że ze względu na nadal korzystających z Windows XP kolejne wersje avasta będą mniej pamięciożerne - jak zwykle, rzeczywistość jest inna, eh… Dzięki wielkie za pomoc wszystkim

PS. Marek358 - przejrzałam posty z forum avast, mi identycznie zużycie CPU skakało ponad 70%, nawet do 90%. Nieźle nas urządzili, życzę powodzenia w naprawie twojego komputera.

Ps. gomezaddams - 2GB RAMu, szału nie ma, ale nie opłaca mi się kolejny raz wymieniać kości pamięci, niedługo i tak pewnie będę musiała kupić nowy sprzęt.


(Gutek) #6

**Azusa **XP odchodzi w niebyt, nie mają czasu producenci na dalszą zabawę z tym systemem. Taka prawda, ciekawy jestem czy Avast zareaguje na uwagi. Na XP już od dawna nie polecam dobrego Avasta :confused:


(Marek358) #7

Obawiam się usunąć avasta bo nie udało mi się zainstalować avg lub aviry. Zgłasza jakieś problemy z bibliotekami podobnie jak przy mbam. Nie chcę na tym kompie zostać całkiem bez antyvira. Ponowne zainstalowanie avasta w moim kompie nie rozwiązało problemu. Mam podejrzenie, że problem może dotyczyć nie tyle avasta co jakiejś łaty w windowsach.

Na szczęście ten desktop nie jest dla mnie priorytetowy. Pracuję głównie na laptopie z 7mką.

Mam nadzieję, że kolejna wersja avasta i łaty w windzie rozwiążą problem.