Problem - Samoczynne "wyłączenie grafiki"


(Laszjwrz) #1

Witam,

kolega ma problem z komputerem, poprosił żebym zapytał na forum, bo on nie ma jak.

Problem wygląda następująco:

Włączenie komputera, załadowanie Windowsa, a następnie ciemno granatowy ekran bez jakichkolwiek napisów, informacji.

W serwisie powiedziano, że rzekomo przeczyścili jakieś kable lecz problem się pojawiał. Za drugim razem zwalili winę na sterowniki bądź ich brak.

Grafika: GeForce 7600 GT

Płyta główna: nForce 650i SLI

Zasilacz: tu się zaczynają schody bo dokładnie modelu nie znam, wiem tylko, że 350W.

System: XP PRO (sp2)

Co może być przyczyną problemu?


(Krzysieek88) #2

Przegrzewanie się karty graficznej / zasilacz nie wyrabia / padnięta karta ?

Przyczyn może być wiele...

Na początek, niech kolega pożyczy zasilacz od kogoś i spróbuje odpalić na nim, jak będzie działało to wiadomo -> zasiłka do wymiany.

Oraz jak będzie możliwość, to niech sprawdzi temperatury, czy się coś nie przegrzewa.

btw // ten serwis to kolega niech sobie daruje, bo chyba oni sami nie wiedzą za co mają się złapać, jak już to niech idzie tam gdzie pracuje ktoś kompetentny.


(Laszjwrz) #3

Zasilacz to FEEL 3 - 400 ATX. - Takie dostałem dziś informacje.


(Krzysieek88) #4

Czyli to już trzeba wymienić, bo ten zasilacz to szrot.

Może to być jego wina...

A co do reszty to nic się nie zmieniło, odsyłam do mojego posta powyżej.


(Seba86mu) #5

A ikony i pasek startowy pokazują się ?

Wygląda na to, że karta graficzna pracuje w trybie VGA. Zainstaluj sterowniki do karty graficznej.


(Laszjwrz) #6

Ostatnie co widać to "uruchamiania Windowsa" a później już kicha (jak pisałem wyżej - granatowy ekran).

W trybie awaryjnym działa ok więc czy to wina sterowników?


(Krzysieek88) #7

A są w ogóle jakieś sterowniki zainstalowane czy nie ?

Jeżeli nie to chyba oczywiste że trzeba je zainstalować, tylko że nie sądzę żeby sterowniki powodowały:

Przynajmniej ja się z czymś takim nie spotkałem, żeby coś takiego powodowały sterowniki...


(Laszjwrz) #8

To chyba moment, w którym sterowniki grafiki zaczynają działać. Być może wtedy coś nawala. Ciężko mi powiedzieć jak z tą sprawą, bo załatwiam to z nim jedynie przez telefon.

Jak zaproponowałem mu odpalenie w trybie awaryjnym i usuniecie sterowników żeby je zainstalować ponownie to mówił, że ma w "dodaj/usuń" nvidia display drivers. Po usunięciu sterowników system włączył się prawidłowo w normalnym trybie jednak pojawił się problem z połączeniem do Internetu... Co o tym sądzicie?