Problem z monitorem - wina soft- czy hardware?

Brat zainstalował wczoraj Win7 i teraz mówi, że monitor mu nie reaguje - świeci sie pomarańczowa dioda i nic więcej, jak myślicie, czego może być to wina?

Dodam, że na xp było dobrze

Uruchom komputer w trybie awaryjnym i spróbuj zmniejszyć częstotliwość odświeżania i rozdzielczość ekranu. Jak nie pomoże to również w awaryjnym i odinstalować sterowniki do grafiki i ponownie uruchomić komputer w trybie normalnym.

Z mojego skromnego opisu wynika, że wczoraj instalował system - dopowiem, że nic innego nie zdążył bo jak wrócił do pokoju w którym instalował to monitor nie reagował już

Przy takim opisie problemu, nikt ci nie pomoże, gdyz wróżek na forum brak.

Ponowna instalacja i jej nadzorowanie i uważne czytanie komunikatów instalatora, jedyne co można teraz polecić.

Jak włączasz komputer, to pojawia się ekran startowy komputera, a potem przy ładowaniu Windowsa gaśnie, czy też od samego włączenia nic nie widać? Jeśli pierwszy przypadek, to pewnie wina softu, jeśli drugi - najprawdopodobniej hardware.

no właśnie, nie mam pojęcia co może być, monitor po podłączeniu do kompa wogóle nie reaguje, nie pojawiają się żądne informacje ani nic, do biosu nie można wejść - nic, zero, czarny ekran.

na początku myślałem, że win7 ma na starcie odświeżanie, którego monitor nie wytrzymuje, ale po podłączeniu do mojego także nie ma reakcji.

Teraz uważam, że coś z biosem mogło się zrobić ale baterii nie wyjmie bo plomby ma na obudowie…

no nic, dzięki za chęci