Problem z monitorem

Witam. Na wstępie przepraszam jeśli umieściłem to w złym miejscu ale jestem nowy na tym forum a potrzebuje pilnej porady.

Otóż od jakiegoś tygodnia coś nie tak dzieje się z moim monitorem. Otóż, gdy odpalam kompa monitor przechodzi ze stanu uśpienia w… i tu nawet nie wiem jak to nazwać. Otóż to wygląda tak jakby monitor próbował się włączyć a nie mógł. Zapala się niebieska dioda sygnalizująca to że ekran jest włączony po czym gaśnie na pare sekund i znowu się zapala i tak ileś razy. Monitor w tym czasie jest czarny. Takie “mryganie” diody może trwać nawet 10 minut aż w końcu ekran “zaskakuje” i działa normalnie (poza faktem ze mam wrażenie że jest ciemniejszy niż zwykle ale to moze być tylko moje odczucie).
Moje pytanie brzmi czy to cos z monitorem, czy w komputerze samym (ruszałem kablem i ekranem, przyciskałem przycisk itp ale nic to nie dawało), i czy to moze być duperela o niskim koszcie naprawy czy może coś poważniejszego?

Pozdrawiam

System w tym czasie startuje normalnie? Gdy monitor w końcu zacznie działać, to jesteś na pulpicie czy nadal ładuje się system?
Podłącz monitor do innego kompa i sprawdź jak się zachowa - jak będzie to samo, to monitor do naprawy/wymiany.

Jeżeli nie masz drugiego kompa, to podłącz TV do telewizora lub, jeżeli masz 2 grafiki, to zmień też podłączenie z zewnętrznej na intergrę.

Program startuje normalnie przynajmniej tak mi sie wydaje. W każdym raze gdy to "mryganie: się kończy i ekran już działa to mam już okno logowania sie do programu jak zawsze.

Na 99% problem z zasilaniem. Powoli pada zasilacz w monitorze lub spuchły kondensatory, ewentualnie jedno spowodowało drugie. Zanieś monitor do jakiegoś lokalnego punktu naprawy RTV. Jeśli okaże się, że to tylko kondensatory są do wymiany koszt samych części powinien być raczej niski, kilka - kilkanaście zł w zależności od rodzaju i ilości kondensatorów. Oczywiście plus robocizna.

Hejka. Spóźnione info. Ekran naprawiony. Jeden kondesator poszedł czy coś takiego. Dzięki za pomoc :slight_smile: