Problem z puzzlami w psd


(Rksi) #1

Witam,

Próbował ktoś kiedyś tworzyć puzzle wg tutoriala magazynu psd nr 5/2004? Może ma ktoś płytę z filmem do tego efektu?


(Juven) #2

No , a jeżeli ma to po co ci ona? płytę legalnie można nabyć tylko z czasopismem :slight_smile:


(Rksi) #3

tak, ale jeśli ktoś ma to może udostępnić fragment płyty niewielkiej grupie osób lub jej całość, jeśli nie będzie to działanie komercyjne a jedynie prywatne lub edukacyjne - zapis ustawy o prawie autorskim


(system) #4

ale skoro masz płytę, to po co ci film z niej?

takie udostępnienie byłoby łamaniem praw autorskich!

czyli co - filmy z np. National Geografic można legalnie pobierać z torrentów? Programy z Discovery można kopiować ile wlezie? :?


(Rksi) #5

nie chce mi się prowadzić tu dysput legislacyjnych, zapraszam do lektury prawa autorskiego np. art. 23

Przykład z kopiowaniem i pobieraniem programów tv jest bełkotliwy, ale przykładowo gdybym tworzył sobie film o polskich górach i w wstawiłbym fragment o Himalajach nagrany z kanału telewizjnego czy z filmu na dvd, to podając autora i źródło wszystko jest w porządku, ale gdybym ten własny film sprzedawał musiałbym uzyskać zgodę tv i ew. zapłacić.

Gazetkę wziąłem od kumpla, płytki nie może zlokalizować, minęły dwa lata a nie każdy jest maniakiem katalogowania dodatków do gazet.

Według waszej retoryki, już czytając tę magazyn popełniam przestępstwo. Tak, bo nie zapłaciłem za gazetę a z niej korzystam, można przyjąć że jest to rozpowszechnianie...

Ale proszę, zamknijmy ten temat. Gorąco zapraszam do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Skonfrontujcie jego zapisy, np. z tym co wypisują producenci filmów dvd i płyt audio. Straszą nas tam sądem za fragmentaryczne, niekomercyjne użycie, choć ustawa na to zezwala za podaniem autora i źródła, dalej straszą za jakiekolwiek publiczne odtworzenia a ustawa pozwala na rozpowszechnianie publiczne przy zgromadzeniach (setki, tysiące ludzi; art. 31).

Sam jestem twórcą, i choć prawa autorskie należą do firmy a nie mnie, to zależy mi na bezpieczeństwie mojej pracy. Jednak cieszę się z powstania partii piratów, bo mogą oni dokonać wiele dobrego - ujednolicenia prawa i jasnych definicji (kiedy fragment jest fragmentem itd.) Te sprawy nie dotyczą tylko internetu, a może najmniej. Przykład: jest sobie facet, który napisał teskt i muzykę piosenki religijnej wykonywanej w kościołach. Wg art. 31 podczas ceremonii religijnych wolno wykonywać utwór bez opłat i zezwoleń. Ale pod warunkiem że odtwórca zrobi to za darmo. A organista w każdym kościele nie pracuje za free. Więc, co? Statystycznie ponad 20 milionów polaków bierze udział w bezprawnym wykonywaniu utworu pod wodzą organistów? Brednie. Ale wg prawa tan należało by przyjąć. Temat jest spory i często przygina się z pseudo legalnością. Dowiedźcie się jak traktują nas dystruybutorzy filmów z cyfrowym dźwiękim do kin - zapis cyfrowy na taśmie po kilkunastu odtworzeniach ściera się i wtedy słyszymy dźwięk analogowy. Taka taśma z filme, kursuje między kilkoma Heliosami, Cinema City itd. Ale na plakacie przeczytamy że oczywiście cyfrowa jakość...

Sorry za długość

a z tymi puzzlami dam sobie radę sam, szukałem kogoś kto może robił to i podpowie.

Proszę zamknąć


(Skr3czu) #6

Nie wiem czy o to Ci chodzi ,ale zobacz:

:arrow: http://e-grafik.pl/tutorial.php?m=3&a=view&id=71