Problem z uruchomieniem systemu


(P Lorenc) #1

Witam,

męczę się z tym problemem od ponad 3 godzin i niestety jak dotąd nic mi się nie udało naprawić. Mianowicie po uruchomieniu komputera (stacjonarny, Windows 7), zaraz po wyświetleniu loga Windows pojawia się czarny ekran, a za chwilę monitor pokazuje brak sygnału i się wyłącza.

Mogę normalnie uruchomić komputer w systemie awaryjnym, tam wszystko wydaje się ok. Dawałem sprawdzenie dysków, analizuję komputera - nie wykrywa żadnych błędów.

Korzystałem z odzyskiwania systemu, kiedy robiłem to z trybu awaryjnego to długo analizował, później się resetował i przy włączaniu pojawiał się ten błąd co zawsze. W trybie awaryjnym nagrałem płytę naprawczą z opcji Windowsa. Skorzystałem z naprawy systemu podczas uruchamiania - nie wykryło żadnych błędów. Następnie dałem przywracanie systemu - tym razem wyświetliło nawet, że poprawnie przywróciło starszą wersję Windowsa, ale po uruchomieniu ponownym - ten błąd co zawsze.

Nic nie zmieniałem ostatnio na komputerze. Wróciłem do Polski po 3 miesiącach, komputer był używany przez rodziców, ale podobno nigdy nie było żadnych problemów. Wczoraj tylko przypadkiem podłączyłem starą klawiaturę do portu PS/2 myszy.

Proszę o pomoc.


(gucio0123) #2

potraktuj kompa trochę po chamsku jak Ci się system nie chce załadować to jak się wyświetli logo windows zrób mu chamskie wyłączenie przytrzymaj przycisk włączania komputera na obudowie, następnie jak komputer będzie chciał by przywrócić ostatnia dobra konfiguracje zrób to.

powinno pomóc


(P Lorenc) #3

Robiłem tak już wcześniej... ostatnia dobra konfiguracja nie daje efektu ;/


(gucio0123) #4

jeżeli tryb awaryjny działa to zrób przywracanie systemu o kilka dni


(P Lorenc) #5

Tak jak pisałem w pierwszym poście zrobiłem kilka razy przywracanie systemu, nawet o miesiąc - niestety po tym jak Windows niby wykonuje zadaną pracę, system się zamyka, restartuje i ... dzieje się to samo.

Czy to wina sprzętu? Ale z drugiej strony w awaryjnym wszystko działa. Komputer ma tylko kilka miesięcy.


(gucio0123) #6

dokonaj jeszcze oczyszczania komputera programami czyszczącymi

Wise Registry Cleaner

Wise disc Cleaner

ccleaner

i potem dokonaj defragmentacji dysku programem Auslogics Disk Defrag

potem wyłącz kompa kompletnie i włącz na nowo

ale zanim to zrobisz to weź uruchom kompa w trybie awaryjnym i usuń kartę graficzna z menadżera urządzeń może tam coś się namieszało


(P Lorenc) #7

Zaraz wezmę się za przeskanowanie tylko boję się oto, że w trybie awaryjnym nie można zainstalować żadnego programu więc nie jestem do końca przekonany czy mi się to uda.

Jaki będzie efekt wyłączenia karty graficznej z menedżera urządzeń? Będę mógł później bez problemu ją przywrócić? Nie mam takowej, osobnej karty graficznej, mam połączoną z procesorem Intela i5.

Jednak co NAJWAŻNIEJSZE: wczoraj po 8 godzinach włączyłem komputer, a on się uruchomił poprawnie! Zamiast czarnego ekrany pojawił się najpierw kursor a po kilkudziesięciu sekundach wszystko się normalnie uruchomiło.

Niestety po kilku godzinach używania (nie był mocno przeciążony) sam się wyłączył. Po uruchomieniu było po staremu. Dzisiaj rano jak włączyłem to samo, więc nie wiem czy jest to efekt przegrzania czy czegoś innego. Nawet nie wiem czy to bardziej wina systemu czy sprzętu (o co się bardziej boję).

-- Dodane 20.09.2011 (Wt) 16:58 --

Nie jestem przekonany do tego czy mogę wyłączyć kartę graficzną więc na razie tego nie robiłem.

Użyłem programów, które mi zaproponowano ale nie dały żadnego efektu.

Jak sprawdzić w czym jest problem? Co robić?

-- Dodane 23.09.2011 (Pt) 17:27 --

Rozwiązałem sam problem.

Zauważyłem najpierw, że jak zostawiłem komputer uruchomiony z tym czarnym ekranem to z czasem się uruchomił. Długo było trzeba czekać i nie było jakieś zasady, ale czasem działało.

Byłem pewien, że z oprogramowaniem i sprzętem jest ok.

I wtedy zauważyłem, że do TV w drugim pokoju jest ciągle podłączony kabel HDMI, który jest też podłączony do komputera.

Widocznie komputer szalał i nie wiedział gdzie ma wysylać sygnał. Po odłączeniu kabla wszystko było ok :wink: