Problem ze sterownikami Nvidii (9800GT, Win7, Kod 37)


(Kottes) #1

Jako że jestem nowy na forum, witam wszystkich serdecznie

Mam pewien problem, myślę że najlepiej opisać to co się stało od początku.

Z 2/3 dni temu wszedłem na zainfekowaną stronę, po czym komputer sam mi się wyłączył.

Po ponownym włączeniu go wyświetlił mi się komunikat, gdzie napisane było coś o komendzie głównej policji, karze w wysokości 500zł lub 100 euro.

Oczywiście na pierwszy rzut oka lekko się przestraszyłem, zastanowiłem się dłużej i doszedłem do wniosku, że to nie może być policja. Nie te metody działania.

I wykorzystując lekki "bug" wirusa pobrałem Combofixa. Gdy ten skończył pracę gdzieś zauważyłem informacje o zainfekowanym chyba sterowniku (Postaram się wrzucić LOG z Combofixa).

Ale dobra, program skończył pracę, wszystko wróciło do normy.

Po jakiejś godzinie od końca pracy programu, wpadłem na pomysł aktualizacji sterowników do mojego 9800GT

Pobrałem najnowsze ze strony producenta, w opisie było jasno napisane, że karta je obsługuje, przystąpiłem do instalacji.

Wybrałem opcję "czystej" instalacji, po restarcie systemu... sterowniki nie działały, a wszystko wygląda tak, jakby nie było ich w ogóle.

Odinstalowałem je już z 30 razy, instalowałem nawet te bardzo stare, używałem różnych programów do czyszczenia rejestru oraz śladów po starszych sterownikach.

Nic, kompletnie nic.

W menadżerze urządzeń przy nazwie karty widnieje żółty wykrzyknik, a we właściwościach jest napisane: "System Windows nie może zainicjować sterownika urządzenia dla tego sprzętu. (Kod 37)".

Jak próbuję wejść w Panel sterowania Nvidia, wyświetla mi taki oto komunikat:

"Ustawienia ekranu NVIDIA nie są dostępne.

Użytkownik nie korzysta obecnie z monitora podłączonego do karty graficznej NVIDIA."

Nie wiem co mam zrobić. Komputer hałasuje tak jak na początku włączania systemu.

Nie wiem co tu jeszcze mogę napisać. Win7, 64 bit. Monitor póki co mam podłączony CTR, innego nie mam pod ręką.

Zawsze wszystko było ok, aż do czasu złapania tego wirusa, oraz wyrzucenia go Combofixem.

A i jeszcze gdy próbowałem usunąć wirusa ręcznie, przeczytałem że się znajduje w folderze System32, był tam pod "losową" nazwą.

Gdy próbowałem go znaleźć, mogłem usunąć jakieś potrzebne pliki? Trochę ich wywaliłem, no niestety, ale niektóre miały przed tym zabezpieczenia.

Pozdrawiam oraz proszę o pomoc.

Raport Combofix'a:

http://www.sendspace.pl/file/56ef2fcefdca83301577475

(Nie widziałem możliwości załącznika)