Problemy z zasilaniem w FS V6515


(tarantulaw2) #1

Witam. Od pewnego czasu mam problem z zasilaniem w moim Fujitsu - Siemens, ale po kolei...

Rok temu sprzedałem baterię. Nie było z laptopem żadnych problemów (dało się siedzieć na prądzie), jednak bateria była mi z powrotem potrzebna, więc kupiłem w maju na allegro oryginalną baterię.

Kupiłem tą baterię, włożyłem, wszystko OK. Jednak po jakichś dwóch tygodniach stwierdziłem, że wyjmę ją z laptopa, jednak wtedy zaczęły się problemy. Wyjąłem baterię na włączonym laptopie, niby wszystko ok, jednak po jakichś 3-4 minutach laptop tak się "zawiesił", że nie dało rady się nic zrobić - nawet włącznik nie chciał działać. Wyłączyłem go więc z prądu, i podłączyłem bez baterii, zaczął się włączać, jednak stanął na dłużej przy BIOS-ie, ale po jakichś 50 sekundach poszedł dalej. System się załadował, jednak po jakichś 3 minutach znów się tak zawiesił, że nic nie działało. Znów odłączyłem go z prądu, tym razem włożyłem baterię, BIOS się szybciutko załadował, nic się nie zawieszało po 15 minutach. Wyłączyłem laptopa, wyjąłem baterię, włączam na prądzie, a laptop... stanął przy BIOSie, i tylko zaczęła mrugać dioda baterii. Wyłączyłem go, włożyłem baterię, było wszystko OK, więc stwierdziłem, że mi to nie przeszkadza. Wprawdzie generalnie nie to jest moim problemem, ale to może być istotne w znalezieniu jego rozwiązania. Do rzeczy...

Siedziałem w sobotę na baterii, rozładowała się do poziomu 40%. Wyłączyłem wtedy laptopa, zostawiłem go na noc niepodłączonego. Na następny dzień podłączyłem go do prądu i włączyłem laptopa, niby wszystko OK, zaświeciła się lampka ładowania baterii, system się załadował, odszedłem na chwilę od laptopa (stał na ekranie logowania w Win7), a gdy wróciłem, zauważyłem, że lampka ładowania baterii się nie świeci. Pomyślałem, że może się od zasilacza kabel odpiął, ale posprawdzałem - nic z tego, wszystko było poprawnie podpięte. Zauważyłem w międzyczasie jedną rzecz - mianowicie, bateria się nie ładuje, ale laptop pracuje na prądzie, ponieważ procentów baterii nie ubywa - systemy (Windows XP i Windows 7) wykrywają jakby laptop pracował na baterii.

Próbowałem odpalić laptopa na samym prądzie (z wyjętą baterią ; wiem, że pewno by się zawiesił, ale jak by się włączył to bym włożył baterię), jednak laptop przy krótkim naciśnięciu w ogóle nie reaguje, a przy dość długim trzymaniu włącznika miga lampka baterii. Oczywiście przy odłączonym zasilaczu i wyjętej baterii w ogóle nie reaguje...

Na moje "oko" coś nie tak jest z układem zasilania - jeżeli moje obawy są prawidłowe, to co wtedy trzeba wymienić - jakąś "duperelkę" czy płytę główną? A jeżeli nie to - to co?

Konfiguracja sprzętowa laptopa:

Fujitsu Siemens V6515

Intel Pentium Dual-Core T3400 @ 2.16GHz

3GB RAM DDR2 (2GB+1GB)

HDD 320GB WD

GeForce 8200M G

Dzisiaj musiałem skorzystać z baterii, przez co rozładowałem ją do dość krytycznego poziomu (10 %), a obawiam się, że jak ją całą rozładuje, to laptop "nie wstanie", dlatego bardzo proszę o w miarę szybką odpowiedź...

Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.