Program z uprawnieniami systemu


(wojtek20124) #1

Jak zainstalować program tak, że zostaje on zainstalowany na zasadzie antywirusa Avast!, czyli da się go usunąć TYLKO w trybie awaryjnym i nie można zamknąć procesu podczas normalnej pracy?


(Fizyda) #2

Przecież avasta możesz normalnie usunąć i zabić jego proces bez problemu.


(wojtek20124) #3

Avast! Free Antivirus. Sorki, że nie dopisałem :slight_smile:
O to chodzi, że nie można go od tak usunąć, trzeba pobierać deinstalator i deinstalować w trybie awaryjnym.


(synaptyk) #4

Antywirusy same w sobie posiadają coś w rodzaju agenta który uniemożliwia zwykłe usunięcie programu - robi to w obawie przed wirusami. Znane antywirusy mają dość wyrobiona reputację aby nie trzeba było się obawiać że zepsują system korzystając z tych przywilejów albo że wykorzystają to w złym celu. Nie wiem czy coś istnieje takiego do instalowania innych aplikacji z taką ochroną ale dla mnie dla zwykłych aplikacji dawałoby im to zbyt wiele uprawnień.
Zwykłą aplikację może usunąć i wyłączyć proces tylko administrator więc może musisz zadbać aby właściwe osoby miały tę władzę a takie aplikacje do blokowania odinstalowania i blokowania procesu są tylko niepotrzebnymi bajerami(oprócz wyżej wymienionych antywirusów)


(Fizyda) #5

Albo nigdy w życiu nie odinstalowywałem antywirusa albo coś się zmieniło bo nigdy nie musiałem pobierać żadnego deinstalatora i jeszcze uruchamiać go w trybie awaryjnym. W ogóle po co uruchamiać tryb awaryjny? Przecież różnica między normalnym trybem a awaryjnym jest taka, że w awaryjnym system ładuje tylko najważniejsze rzeczy i usługi. Jedyne czego może wymagać deinstalacja to uprawnień administratora.


(wojtek20124) #6

Skoro nie wiesz, że Avast! uprawia taką brudną praktykę, to może zainstaluję Avasta i nagram film, jak przebiega deinstalacja?


(Fizyda) #7

Używam avasta na każdym komputerze i generalnie go polecam bo po odsyfieniu ze zbędnych modułów jest całkiem znośny.


(synaptyk) #8

Niekiedy avast podczas de-instalacji gubi pliki które na przykład są używane przez proces i potem zalegają w systemie. Avast ma moduł samoobrony taki że nawet z uprawnieniami administratora nie da się go wyłączyć


(hindus) #9

To z tym trybem awaryjnym i specjalnym deinstalatorem do Avasta to prawda, przynajmniej ja musiałem tak zrobić jeszcze 2 czy 3 lata temu jak odinstalowywałem go na kompie u znajomych.


#10

Co prawda to było chyba jeszcze więcej lat temu…

Wyłączało się “samoobronę” normalnie w ustawieniach.

Napisałem chyba nawet skrypt AutoIT czy jakoś tak (dawno z 6 lat temu), który sam wyłączał samoobronę przez interfejs użytkownika, a potem zabijał proces, crackował i włączał go od nowa.