Przegrzewający się(?) komputer


(Oski225) #1

Witam,

kilka dni temu komputer sam od siebie się wyłączył. Na początku pomyślałem, że na chwilę nie było prądu, więc włączyłem go jeszcze raz.

Niestety sytuacja powtórzyła się, i postanowiłem sprawdzić, czy przypadkiem komputer za bardzo się nie nagrzewa.

Oto wynik SpeedFan:

Bardzo zdziwiły mnie wysokie temperatury, ponieważ nie podkręcałem procesora, a całe chłodzenie jest OK.

Co może być powodem złej pracy komputera i jego przegrzewania?

Pozdrawiam, Oskar.


(system) #2

Jeśli masz możliwość to podmień zasilacz i sprawdz temperatury tym programem

http://www.dobreprogramy.pl/AIDA64-Extr ... 22112.html

zobaczysz czy będą takie same czy się coś zmieni


(W!nter) #3

Przeczyść komputer sprężonym powietrzem a jak nie masz to zwyczajnie mocno dmuchnij :wink: Jeśli zauważysz że podczas dmuchania wydostaje się duża ilość kurzu kup sprężone powietrze. Za 20 zł dostaniesz bez problemu. Najlepiej szukać w sklepach lub serwisach komputerowych. A możesz opisać umiejscowienie Twojego komputera?


(Oski225) #4

Witam ponownie!

Trochę "odgrzeje kotleta". Na początku dziękuję za poprzednio udzieloną mi pomoc, wtedy uciekło mi to z głowy :slight_smile:

Dzisiaj niestety problem powrócił, CPU nagrzewa się do ok. 100 stopni (według biosu) i wyłącza się.

Poprzednio wystarczyło przeczyścić komputer i zaczął chodzić bezproblemowo aż do teraz. Teraz niestety to nie pomaga.

W komputerze mam dość świeży zasilacz Modecom Premium 400 - wstawiony był ok. 1,5 roku temu. Tylko ten model mieli w sklepie przy moim domu i mimo słabych opinii w internecie zdecydowałem się go kupić. Ogólnie nigdy na niego nie narzekałem(chyba, że problemy z temperaturami biorą się właśnie od niego).

Jest jakiś inny sposób na naprawę tego typu błędu? Chłodzenie jest sprawne, nałożyłem również pastę termoprzewodzącą, ale nie przyniosło to poprawy sytuacji. Zmieniłem również napięcie przy procesorze i sytuacja poprawiła się na tyle, że komputer nie wyłącza się po 2 minutach, tylko po 10.

Nie mam niestety innego zasilacza pod ręką, jednak zastanawiam się czy nie kupić nowego w ciemno i sprawdzić czy będzie działać

Komputer leży sobie pod biurkiem, przebieg powietrza nie jest raczej przez nic zakłócony.

Pozdrawiam i liczę na kolejną już pomoc z Waszej strony :slight_smile:


(Jaromir Zurawski) #5
  1. Zasilacz może podawać za dużo energii do CPU.

  2. Możesz mieć walnięty czujnik temperatury. Dotknij radiatora i sprawdź ,czy jest gorący.

  3. Jaka to pasta? Ile jej nałożyłeś?

  4. Radiator jest dociśnięty do CPU?

5.

Straaaasznie głupi pomysł. Tak możesz kupić cały komputer. Nie lepiej pożyczyć zasilacz od kolegi?


(hirem) #6

Poproś kogoś żeby pomogł Ci zmierzyć miernikiem napięcia zasilacza żeby się upewnić a nie odrazu kupować zasilacz , albo jak napisał pan JARObb , pożyczyć od znajomych może ktoś ma zapasowy . I pozostałe zalecenia kolega opisał. A jak duże temperatury się potwierdzą choćby przez dotknięcie czy nie parzy to normalne że przy takich temperaturach się wyłącza. To że zasilacz może dawać zawyżone napięcia to są skrajne przypadki raczej są spadki ale nie mozna wykluczyć. Postaraj się o wymianę pasty prawidłowo nałożoną myślę że powinno poprawić sytuację.


(Boshi) #7

Troszkę pomyślcie, skoro mu się wyłącza, to znaczy, że temperatury są wysokie i działa zabezpieczenie przeciw termiczne. Już pominę to, że Zasilacz to czarna lista. Sprawdź te napięcia jeszcze,ale tu raczej chodzi o chłodzenie go, jeżeli nic nie pomoże, a radiator jest dobrze zamontowany + dobra pasta to pozostaje dokupić chłodzenie.

ps. otwórz obudowę i zobacz jak zachowaja się temperatury. Do tego przystaw wiatrak jakiś do procesora ( może być normalny duży) i zobacz czy sytuacja się nie zmieni.


(Oski225) #8

Radiator był na tyle gorący, że musiałem odczekać kilkanaście minut zanim mogłem się dostać do procesora.

Pożyczyłem od znajomego inny radiator i temperatury spadły.

Nałożyłem jeszcze raz pastę termoprzewodzącą(Arctic Silver 5), zmieniłem radiator i temperatury w tym momencie wynoszą ok. 45-50 stopni :slight_smile:

Mimo wszystko na dniach zmienię zasilacz, żeby nie kusić losu. Poczytałem sporo ciekawych historii o moim modelu zasilacza i wolę uniknąć podobnych sytuacji.

Dziękuję za pomoc!