Przetykanie zaschniętej dyszy w atramentówce EPSON


(bachus) #1

Dawno już tak mi się dysza w EPSONie nie zatkała (czarny) - totalna mogiła, próby drukowania całej strony na czarno, etc. Użyłem chyba jakiegoś koszmarnego zamiennika (nie drukowałem przez dwa miesiące). Ktoś może kojarzy co w składzie mają wszelakie 'ebajowe' "ublockery"? Widziałem na YT to: https://www.youtube.com/watch?v=DHUQAZFdTOM ale wygląda to na dość podejrzane. Czy jak użyję czystego spirytusu nie będzie zbyt agresywny dla dyszy? A może ktoś wie jak zrobić DIY przetykacz?

P.S.  'kret' nie wchodzi w rachubę :wink:

http://i.ebayimg.com/00/s/MTAwMFgxMDAw/z/dxAAAMXQNo5TcJc4/$_57.JPG


(kijek) #2

W takim przypadku całkiem dobrze sprawdza się alkohol izopropylowy. W przypadku, gdy dysze są integralną częścią kartridża, możesz spróbować udrożnić je poprzez zanurzenie w gorącej wodzie.


(bachus) #3

 

Dzięki. Nie byłem pewny, czy to nie jest zbyt silny alkohol do tego. Głowica/dysze sa w karetce. Spróbuję strzykawka delikatnie przetkać.


(kijek) #4

Nie powinien uszkodzić. Czasem z braku alkoholu izo zdarzało mi się czyścić dysze acetonem i o dziwo nic złego nigdy się nie stało. Ale tego bym nie polecał.


(Kpc21) #5

Mi się zdarzyło stosować Amol, ale jak masz coś lepszego (typu izopropanol, piwa i wina nie polecam) do dyspozycji, to sprawdzi się lepiej.


(bachus) #6

Próbowałem izopropanolem, spirytusem - nic, bida. Pod karetkę podkładałem wielokrotnie złożony ręcznij papierowy, w strzykawkę płyn, na strzykawkę wężyk akwariowy i przez wlot atramentu. Tony czarnego wychodziły ale z drukowania nici. Na koniec już się wkurzyłem - w strzykawkę gorącą wodę (ale rzeczywiście gorącą - że ciężko utrzymać strzykawkę). I w sumie przez wlot dla atramentu z 200ml zwykłej gorącej wody “przecisnąłem” (w sumie z 5 papierowych ręczników, każdy po takiej akcji przesiąknięty czarnym tuszem - czyli gdzieś się gromadził/zasechł. Przed wyrzuceniem drukarki puściłem jeszcze jeden druk (po tym czyszczeniu i bingo - poszło. Dodałem sobie w w przypominajkę googlową, żeby co dwa tygodnie coś wydrukować - nie chce mi się przetykać tego drugi raz, sporo czasu to zajmuje.