Przywracanie plików z innego profilu

Witam.
Napotkałem niedawno bardzo dziwny błąd. Może opiszę ewentualną przyczynę jako początek opowieści dziwnej treści.
Zaczęło się od tego, że mój laptop mniej więcej od lutego nie aktualizował się, nie pamiętam kodu błędu, ale żadne porady z internetów nie pomogły. W czerwcu, w nocy, jak laptop był włączony z zamkniętym ekranem, lecz bez uśpienia, sam się, tak jakby, sformatował, bo jak rano podniosłem ekran, musiałem się zalogować do systemu, ale muzyka, którą na noc zostawiłem włączoną, non stop grała zapętlona. Patrzę, a tu system zaktualizowany.
Dobra, ewentualną przyczynę opisałem. Od tego momentu opisuję problem z tytułu wątku.
Pewnego dnia w sierpniu włączam laptop i uruchomił się tak jakby ze zresetowanymi ustawieniami wszystkiego w systemie i z pustym pulpitem, gdzie wszystkie pliki przechowywane w laptopie trzymałem na nim. Chwilę pogłówkowałem i doszedłem do wniosku, że laptop uruchomił się na nowym profilu, lecz z moim zalogowaniem na konto. Postanowiłem przenieść pliki z poprzedniego profilu na ten nowy, ponieważ byłem przekonany, że system już nie wróci na poprzedni profil. Później tego samego dnia była jakaś comiesięczna aktualizacja systemu, więc zrestartowałem laptop w celu zaktualizowania systemu. System wszedł na mój właściwy poprzedni profil. Postanowiłem przywrócić pliki w taki sam sposób, jak zrobiłem to poprzednio i już nie mogłem znaleźć tego profilu. Przez wyszukiwarkę nie znalazłem po nazwach plików. Szukałem też w ukrytych folderach systemowych, bezskutecznie. I ku pojawia się moje pytanie:
Jak przywrócić pliki z innego, zapewne tymczasowego, profilu?

To jest walka z wiatrakami. Trzeba sprawdzić sprzęt (dysk i ram, cpu, chłodzenie), wymienić to co nawala a potem od nowa postawić system.

To znany problem z Windows 10. I jeden z wielu powodów, dla których nie powinno się aktualizować Windowsów, szczególnie tych które przeszły na model rolling release (bowiem nigdy nie wiadomo co tym razem przestanie działać). Moim zdaniem. :stuck_out_tongue: A bajki o mitycznych hakerach czyhających tuż za rogiem aby wgrać ci ransomware wrzuć między bajki z mchu i paproci (aczkolwiek blokuj w przeglądarce java skrypty z poza domeny i możliwie wszystkie reklamy na każdej stronie).

Drugi Twój problem to brak separacji danych. Profil użytkownika na Windows jest wbrew logice kiepskim miejscem na trzymanie tam swoich danych bo opiera się na zaufaniu do systemu. Polecam zamiast pulpit, inną partycję/nośnik. Jeśli to musi być koniecznie pulpit to użyj junkcji.

Profile są w C:\Users\<użytkownik>\, więc tam szukaj swoich danych, managerem plików a nie wyszukiwarką… Możliwe, że już nie masz swoich danych bo odeszły w niebyt razem z profilem. Ewentualnie szukaj profilu w C:\windows.old\Users\<użytkownik>\. Prawdopodobnie będzie jeszcze problem z uprawnieniami do plików.

Takie coś miałem też niedawno na Windows 7 ale po uruchom ponownie system się ogarnął i raczej nie istniał jako .old.

Chyba już po ptokach. Szukałem śladu tych plików, jeszcze kilka dni temu miałem ścieżkę tych plików, ale z komunikatem „brakujące źródło” czy coś takiego, ale niestety wtedy screena nie zrobiłem. Teraz sprawdzam to nawet śladu po pozostałościach się nie wyświetlają. Zerkam na dysk twardy i brakuje 250 GB danych. Zajęte tyle co zainstalowane programy i gra.

Znam to. Właśnie tak robiłem. No i ślad zaginął po ścieżkach do plików.

To jedynie szybko kopia posektorowana i z niej odzyskiwać?

Też tam szukałem. Pusto. :frowning: Brak punktów przywracania czy jak to się nazywa. Pamiętam, że kiedyś przy pierwszym uruchomieniu laptopa wyłączyłem tworzenie punktów.

Nie, kopia posektorowana to jakby zgranie dysku na inny nośnik i bawisz się czy coś się zachowało w pustej przestrzeni, przy SSD pewnie mała szansa.

Spoko. Okazało się, że to były ostatnie dni dysku HDD. Laptop miał z 6 lat, więc od razu pobawiłem się w jego wytrzymałość na 15 kg młotek. :slight_smile: