Pytanie dotyczące "prądu w obudowie"


(Pzontek) #1

Witam,

jak wiecie ostatnio trochęgrzebałem w kompie, zerwałem gwarancje z serwisem i odkręcałem ostatnio obudowe, akurat użyłem do tego śrubokręta z tzw "probówką" żarówką która świeci gdy poczuje napięcie. I swoim oczom nie umiałem uwierzyć :o gdy dotknę tym śrubokrętem obudowy ta żarówka zaczyna świecić, dotyczy to całej tylniej ścianki oraz całej obudowy (miejsc metalowych) tak na logiczne myslenie doszedlem do wniosku że to nie zadobrze o tym świadczy:( tylko nie wiem co z tym zrobic :frowning: i czy to jest szkodliwe żeby prąd biegł po obudowie ??

komp zasilany listwą przeciwprzepięciową, markowy zasilacz, czekam na podpowiedzi i z góry dziękuje za pomoc


(Asterisk) #2

Czy listwa jest podłączona prawidłowo do gniazda sieciowego ?

Odłącz z niej wszystkie odbiorniki prądu i sprawdź, czy nie masz

czasem napięcia na bolcu uziemiającym gniazda sieciowego listwy.


(Kylo Tk) #3

ktos mogl sie pomylic przy montowaniu listwy i zamiast do bolca podpiac przewod neutralny podpial faze i takim oto sposobem masz faze na obudowie. podepnij kompa pod inne zasilanie i sprawdz czy znow swieci sie kontrolka bo moze wina nie lezy w listwie


(Piotr Kotarba) #4

Miałem podobny problem.Zniknął po uziemieniu komputera.


(Pzontek) #5

Chyba macie racje, gdyż jak przyłoże do “bolca” świetlówke ona się rozświeca,

na próbę podłączyłem kabelkiem kompa do kaloryfera (uziemienie) i nadal się świeci,

Co w tej sytuacji radzicie ?


(Asterisk) #6

Nie wiem, czy umiesz to zrobić, ale w gnieździe sieciowym,

do którego podłączyłeś listwę, zamień miejscami

podłączenie żyły 230 V oraz Zero.

Stosownie do tego podłącz bolec uziemiający.

I nie zapomnij czasem wyłączyć 230 V bezpiecznikiem

głównym oraz sprawdzić braku napięcia w gniazku :slight_smile:


(Pzontek) #7

Ok, dziękuje asterisk za pomoc, postaram się coś jutro zdziałać, o rezultatach poinfirmuje w tym temacie,

a Czy ktoś wie czy taki stan rzeczy jest szkodliwy dla komputera ?


(JNJN) #8

Do komputera nie, ale do użytkownika może - faza na obudowie,czyli między obudową a ziemią może być pełne napięcie 230V.

Masz na zerze lub uziemieniu fazę zamiast zera.

Na zerze i uziemieniu ma być zero (zero z uziemieniem łączysz w gnieżdzie 230V)przewód czarny zero,uziemienie z reguły zielony z białym,faza niebieski - choć może być inaczej.

Może również w gnieżdzie 230V być osobny przewód uziemiający(instalacja trójprzewodowa).


(fiesta) #9

Chyba nie listwy tylko gniazdka sieciowego :arrow: wpuścił Fazę na bolec ochronny. Do piszących porady nie mylcie zerowania z uziemianiem bo to dwie różne sprawy 8) 8) 8) .

Tylko w starych instalacjah elektrycznych “zero” było podpinane do “ziemi”.

Podpięcie bolca ochronego do zera jest tylko połowicznym rozwiązaniem i stosuje się go tylko tam gdzie do gniazd sieciowych doprowadzony jest przewód dwużyłowy :arrow: zero i faza.


(Asterisk) #10

Każdy ma prawo zapytać - a to nie było grzeczne :frowning:


Wyżej padły już bardziej konkretne rady


A to czytałeś ?


Taka prowizorka to może być nieszczęście :o


Najlepsze cytaty zostawiam, a cały post wysyłam w Kosmos


(lazikar) #11

Komputer jest podłaczony do gniazdka które ma złe uziemienie. :slight_smile:


(Pzontek) #12

Witam, okazało się że listwa nie jest wogóle uziemiona tzn. gniazdko nie ma bolca :wink: musze iść do sklepu i kupić wpierw takie z bolcem i dopiero go zamontuje i zobacze na rezultaty,

dzięki wam za pomoc;)

co do igrania z prądem to choodzę do szkoły o profilu telek/elektronika także jestem przeczulony co do niebezpieczeństwa :slight_smile: ale dzięki za troske,

postanowiłem szwagra który się na tym zna dobrze poprosić o pomoc to będe miał pewne że jest dobrze zrobione,

pozdrawiam :smiley:


(Goldenkeylogger) #13

Nie wystarczy tylko kupienie gniazdka z bolcem ponieważ mozesz nie miec przewodu zerowego w puszcze i kupienie nic Ci nie da.


(Pzontek) #14

tak ale jak pisze kolega:

i ja tak właśnie mam u siebie instalacja ma jakies 35lat, 8)

Ale rezultatu Ci nie napisze ponieważ jeszcze nie naprawiłem tej usterki, szwagier czasu nie ma :frowning: a ja wolę tego sam nierobić bo mam “unikalne” szczęście :wink: