Remapowanie sektorów dysku


(fiku$) #1

Spadł mi laptop oczywiście system nie odpalił już. Po podłączeniu dysku do innego z jednej partycji udało mi się wszystko przekopiować oprócz jednego pliku - zatem całkiem dobrze. Przekopiowało z 150 GB. Natomiast z partycji systemowej nie mogę przekopiować. Mogę wejść do poszczególnych folderów z tym, że czasy podglądu są duże i nie mogę ich skopiować.

W programie cristal dysk mam status żółty i 52 sektory do remapowania. Polecicie jakiś program, który by sobie z ową sytuacją pozwolił czy nie da rady nic już zrobić?


(Irydium) #2

Ja bym już po upadku dysku nie reanimował, bo na pewno głowice grzmotnęły o talerze, więc są już fizyczne uszkodzenia na platterach i każda próba zrobienia czegokolwiek z takim dyskiem może przynieść opłakane skutki.
Dwa razy miałem do czynienia z taką sytuacją i przy próbie jakiejkolwiek reanimacji sypało coraz bardziej sektorami do realokowania


(Direwolf) #3

Nie jestem wyrocznią, ale uszkodzeń powstałych w wyniku fizycznego oddziaływania na dysk, raczej programami nie usuniesz :slight_smile:


(07-03-2018) #4

Zrób skanowanie powierzchni dysku.


(fiku$) #5

Czym to skanowanie powierzchni dysku zrobić?


(hirem) #6

Możesz użyć program MHDD. Z tym że zapoznaj się w internecie z obsługą tego programu. I jednym z pierwszych oprócz uruchomienia z płytki czy pena. Jest ustawienie w biosie sata w emulacji na ide na czas pracy z tym programem aby program widział dysk. Skanowanie i jego wyniki, mają na celu rozeznania w jakim obszarze znajdują się gorsze sektory. Następnie można uruchomić remap i przekonać się ile z działa. Albo mając rozeznanie w jakim obszarze są gorsze sektory i w tym obszarze nie zakładać partycji.


(fiku$) #7

A po co mam zakładać partycję? Ja chcę jakoś skopiować pliki z partycji systemowej tylko. Może są jakieś programy z jakimiś algorytmami co lepiej kopiowanie by wykonało, którego windows nie może skopiować.

MHDD znam trochę, bo sprawdzałem nim dysk kiedyś i remapowanie strasznie długo trwało. Ze 3 dni i coraz więcej błędów się pojawiało - także dysk do wymiany poszedł.


(07-03-2018) #8

Czy można coś poradzić, kiedy software dysku mówi nie?
(tak luźno rzuciłem) (nie znam się zbytnio)


(Aziczek) #9

Masz pełny dostęp do partycji systemowej? Może cmd pomoże i puść “chekdiska”, czyli chkdsk (litera dysku:) /r
Później dopiero próba skopiowania danych…


(qbpm) #10

Chyba tutaj koledzy mylą pojęcia. Remapowanie sektorów robi się po zerowaniu, czyli po wyczyszczeniu dysku. W zgraniu danych to nie pomoże, ponieważ dane będą wyzerowane. MHDD się używa, gdy chcemy uratować dysk, a dane na nim są nieistotne.

Szkodliwa porada, może prowadzić do większych zniszczeń danych. W przypadku odzysku danych nie wolno prowadzić żadnych zapisów na problematyczny dysk, a najlepiej pracować na kopii.
Trzeba zgrać partycję w stanie takim jakim jest, na inny dysk.
Do zgrania partycji do pliku polecam linuxowe ddrescue. Przykład użycia:
ddrescue -d -f -n /dev/sdb1 /root/sdb_rescue.img /root/rescue.log
w drugim etapie:
ddrescue -d -f -r3 /dev/sdb1 /root/sdb_rescue.img /root/rescue.log
Po więcej odsyłam do manuala.
Po zgraniu może się okazać, że obraz partycji da się zamontować i pliki będą prawidłowe w 99%, a może się okazać, że jest dramat…


(hirem) #11

Nie kazałem zakładać partycji tylko pisałem wprost aby w tym obszarze nie zakładać. I operacja jest już po ewentualnym z kopiowaniu danych i skanowaniu. Czyli odpowiadałem na pytanie czym skanowanie przeprowadzać.
Natomiast podejście kolejności operacji zerowanie i potem remap jest książkowe. W praktyce jakie działania operacje, decyduje się po wynikach skanowania i wykazu smart. Sam remap w MHDD nieraz doświadczyłem nie dokonuje tej operacji i robi próbę naprawy sektora i potem np. jest zakwalifikowany jako sektor z dłuższym odczytem czy nawet naprawiony z lepszym rezultatem i do fatycznego remapu nie dochodzi . Ogólnie zerowanie dokonujemy widząc konkretne wyniki skanu. Sam remap z kolei lepiej dokonuje odczytu uszkodzonego sektora jak kopiowanie z poziomu samego systemu czego doświadczył autor. Jak plik z którym autor miał problem z kopiowaniem a nie jest jakoś specjalnie ważny można odpuścić z tym że autor wie jak ważny jest ten plik. Przyjmując odpuszczenie dalszej próby odczytu problematycznego pliku. Można przystąpić do przeskanowania powierzchni i zależnie od wyników dalsze działania.


(fiku$) #12

Czyli co robić? Spróbować skopiować całą partycję pod linuxem czy robić od razu skanowanie dysku w MHDD?

Remapowanie skasuje dane z tej partycji czy przeniesie te sektory do których jest dłuższy dostęp?

Do partycji mam dostęp tylko, że zanim gdzieś wejdę w folder to długo z chodzi.


(hirem) #13

Spróbuj z kopiować pod linuxem i zobaczysz jak z kopi będzie dało się odczytać dane.


(qbpm) #14

Jeśli chcesz odzyskać dane, skopiuj jak najszybciej całą partycję. Każda praca dysku może pogłębiać usterkę, więc im wcześniej zgrasz, tym większa szansa na sukces.
Skanowanie pokaże stan dysku, ale nie pomoże w odzyskaniu danych, a może pogorszyć, jeśli usterka się będzie pogłębiać.
Remapowanie samo w sobie nadpisuje dane w remapowanym sektorze, a więc niszczy w nim dane.

  1. Kopia
    o ile dysk po kopii jeszcze żyje, to można robić:
  2. Zerowanie
  3. Skanowanie
    Podczas zerowania i skanowania, firmware dysku powinno samo zremapować sektory. Jeśli tego nie zrobi, to dopiero po tym 4. skanowanie z wymuszonym remapem. Nawet jak uda się to wszystko zrobić i będzie ok, to ja bym takiemu dyskowi nie zaufał.

(hirem) #15

Remap pierwszym rzutem nie dokonuje niszczenia danych. Opieram to na niejednokrotnym doświadczeniu, że po uruchomieniu remapu, został przywrócony dostęp do danych bądź uległ znacznej poprawie czyli do normalnego dostępu.

Takie rozumowanie należy wykluczyć. Skup się na wskazówkach, czyli zrobić kopię i zobaczyć jak będzie się dawało odczytać.