Resety i ciągłe zużycie procesora 100 procent


(Lammermoor) #1

Stary komputer znajomych, system padł, prosili o postawienie na nowo bo sami nie umieją. Sprzęt w/g mnie na złom ale zastanawiam się dlaczego zużycie procesora już po starcie systemu wynosi 100% i utrzymuje się w takim stanie cały czas. Został wymieniony zasilacz na NeoTEC Magnus G11-500W, zmieniłam taśmy do podłączenia dysków twardych (bo są dwa), OS Win XP, płyta główna Medion AG P4MRS350L (Socket 478). BIOS nie zapamiętuje ustawień, chciałam załadować defaultowe i nic z tego. RAM sprawdzony MemTestem, jest ok. W sumie nic nie udaje się na tym komputerze zrobić bo resetuje się kiedy chce i muli jak szlag, czemu się nie dziwię bo jeśli obciążenie procesora jest stałe na full to taki efekt musi być. Nie wiem jaka przyczyna tego stanu rzeczy i czy np. wymiana procesora coś da, czy to równie dobrze może być padająca płyta główna. Proszę o rady czy cokolwiek jeszcze opłaca się z tym robić?


(falcon89) #2

Sprawdź w Menadżerze zadań co najbardziej obciąża procesor (zaznacz Pokaż procesy wszystkich użytkowników).

Sprawdź temperaturę procesora, np. w CoreTemp


(Lammermoor) #3

Podam później o ile się uda, na razie ciągłe restarty i ekran STOP. Usiłowałam odczytać przez BlueScreenView, zobaczyłam jedynie, że powód to ntoskrnl.exe. Temperatura powinna być ok, cały komputer czyściłam bo był brudny jak czort, 5 lat nikt tam nie zaglądał. Pasta nałożona nowa. Chyba coś jest nie tak z płytą, nie działają porty USB, po włożeniu pendive’a reset. ProcessExplorer podaje, że obciąża Generic Host Process For Win32 Services, jak go ubiję to jeszcze można cokolwiek zrobić ale przez krótki okres czasu. W menedżer urządzeń jest ok ale miałam problemy ze sterownikami, ostatnio instalowałam sterowniki Omega 4.8.442. Grafika Radeon 9500. Nie wiem czy dobre ale takie były wcześniej. Jeszcze nie widziałam komputera który nie ma resetu…wewnątrz są przewody ale nie ma ich gdzie wpiąć. Jakby to było moje to wylądowałoby na śmietniku, do rana prawie usiłowałam coś zrobić i już mam dość.