Restart, brak sygnału wideo, płyta nie piszczy


(Sarmackie) #1

Hej,

mam dość spory problem ze swoją stacjonarką. Kupiłem ją jakiś czas temu za małe pieniądze, oczywiście sprzęt był używany więc specjalnie nie zdziwiło mnie, gdy wczoraj zrobił mi małego psikusa.

Krótko tylko o konfiguracji sprzętowej:

CPU: Athlon 2400+

Mobo: Asrock K7S41 na SiS 741

RAM: 2 x 256 MB RAM PC 2100 (Hynix i Infineon)

Video: Sapphire ATI Radeon 9550 256 MB RAM AGP x8

PSU: Chieftec PS III SI-C230 P2 230W

HDD: 40 GB Maxtor

CD-RW + Floppy

Monitor CRT na D-Sub

Jak zwykle nad czymś pracowałem pod Win XP, gdy w pewnym momencie komp samoczynnie się zrestartował (bez żadnego blue screena). Niestety po restarcie monitor już nie otrzymywał żadnych sygnałów wideo (Invalid Sync, po czym przechodzi w stan czuwania). Zauważyłem też, iż płyta nie wydawała żadnego dźwięku ze speakera (beep systemowy przy boocie).

Stwierdziłem że trochę odkurzę blaszaka gdyż nagromadziło się w środku sporo kurzu - odłączyłem i otworzyłem bebechy, wyjąłem grafe, RAM, przedmuchałem i lekko przetarłem wszystko, odkręciłem wiatrak od proca nad radiatorem i stamtąd też wydobyłem nieco brudu, przedmuchałem radiator od CPU.

Następnie wszystko złożyłem i odpaliłem raz jeszcze - bez skutku.

Stwierdziłem, że niestety coś musiało pójść do nieba. Zacząłem więc standardową procedurę określania co mogło nawalić:

  1. wyjąłem grafe i podłączyłem kabel D-Sub do zintegrowanego SiSa na płycie

  2. wyjąłem obie kości RAM i odpalałem zarówno z R9550, jak i z zintegrowanym SiSem

  3. wyjąłem baterie CMOS na 5 minut, włożyłem ponownie i powtórzyłem punkty 1. i 2.

We wszystkich przypadkach zaobserwowałem następujące symptomy:

1) Komp się uruchamia, diodki na froncie i na R9550 świecą, działają przyciski reset/power

2) Wszystkie wiatraki (CPU, GPU, zasiłka) odpalają i działają normalnie

3) Płyta nie wydaje najmniejszego dźwięku

4) Podłączone głośniki nie wydają dźwięku 'welcome to windows' (autologin w XP oczywiście włączony)

5) HDD i CD-RW wydają dźwięki jak przy normalnym starcie

6) Radiator od CPU nagrzewa się

7) Monitor uruchamia się normalnie, ale ani na moment nie dostaje sygnału wideo z grafik

Na tej podstawie sądzę że można stwierdzić, iż HDD, grafika, kabel D-Sub, monitor i RAMy nie umarły. Pozostaje więc:

1) Mobo

2) CPU

3) Zasiłka

Chciałbym się zwrócić do Was z pytaniem o to, co z tej trójki mogło najprawdopodobniej paść? A może to jednak coś innego?

Nie sprawdzałem nagrzewania się radiatora na Mobo. Nie wyjmowałem też CPU.

Zakładam, że przy ew. padzie płyty mógł polecieć także procek. Jeśli zaś to zasiłka (w co trochę wątpię, gdyż uruchamia się normalnie wraz z chłodzeniem), to mogło polecieć w zasadzie wszystko. Jeśli jestem w błędzie, bardzo proszę o poprawienie mnie.

Dziękuję z góry za odpowiedź.


(Koniar1) #2

Dlal 100% pewności pożycz inny kabel VGA


(Witkacy75) #3

Procki rzadko padają, gdy nie są podkręcane. Mają zabezpieczenie termiczne. W mobo sprawdz, czy kondensatory nie są wypukłe (nabrzmiałe). Uruchom komp najpierw z jedną kością RAM-u, potem z drugą (osobno) a następnie z jakąlkolwiek inną (tego samego typu, oczywiście). Podepnij inny zasilacz.


(Muflon1995) #4

Witam.

Miałem podobny problem, okazało się, że kostka biosu nie stykała. Wyjmij bios i wsadź go.


(virusek_) #5

"PSU: Chieftec PS III SI-C230 P2 230W"

Masakra, zmień to, nawet pod tak starego kompa jak ten, 230W to za mało, a z czasem PSU tez się zużywa i obniża się jego moc maksymalna, pewnie dlatego grafika się wyłącza - nie starcza mocy.

Zasilacz też nie może stale działać na 100% swojej mocy, ponieważ się spali, wiec to zagraża uszkodzeniem całego kompa. Kup jakaś Delte lub Fortrona z allegro, 300W będzie OK, 350W będzie zapasem.


(Sarmackie) #6

Dzięki bardzo za odpowiedzi.

W międzyczasie udało mi się skołować drugiego działającego blaszaka:

Athlon 2600+ Thorton

Asrock K7VT4-4X

2 x 256 MB RAM (Elixir PC2700 + Seitec PC3200)

Ati Rage 3D II PCI

Maxtor 40 GB

karta LAN na PCI

Noname 300W

Flop+CD

Płyta miała jeden lekko spuchnięty kondensator, przestraszyłem się też zasiłki, ale wszystko wyglądało ok, Win XP hulał, zdecydowałem się przerzucić stuff ze starego kompa. Niestety, oprócz RAMu, grafiki i HDD wrzuciłem też starą zasiłkę (Chieftec 230W) - i to był błąd.

Odpaliłem tego drugiego kompa po przerzutce i ujrzałem identyczny objaw jak w przypadku pierwszego, w dodatku z okolic Chiefteca poczułem niezbyt przyjemny zapach. Niestety, przywrócenie oryginalnej ww. konfiguracji już nic nie dało - komp zachowywał się dokładnie tak samo jak pierwszy. Innymi słowy, najwidoczniej winnym okazał się Chieftec, a ja za darmola zjarałem drugiego kompa.

Zirytowałem się na siebie niemiłosiernie, no ale cóż, jak to mówią - doświadczenie jest wprost proporcjonalne do zniszczonego sprzętu. Wiedząc już że prawdopodobnie obie płyty i procki padły, pobawiłem się trochę śrubokrętem i udało mi się w obu przypadkach zdjąć radiatory i wyjąć procki - nie wyglądały na zjarane (podobnie jak płyty), więc spróbowałem podmienić same procki (obie mobo supportują FSB 266 i 333). Niestety, nic to nie dało - w efekcie więc na pewno przynajmniej jedna płyta i jeden procek są na 100% spalone, w najgorszym wypadku poleciało wszystko. Nie jestem też pewien ile przeżyło RAMów, grafik, twardzieli itp., okaże się jeśli będę miał okazję sprawdzić te bebechy w innym starociu.

Jako że to trochę dużo pecha jak na tak krótki okres zacząłem się zastanawiać, czy czasem to ja tutaj nie zawalam sprawy na całej linii - czy możliwe jest, iż komp nie będzie startował, płyta nie wyda żadnego dźwięku i generalnie nic się nie będzie działo oprócz kręcenia się wiatraków - tylko z powodu złego podłączenia czegoś? Zawsze sprawdzałem podłączenie zasiłki 20PIN na mobo, zasilania 4PIN ATA do HDD, wentylatora cpu pod 3PIN do płyty, pwrbtn i speaker'a.

Starałem się raczej być tutaj dokładnym, mam też jako takie pojęcie o kompach, ale nigdy specjalnie nie siedziałem w hardware. Czy jednak bardziej prawdopodobny jest ten podstępny Chieftec, który mimo że odpala i uruchamia kompa, to jara np. proca czy płytę? Już go pewnie w nic nie włożę aby to sprawdzić, ale sami przyznacie że to wszystko trochę dziwne.

Dzięki za wszelkie odpowiedzi.


(igrek) #7

Szkoda że nie sprawdziłeś tego no-name w tym kompie w którym był ten chieftec byś wiedział czy na pewno nie zasilacz


(Sarmackie) #8

Noname 300W działał elegancko na tym drugim kompie. Przekładałem go potem do pierwszego kompa w którym był Chieftec, ale nic to nie dało - CPU/mobo już zostały wcześniej spalone przez Chiefteca.


(igrek) #9

Myślałem że nie sprawdzałeś tego no-name w tamtym co chieftec był. Ja kiedyś zrobiłem zwarcie na płycie bo źle podpiąłem jeden kabelek


(pakeroso) #10

sarmackie , a skąd wiesz, że zjarałeś oba komputery ?? Nie startują już z tym noname ??

Ja też mam identyczny przypadek jak Twój, ale u mnie wymiana zasilacza pomogła.


(Sarmackie) #11

Tak, oba sprzęty nawet na Noname odpalają tak samo, ale nic nie startuje, nie wydaje dźwięku itp.