Rower do 1000zł


(Ctr) #1

witam,

Wkrótce mam zamiar kupić sobie rower. Co byście polecili w kwocie do 1000zł? Rower musi być na wąskich kołach 28"(nie za wąskich) i posiadać 24 biegi. Na ten moment najlepszy wydaje mi się kands maestro. Czy to dobry wybór w tej kwocie? Może poleciłby mi ktoś coś lepszego. Liczę na wasze opinie. :slight_smile:


(system) #2

http://www.rowerymerida.pl/produkt71/cr ... erida.html

Kands to jakaś dziwna firma, Merida jest zdecydowanie bardziej renomowana

CROSSWAY to grupa rowerów uniwersalnych. Rowery doskonale sprawdzają się zarówno na wycieczkach po drogach płaskich, jaki i po lekkim terenie z dala od prostych i równych dróg. To idealny rower dla tych, którzy cenią równowagę pomiędzy komfortem jazdy, jej szybkością oraz poruszają się po zróżnicowanym terenie. Jeżeli tylko na swoje wyprawy nie wybierasz tras w trudnym górskim terenie, to rower z grupy CROSSWAY jest doskonałą propozycją dla Ciebie.


(antiferno) #3

pooglądaj rowery marek SCOTT , Author , Magnum , Trek


(system) #4

Podaj mu jakąś konkretną markę i model, bo tak to chłopak może sobie wybierać i wybierać. Author jest w porządku, sam mam Horizon, model szosowo - turystyczny typu trekking, bez błotników, na kołach 28", cienkie opony, podobny do tej Meridy, co podałem w linku


(antiferno) #5

WIesz co , z rowerami jest zazwyczaj tak że im droższy tym lepszy ; ) może bede mógł Ci coś poradzić jak wybierzesz kilka modeli do porównania


(ak6) #6

Chcesz naprawdę dobry rower?

To masz tutaj przykład:

http://allegro.pl/pegasus-solero-alu-sp ... 36159.html

Mało znany w Polsce ale szczerze polecam.

Wprawdzie podałem ci link do nieco droższego modelu ale jak chcesz to poobserwuj Alledrogo a na pewno wyłapiesz jakąś perełkę.

Ja miałem trochę łatwiej bo mój kolega przywiózł sobie taki z Niemiec i zaraził mnie trochę. Dał mi pojeździć a ja jak na niego wsiadłem to już nie chciałem zejść :lol: . Teraz mam już drugi rower Pegasusa. W tej chwili PREMIO SL. Jak go zanabyłem był mało używany i miał atrakcyjną cenę. Wszystkie produkcje znajdujące się w sklepach w Polsce (oczywiście za porównywalne pieniądze) nie dorastają do ośki temu rowerkowi.