Samoistny restart komputera


(Lebun) #1

Witam!

To temat rzeka. Sam mam podobny problem. Komputer samoistnie się restartuje w nieoczekiwanych momentach. Po prostu nie ma zasady czy jest obci±żony czy też nie. Restart może nastąpić np. podczas pozostawienia na gołym pulpicie. Już kiedyś myślałem że to jakiś virus, lecz po przeinstalowaniu to samo się dzieje, a restart może lecz nie musi nast±pić codziennie. Czasmi dzieje się raz, dwa razy na dzień, a czasami nie dzieje się to codziennie. Fakt że długo siedzę przy kompie, ale po sprawdzeniu temperatur po takim restarciku, nie są wyższe niż zwykle. Ostatnio dołożyłem kolejny dysk na którego wrzuciłem linuxa. Ale rzeĽnia się zrobiła w tym temacie. Teraz podczas ładowania windowsa, przed oknem logowania następują częste restarty które się zapętlają, tzn że komputer dochodzi do momentu w którym powinno wyskoczyć okienko logowania i się restartuje i tak wkoło aż zaskoczy. Lecz ostatnio zauważyłem że jeżeli z listy wybiorę aby załadował linuxa to odpala normalnie, ba podczas odpalenia na linuxie się jeszcze nie zrestartował. No i co to może być. Konfiguracja to p4 2.4gh, kingston hyperx 512mb na płycie intela oraz zasilaczu Modecoma 300W. Przyznam że od zakupu tak sidział, a mam go już 2 przeszło 2 lata.


(putineq) #2

Może zasilacz nie daje rady?? Albo (może) ramy mogą źle siedzieć.


(squeet) #3

Wada fabryczna płyty?

Sprawdź dokładnie stan swojej płyty głównej, czy kondensatory nie napuchnięte, czy nic się nie przypaliło…

Zrób porządną konserwację komputera, wyczyść wszystkie elementy w nim i zmontuj od nowa…

Wymień zasilacz na inny i zobacz, jak będzie działał. I jeśli masz możliwość, kup co najmniej zasilacz 360W. Bo za mało jest teraz.

Sprawdź pamięć:

:arrow: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&t=47&id=340


(Lebun) #4

Ale dlaczego przy windowsie to się dzieje a przy linuxie nie. Może to jakiś wirus, który nawet po formacie gdzieś rezyduje. Poważnie myślę o zmianie sprzętu, ale czy to jest wyjście. Dałem za niego sporo kasy i jak działa to mi odpowiada a nawet teraz jest warty przeszło 2k. Jednak te restarty mnie dobijają gdyż nie mogę zostawić kompa włączonego na parę dni by coś ciągnął z neta, bo wracając będzie okno logowania. Ujdzie jeszcze jak coś się ciągnie menagerem plików, ale jak się ciągnie coś bezpośrednio bez menagera to wyobraźcie sobie że ściągneliście 300 z 400 mb i restart. To chyba nie muszę opisywać mojego zachowania w takim momencie. Może jest jakieś wyjście.


(squeet) #5

Inny system plików ma linux - możliwy jest owszem wirus rezydujący w pamięci… Ale też trochę inaczej wygląda sekwencja startu windowsa a inaczej linuxa… Inaczej wygląda wykorzystywanie przez nich zasobów systemowych… Obciążasz sprzęt pod linuxem równie mocno jak pod windowsem?

Na początek sprawdź to, co podałem wyżej - będzie wiadomo o co chodzi…