Ściąganie gier, kiedy staję się piratem?


(Mswsquad) #1

"Dowolny użytek osobisty - czyli możliwość nieodpłatnego korzystania z rozpowszechnionego już utworu bez zgody jego twórcy w zakresie własnego użytku osobistego. Gwarantowany przez art. 23 prawa autorskiego, jednak wyłączony (art. 76) w odniesieniu do programów komputerowych."

To w takim razie ściągając grę na własny użytek, bez dalszego kopiowania na nośniki czy nawet "mnożenia" na dysku twardym można odpowiadać za to? Szukam w internecie odpowiedzi na pytanie. Jaki punkt karny mówi jasno o tym, że "jesteś piratem gdy ściągasz grę ze stron z torrentami", w tym sensie.


(Kpc21) #2


(sadaj72) #3

Oczywiście że można za to odpowiadać.

Im więcej pomnożeń tym większa potencjalna strata. :twisted:


(LonngerM) #4

Jeśli chcesz się opierać o ten artykuł to w porządku, ale istnieje jeszcze jeden paragraf, za który można odpowiadać. Mówi o paserstwie komputerowym i wtedy nie musisz niczego udostępniać tylko wystarczy, że ściągniesz.

Według mnie piratem stajesz się gdy ściągasz grę/program/muzykę/film, którego/której nie posiadasz w domu w oryginale (nawet jeśli uruchamiasz to bezpośrednio na internecie). - Pewnie wielu się nie zgodzi i ma do tego prawo bo to śliska sprawa, ale ja czasami pozwolę sobie ściągnąć film w avi z bardzo dobrym kodowaniem, którego oryginał mam na dvd lub blu-ray, gdyż zwyczajnie nie umiem dobrze dobierać parametrów kodowania, a chciałbym oglądnąć ten film na telefonie lub tablecie.


(Freeq52) #5

Gra to program komputerowy, a więc:

A więc ściągając grę czy jakiś program popełniasz przestępstwo i jesteś piratem. Bez względu czy ściągasz ją dla siebie, grasz i wyrzucasz czy komuś dajesz, nie wspominając już o sprzedaży. To jest karalne...

Inaczej jest w przypadku muzyki i filmów, których ściąganie dla potrzeb własnych (czytaj dla siebie, w domciu żeby oglądnąć) wg naszego prawa nie jest przestępstwem. Jednak chodzi tu o ściąganie, jeśli udostępniasz czy sprzedajesz, to jest to karalne. Inną sprawą jest jednak moralność - oczywiście każdy ma do tego inne podejście, ale wg mnie okradasz każdego artystę ściągając jego muzykę czy film. Ktoś powie, że to tylko powielanie - no cóż... Dla mnie to idiotyzm, bo ciężko przyjąć rozumowanie jakiegoś 15 latka, który niczego w życiu się nie dorobił i stwierdzi, że on nie kradnie, tylko powiela i korzysta z dorobku kulturalnego. Każdy kto pracuje, wykonuje jakąś pracę, zasługuje na zarobek. Ktoś chce tutaj pracować za darmo? Nie sądzę...


(Przemo78) #6

Już samo posiadanie programu komputerowego (gra,program) bez licencji jest przestępstwem.

Nie trzeba go nawet używać. Można mieć płytę schowaną nawet pod wersalką czy w szafie.

Nie ma licencji = piractwo.


(Hitm3n) #7

Jak wyżej. Poza tym, sam sobie odpowiedziałeś na pytanie cytując fragment art. 76, który mówi o wyłączeniu spod dozwolonego użytku oprogramowania komputerowego. I nie, nie są to tylko programy, ale również gry.


(LonngerM) #8

Definicja programu (pewnie jedna z wielu):

Więc gra = program. Określenie "gra komputerowa" to nic innego jak program dostarczający rozrywki.


(Jaro070) #9

Na niebezpieczniku ostatnio był news o piractwie: klik


(Hitm3n) #10

LongerM - przecież to właśnie napisałem :wink:.

Jaro070 - wszystko spoko, ale policja ten artykuł od siebie wycofała :stuck_out_tongue:


(Kpc21) #11

Ale przede wszystkim:

Tym można podważyć legalność ściągania utworów, które są już rozpowszechnione. Twórca uzna, że przez piractwo (nadużywanie dozwolonego użytku osobistego) poniósł stratę finansową - i już osoby ściągające taką muzykę mogą mieć problem.


(Hitm3n) #12

Ale to już nie jest karny, a cywilny pozew. I to już "tylko" kasa jest w rachubę liczona, a nie miesiące/lata w pierdlu :wink:

Zabawne, dzisiaj miałem o tym wykład na uczelni xD


(Burdziupl) #13

Koledzy, o czym wy tu mówicie.

W Polskim prawie jest takie coś, że można ściągnąć z internetu jakiś plik, i po upływie 24h należy go usunąć, i to jest wtedy traktowane legalnie.

Pozdrawiam.


(rgabrysiak) #14

Kolejny mitoman. Nie ma czegoś takiego jak 24h czy 48h legalność. Przeczytaj chociaż komentarze pod poniższym wpisem na blogu DP:

http://www.dobreprogramy.pl/bachus/Pira … 38529.html

albo ten temat:

godzinna-legalnosc-t503825.html


(XOR) #15

Wg niektórych “fanatyków” legalności piratem stajesz się zapewne w momencie jak już pomyślisz o ściągnięciu gry :slight_smile: Ale to są zazwyczaj ludzie, którzy najwidoczniej nie wiedzą w jakim żyjemy kraju - gdzie ceny są przeliczane wg zachodnich, ale zarobki już nie. Na całe szczęście sytuacja powoli się zmienia i możesz kupić tanio grę po jakimś czasie od jej premiery. Ja robię to tak, że zazwyczaj tak, że jak gra mi się podoba to dam zarobić twórcom i kupuję oryginał. Nieźle bym się wnerwił gdybym miał wydać 150 zł na nową grę, która nie przypadłaby mi do gustu.


(Drobok) #16

Co kogoś obchodzi w jakim kraju żyjemy. W polsce można ściągać (nie udostępniając) jedynie muzykę i filmy o ile twórca wcześniej je udostępnił. Reszta to piractwo i tyle.


(Burdziupl) #17

Ludzie trzymajcie mnie.

CHŁOPIE! !!

I dla tego twórcy popularnych serwisów torrent umieszczają na dole takim małym druczkiem napis:

Większość plików na stronie została zamieszczona jedynie w celach promocyjnych. Od momentu ściągnięcia na dysk pliki należy usunąć w ciągu 24h. Wykorzystywanie ich w celach komercyjnych nie jest zgodne z prawem.Autor strony nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niezgodne z prawem wykorzystywanie zasobów znajdujących się na tej stronie.

Pozdrawiam.


(rgabrysiak) #18

(fiesta) #19