Sensacje laptopa - co zawiniło?


(matidobryworms13) #1

Mój laptop Acer miał przed chwilą takie sensacje, źe wpadłem w panikę, że będę musiał zanieść go do serwisu na restart BIOSu lub zrobić format. Dowiedziałem się, że antywirus Panda Free, którego używałem słabo wypadł w teście darmowych AV, a najlepszym AV ze wszystkich była Avira. Więc postanowiłem, że zainstaluję ten antywirus, ale wcześniej chciałem przeskanować laptopa programem Malwarebytes, żeby sprawdzić czy Panda czegoś mi do kompa nie wpuściła. Malwarebytes wykrył program Browser Security (nie wiem skąd się tam wziął, ale zapewne to śmieć Acera) i jego roamingowe usługi za zagrożenie. Po restarcie laptopa na pasku zadań nie pokazywał się stan baterii i dźwięk. Zaniepokoiło mnie to. Ale tak czy inaczej wykonałem następny krok - odinstalowanie Pandy. IOBit Uninstaller poinformował mnie o pozostałościach po deinstalacji zanim nawet deinstalator zaczął usuwać, bezzwłocznie kliknąłem, by usunąć pozostałości. Następny restart: Pasek zadań zawieszony, nie ma ikon, klikałem "Zakończ proces", nic się nie działo. Hard Reset. Było już ok, ale podczas instalacji Aviry miałem bootloop instalatora, a menedżer zadań się nie włączał. W panice i w gniewie włączyłem wszystkie możliwe aplikacje, klilałem wielokrotnie, aż z pulpitu zrobił się czarny ekran, kolejny hard reset i niespodzianka - naprawa dysku.Po tym menedżer zadań nadal się nie włączał, a wyłączanie laptopa trwało 5 minut. Ale się w końcu wyłączył. Po włączeniu wszystko już wróciło do normy i mogłem zainstalować Avirę. Zastanawiam się, co w tym wszystkim zawiniło? Malwarebytes? ?IOBit Uninstaller, ja, czy sam laptop? A może wszystko naraz? Czy może po prostu niektóre laptopy tak mają? Mój laptop ma jakąś awersję do restartów za pomocą przycisku "Uruchom ponownie", ostatnio był bootloop na logo Acera podczas aktualizacji Windows, jeśli pamiętacie.


(Razzor) #2

Zawinił brak twojej wiedzy, Panda wbrew temu co piszesz i temu co ktoś tobie powiedział to jeden z najlepszych darmowych jak i płatnych antywirusów.Malwarebytes kiedyś był dobry teraz trochę spadł a to że coś znalazł to był fałszywy alarm sądząc po tym co napisałeś stąd braki w systemie.Programy antywirusowe usuwa się specjalnymi narzędziami producenta, w przypadku Pandy to tym http://www.pandasecurity.com/resources/tools/uninstaller.exe

ale tylko w przypadku gdy wbudowany w antywirus program do usuwania nie da rady.


(matisto) #3

Browser Security instaluje się ostatnio z Firefoxem (nie wiem jak inne przeglądarki).

Mój NOD też na ten dodatek zareagował.

 


(matidobryworms13) #4

Ktoś mi powiedział, że wina leżała w systemie dostarczonym przez producenta. Oprogramowanie od Acera gryzło się z innymi. Albo przyczyną mogło być też posiadanie tylko systemowej partycji.  Miałem w laptopie tylko jedną partycję, tą systemową: Acer (C:). Radzono mi utworzyć drugą na gry, więc utworzyłem drugą partycję: Gry (E:) i przeinstalowałem Steama wraz z grami na tą partycję. 

http://www.pulsetheworld.com/pl/usun-browser-security/

Myślę też o stworzeniu partycji dla programów. Tj. VLC, Freemake Video Converter, Vegas Pro, Audacity, OBS, FRAPS, YTD Video Downloader, tych programów co instalatory mają możliwość wyboru lokalizacji folderu instalacyjnego. 

Nie mogę zmniejszyć partycji systemowej o mniej niż ograniczenie pozwala, a ograniczenie pozwala zostawić partycji systemowej 478 GB i nie mniej. Będę musiał zabierać partycji do gier? Eh. A 50 GB na programy starczy?

Właśnie sobie pobrałem program SpaceSniffer. Skąd w nowym laptopie wziął się folder Windows.old?


(rgabrysiak) #5

Nie aktualizowałeś przypadkiem systemu do jego nowszej wersji?


(matidobryworms13) #6

Nie. Laptop był z Windowsem 10 od chwili zakupu. Najbardziej interesuje mnie pytanie ile GB potrzebuję na partycję na programy. 50?


(rgabrysiak) #7

Skąd mamy wiedzieć jakie programy chcesz na takiej partycji instalować? Przydziel tyle miejsca ile potrzebujesz.


(matidobryworms13) #8

Skoro systemowe narzędzie do modyfikacji partycji nie pozwala zmniejszyć mi dysku C o mniej niz połowę, skorzystam z tego programu http://www.dobreprogramy.pl/MiniTool-Partition-Wizard-Free,Program,Windows,15710.html

Za to przy MiniTool Partition Wizard są negatywy, pisali, że rypnął im dysk. Ja wolę nie mieszać więcej, to jest nowy sprzęt, ma 3 tygodnie, i chcę się nim cieszyć zamiast się frustrować jakimiś za przeproszeniem pierdołami. 452 GB na gry i programy to i tak dużo (jeszcze Steam jakieś 40 GB zabiera), a w dużo gier nie gram, chociaż planuję zakup Garry’s Mod, GTA 5 i Overwatch. 
Problem rozwiązany. Dziękuję za pomoc.


(matidobryworms13) #9

Wiem dlaczego mam Windows.old. Aktualizowałem Windowsa 10 do Rocznicowej Kompilacji. W folderze Windows.old znajdują się dane z poprzedniej kompilacji z listopada 2015, bo z tą kompilacją Windows 10 laptop został dostarczony.


(rgabrysiak) #10

To samo można napisać o każdym innym programie do partycjonowania dysku, nawet narzędzia systemowe w rękach mało zdolnego użytkownika potrafią przysporzyć problemów.

Podstawa przy partycjonowaniu dysku to backup danych na nośnik zewnętrzny oraz defragmentacja partycji które zamierzasz zmniejszyć bądź zwiększyć.