Spalony komputer?


(Kindermetal96) #1

Witam.

Pewnego pięknego dnia, podczas burzy, piorun walnął w blok, w którym mieszkam. Pospalało lokatorom komputery/TV. Ale nie jestem pewien czy mi też. Albowiem, do tej samej przedłużki podłączone jest kilka rzeczy oprócz kompa. Nic innego się nie spaliło. Router działa jak działał, lampka biurkowa też... A z komputerem jest dziwna rzecz. Nie chce się włączyć, ale z tyłu, gdzie jest taki włącznik jak np. do lampki, to on się świeci, że komp jest podłączony do prądu. Więc jeśli byłby spalony, to chyba to nie powinno się świecić. Proszę o pomoc.

Podaje wyposażenie kompa:

Płyta główna ASUS P5QL

Procesor Core 2 Duo E7300 BOX

Pamięć OCZ 2x2GB 800 SPEC. OPS

Dysk HDD Samsung 750 GB 32 MB S-ATA2

Karta GAINWARD Radeon 4850 GS

Zasilacz Chieftec 500W

Jeśli jeszcze coś miałbym podać, proszę pisać. Nie znam się na tym za bardzo, napisałem to co mam na fakturze.


(Robert Zgrzebnicki) #2

Opisz szerzej problem, wciskasz przycisk power na obudowie... i? Zero reakcji? System Windows się nie ładuje? Nic nie widać na monitorze, ale słychać jakieś dźwięki (szum wentylatora, trzeszczenie dysku)?


(Kindermetal96) #3

Właśnie nic, nie włącza się, nic nie słychać... ale z tyłu wlącznik się świeci

-- Dodane 26.10.2009 (Pn) 22:41 --

Czy to mogła spalić się płyta główna?


(Robert Zgrzebnicki) #4

Tak, właśnie miałem pisać, że śmierdzi mi to płytą główną (+ tym co ewentualnie pociągnęła) albo zasilacz. Chociaż Chieftec ma zasadniczo dobre zabezpieczenia. Pożycz od kogoś zasilacz. A ta przedłużka to taka zwykła czy listwa z zabezpieczeniami?


(Kindermetal96) #5

Taka zwykłą przedłużka, ale zasilacz wykluczam, bo już próbowałem na innym


(MaRa) #6

Włącznik umieszczony z tyłu obudowy komputera się świeci? :shock: :o :shock: :o :shock:

Nigdy nie widziałem takiego włącznika w komputerze.

Ale skoro się włącznik świeci, to znaczy, że ma jakąś lampkę, czyli prąd dochodzi do lampki. A czy dalej dochodzi, to inna sprawa. Ten włącznik jest pomiędzy zasilaczem a kablem zasilającym.


(Kindermetal96) #7

Chyba tak... więc jakieś porady co mam zrobić?


(Robert Zgrzebnicki) #8

Nawet jeśli masz gwarancję, to wg. przepisów jest to uszkodzenie powstałe z Twojej winy. Udaj się do serwisu, niech wykonają ekspertyzę. A dalej pozostaje szykować kasę...


(Jjoasz) #9

w zasilaczu nie widziales wylacznika?

niektore sie swieca... 8)

jesli dobrej firmy zasilacz, to pewnie padl sam, znaczy reszta powinna dzialac... bo, jak rozumiem komp byl wlaczony?


(Kindermetal96) #10

Tak, włączony był... Ale sprawdzałem na innym zasilaczu i też nie działał. A co do gwarancji... nie mam żadnej, bo to składak był


(Jjoasz) #11

to teraz musisz po kolei weryfikowac kazda czesc - proca, plyte, pamieci, karte...

a mial jakies zabezpieczenia, czy tylko napis na obudowie?

nawet jesli skladak, to powinienes miec gwarancje na poszczegolne czesci, chyba ze kupowany z drugiej reki


(Robert Zgrzebnicki) #12

Musi to na rusi. Jak sklep dba o dobre imię to oprócz gwarancji producenta (wyszczególnione obok każdego podzespołu, w latach) udziela swojej. A jak to allegro, albo 'szpec' z osiedla to z gwarancją bywa różnie. Tak trochę dywagując ze szklanej kuli stawiam na mobo.


(Kindermetal96) #13

Z tym, że to nie ja składałem kompa, dałem informatykowi, on złożył, dał mi komputer i wyjechał za granicę :?


(Jjoasz) #14

to Ty go rozloz... zdejmij bok i zobacz - moze wizualnie beda jakies 'zniszczenia' - wywalone kondensatory na plycie lub karcie graficznej, jakies upalone miejsca i wtedy zobaczysz zasilacz - marke i tabliczke znamionowa

ps. a pisales, ze podlaczales inny, wiec jak to zrobiles bez wyjecia starego? jak na stole, to trzeba bylo wtedy kombinowac ze sprzetem... 8)